Dostał grzywnę 2270 zł! Zaskakująca kara za nasiona z ogródka!

Wielu miłośników ogrodnictwa z dumą zbiera nasiona roślin jadalnych i ozdobnych ze swoich ogrodów, aby podzielić się nimi z rodziną, przyjaciółmi czy sąsiadami. To piękna tradycja, która pomaga w ochronie dawnych, lokalnych odmian i redukcji odpadów. Niestety, nie wszyscy są świadomi, że według polskiego prawa nawet pozornie niewinna wymiana czy sprzedaż nasion może być uznana za nielegalny handel materiałem siewnym. Przepisy są surowe, a kary mogą sięgać nawet kilku tysięcy złotych.
- Prawo a wymiana nasion między ogrodnikami
- Odstępstwa w prawie ogrodniczym: co wolno?
- Kary za nielegalny handel nasionami w 2025 roku
- Zasady bezpieczeństwa przy wymianie nasion
Prawo a wymiana nasion między ogrodnikami
Wymiana nasion między ogrodnikami to tradycja pielęgnowana od dawna. Dzielimy się nimi podczas zjazdów entuzjastów ogrodnictwa, lokalnych targów lub po prostu przekazujemy sobie paczki. Jednak obowiązujące w Polsce przepisy dotyczące nasion jasno określają, kto ma prawo sprzedawać materiał siewny, a kto nie.
Zgodnie z ustawą o nasiennictwie, materiał siewny obejmuje nie tylko nasiona, ale także bulwy, cebule czy sadzonki przeznaczone do rozmnażania roślin. Handel materiałem siewnym to nie tylko sprzedaż, ale również oferowanie go, dostarczanie czy przekazywanie w inny sposób. To oznacza, że jeśli ktoś przekazuje swoje nasiona za niewielką opłatą lub wysyła je przez Internet, formalnie prowadzi działalność wymagającą rejestracji w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Roślin i Nasiennictwa.
Ważne jest, że nawet działanie bez zysku – np. sprzedaż „za symboliczną złotówkę” – również jest uważane za handel. W takiej sytuacji nie wystarczy wskazać, że nasiona pochodzą „z kolekcji prywatnej”. Bez odpowiedniego wpisu taka działalność jest nielegalna i może skutkować karą finansową.
Odstępstwa w prawie ogrodniczym: co wolno?
Na szczęście przepisy uwzględniają pewne wyjątki. Jeśli ogrodnik przekazuje nasiona nie w celach handlowych, innemu entuzjaście ogrodnictwa, który wykorzysta je wyłącznie do własnych upraw, nie musi zgłaszać tego do rejestru. Taka wymiana między ogrodnikami jest w pełni zgodna z prawem – pod warunkiem, że nie dotyczy odmian objętych ochroną prawną.
Czego zatem nie można robić? Nie wolno przekazywać ani sprzedawać nasion odmian chronionych, które są opatentowane lub objęte wyłącznym prawem hodowcy. Ich rozmnażanie i dystrybucja, nawet na małą skalę, stanowi naruszenie prawa.
Oznacza to, że można bez problemu dzielić się nasionami własnych pomidorów, fasoli, dyni czy nagietków – o ile nie są to nowoczesne, komercyjne odmiany z rejestru hodowlanego.
Kary za nielegalny handel nasionami w 2025 roku
W roku 2025 przepisy przewidują konkretne sankcje dla tych, którzy zajmują się handlem materiałem siewnym bez właściwego wpisu do rejestru. Za nielegalną sprzedaż lub przesyłkę nasion grozi kara finansowa wynosząca do 2270 zł. W skrajnych przypadkach urzędnicy mogą także nakazać zniszczenie materiału siewnego, który był przedmiotem transakcji.
Aby prowadzić legalny handel nasionami, trzeba złożyć właściwy formularz w Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Roślin i Nasiennictwa. W formularzu należy zgłosić zamiar prowadzenia działalności, podać dane dotyczące gospodarstwa lub firmy oraz wskazać rodzaj materiału siewnego. Samo zgłoszenie jest bezpłatne, jednak w przypadku działania przez pełnomocnika obowiązuje opłata skarbowa.
Procedura zazwyczaj trwa od kilku tygodni do dwóch miesięcy. Po pozytywnym rozpatrzeniu zgłoszenia ogrodnik otrzymuje zaświadczenie o wpisie do rejestru i dopiero wtedy może legalnie sprzedawać swoje nasiona – zarówno na targu, jak i w sieci.
Zasady bezpieczeństwa przy wymianie nasion
Ograniczenia nie mają na celu utrudniania życia entuzjastom ogrodnictwa, lecz utrzymanie jakości i zdrowia materiału siewnego. Dzięki kontrolom można zapobiegać rozprzestrzenianiu się chorób roślin, szkodników oraz inwazyjnych gatunków. Ustanowione regulacje mają także na celu zapewnienie rolnikom i ogrodnikom pewności, że kupowane nasiona są zgodne z opisem i bezpieczne do uprawy.
W praktyce oznacza to, że chociaż wymiana między działkowcami jest dozwolona, to publiczna sprzedaż – nawet symboliczna – wymaga rejestracji. Dlatego warto znać obowiązujące zasady, aby uniknąć nieprzyjemnych konsekwencji.