Ten grzyb odpowiada za najwięcej śmiertelnych zatruć w Polsce. Grzybiarze wciąż go mylą

Wygląda niewinnie, można by nawet powiedzieć, że elegancko. Ze swoim kapeluszem w subtelnej zieleni, charakterystycznym pierścieniem wokół trzonu i białymi blaszkami. Ale muchomor sromotnikowy (Amanita phalloides) to zwodnicze piękno. Przynajmniej gdy trafi do koszyka, a potem z patelni na talerz. Muchomor sromotnikowy, nazywany też muchomorem zielonawym, ma ponurą sławę: żaden inny grzyb nie jest odpowiedzialny za więcej śmiertelnych zatruć w Polsce.
- Ważne dla grzybiarzy
- Charakterystyczne cechy muchomora sromotnikowego (zielonawego)
- Tragiczna pomyłka muchomora sromotnikowego z czubajką kanią
Ważne dla grzybiarzy
Grzyby zaliczają się do przysmaków oferowanych przez naturę, ale są czymś znacznie ważniejszym. Grzyby należą do najstarszych form życia na Ziemi i jako pierwsze zaczęły zasiedlać ląd. Zapoczątkowały procesy glebotwórcze, dzięki którym pojawiły się pierwsze rośliny. W toku ewolucji ustąpiły miejsca przedstawicielom flory i większość gatunków grzybów rośnie obecnie pod ziemią. Ich rola w przyrodzie jest nieoceniona. Nie tylko rozkładają martwą materię na związki proste, ale tworzą powszechnie występującą mikoryzę, bez której nie byłoby lasów.
Grzyby kojarzone są przede wszystkim z aromatycznymi i smacznymi owocnikami niektórych gatunków. Grzybobranie należy do ulubionych form spędzania wolnego czasu. Zapewnia zarówno kontakt z przyrodą, jak i zbiory cenionych grzybów. Tyle tylko, że ta niewinna rozrywka może zakończyć się tragedią, jeśli amatorom grzybów zabraknie elementarnej umiejętności rozróżniania gatunków jadalnych od śmiertelnie trujących. Takim niebezpiecznym grzybem jest właśnie muchomor sromotnikowy (Amanita phalloides).
Muchomor sromotnikowy, zwany też zielonawym, jest szczególnie podstępny. Jeden pojedynczy owocnik, około 50 g, może wystarczyć, aby zakończyć ludzkie życie. Nic dziwnego, że po angielsku nazywają go po prostu „death cap”. Jest bardzo podstępny, ponieważ śmiercionośnych toksyn nie da się wyczuć ani węchem, ani smakiem. Grzyb wydziela słodkawy aromat i ma przyjemny smak. Bezsmakowe substancje trujące wytrzymują wysoką temperaturę i nie dają się wygotować. Kilka kęsów czasami wystarczy, aby wprowadzić organizm na śmiertelną drogę. A początkowo posiłek był taki smaczny…
Prawdziwy dramat zaczyna się dopiero po kilku godzinach. Pojawiają się gwałtowne wymioty, mocna biegunka, gwałtowne skurcze. Objawy przypominają ciężkie zatrucie pokarmowe, jednak są o wiele groźniejsze, bo wkrótce samoczynnie ustępują. Kiedy osoba zatruta wierzy, że już zdrowie jej wraca, w wątrobie dokonuje się cichy proces niszczenia. W rezultacie po krótkim okresie pozornej rekonwalescencji, wątroba przestaje funkcjonować. Następuje niewydolność narządów i osoba, która nie otrzyma intensywnej terapii, umiera w ciągu kilku dni.
Charakterystyczne cechy muchomora sromotnikowego (zielonawego)
Muchomor sromotnikowy ma dosyć charakterystyczny wygląd i wyraźnie różni się od innych w pewnym stopniu podobnych do niego gatunków. Używając ornitologicznego porównania można powiedzieć, że jest między nimi takie podobieństwo jak przykładowo między wroną i krukiem albo gołębiem i sójką. Dlaczego więc dochodzi do pomyłek i śmiertelnych zatruć? Przyczyną zawsze jest niewiedza na temat budowy i wyglądu owocników grzybów.
Przeważnie bywa tak, że osoba, która zebrała i zjadła grzyby, a często też poczęstowała nimi innych, uchodziła za znawcę grzybów i zbierała je od lat. Tyle tylko, że jej kompetencje opierały się jedynie na pozytywnych doświadczeniach („moje grzyby nigdy nikomu nie zaszkodziły”) i jakichś uproszczonych, nie zawsze pewnych kryteriach („trujący – jadalny”). Jeśli ktoś nie ma ochoty na pogłębianie wiedzy o grzybach, powinien przynajmniej nauczyć się rozróżniać grzyby rurkowe od blaszkowych, i na wszelki wypadek omijać grzyby blaszkowe.
Do charakterystycznych cech muchomora sromotnikowego należą:
- jasne blaszki, które nie ciemnieją i nie brązowieją w miarę dojrzewania,
- dobrze zachowany pierścień na trzonie pod kapeluszem,
- słodkawy zapach, przypominający zapach sztucznego miodu,
- u podstawy trzonu występuje pochwa,
- biały kolor zarodników.
Inne grzyby o zielonkawej lub białawej barwie nie mają takiego zestawu cech. Oznaczając gatunek grzyba, nie należy kierować się tylko barwą, ponieważ często bywa ona zmienna. Muchomor sromotnikowy może być w białej formie albinotycznej lub mieć wypłowiałe starsze owocniki. Nie należy zbierać grzybów w początkowej fazie rozwoju (nie wszystkie cechy są już wykształcone), ani starych owocników o cechach zatartych.
Tragiczna pomyłka muchomora sromotnikowego z czubajką kanią
Pomyłki z trującym muchomorem sromotnikowym zdarzają się zwykle z innymi grzybami blaszkowymi. Na podstawie ogólnego wyglądu – kapelusz, długi trzon, blaszki – biorą niektórzy muchomora za jadalną i bardzo smaczną czubajkę kanię (Macrolepiota procera). Nawiasem mówiąc, pomylenie muchomora sromotnikowego z kanią świadczy o zupełnym braku znajomości grzybów i elementarnego pojęcia o budowie owocników.
Czubajkę kanię i muchomora sromotnikowego łączy praktycznie jedynie to, że oba gatunki tworzą typowe owocniki kapeluszowe z wysokim trzonem. Różni je natomiast bardzo wiele:
- Struktura powierzchni kapelusza i jego skórki – Kapelusz muchomora jest niemal gładki z wrośniętymi ciemniejszymi włókienkami. Kapelusz kani pokrywają przyrośnięte i odstające małe wełniste łuski.
- Pierścień na trzonie owocnika – Pierścień u muchomora jest zrośnięty z trzonem i przy próbie przesunięcia może ulec uszkodzeniu. Pierścień kani jest gruby, skórzasto-wełnisty, słabo związany z trzonem i daje się przesuwać niczym pierścionek na palcu.
- Struktura miąższu – Trzon muchomora jest pełny i o jasnej konsystencji. Trzon kani jest pusty w środku i bardziej łamliwy.
Śmiercionośne trucizny i wspaniałe przysmaki rosną w lesie często obok siebie. Aby korzystać z oszałamiającej różnorodności grzybów, trzeba znać ich cechy i potrafić identyfikować. W razie braku pewności należy zastosować złotą zasadę: nigdy nie zbieraj nieznanych grzybów, a razie najmniejszych wątpliwości zostaw je tam, gdzie rosną!
