To zioło zostało zakazane w Niemczech. Polacy piją je litrami

Coraz częściej okazuje się, że zioła, którym przez pokolenia ufaliśmy bez zastrzeżeń, mogą mieć drugą stronę medalu. Dlaczego dopiero teraz o tym słyszymy? Bo naukowcy zyskali narzędzia, które pozwalają zajrzeć w rośliny znacznie głębiej niż kiedykolwiek wcześniej i sprawdzić, co tak naprawdę kryje się w ich składzie. Tym razem pod lupę trafiło ziele, po które w Polsce sięga się masowo — i to dosłownie litrami. Chodzi o senes. Co więcej, u naszych zachodnich sąsiadów już go zakazano.
Dlaczego zakazano herbat z senesu?
W wielu państwach — m.in. w Nowej Zelandii, Australii, Kanadzie czy Niemczech — herbatki z dodatkiem senesu zostały całkowicie wycofane z obrotu. Skąd tak radykalna decyzja? Choć senes od lat uchodzi za mocny „pomocnik” przy zaparciach i bywa stosowany do pobudzenia pracy jelit, jego częste i regularne picie może nieść ze sobą realne ryzyko dla zdrowia.
Wyniki badań wskazują, że długotrwałe sięganie po to zioło może „rozleniwić” jelita i doprowadzić do sytuacji, w której zaczynają one działać prawidłowo tylko wtedy, gdy dostaną kolejną dawkę senesu. To z kolei zaburza naturalną pracę układu pokarmowego, a w skrajnych przypadkach może wiązać się nawet z obciążeniem i uszkodzeniem wątroby. Warto też pamiętać, że choć senes potrafi przynieść szybką ulgę, to przy dłuższym stosowaniu może nasilać problem, zamiast go rozwiązywać.
Senes na zaparcia: skutki uboczne
Senes od setek lat uchodzi za „złoty środek” na kłopoty z trawieniem. Jego działanie opisywano już w dawnych krajach arabskich ponad 1000 lat temu. Roślina ta wpływa na przewód pokarmowy, a szczególnie znana jest z tego, że ułatwia wypróżnianie i przynosi szybką ulgę osobom zmagającym się z zaparciami.
Zioło pobudza perystaltykę jelit, przez co treść pokarmowa przesuwa się szybciej. W Polsce senes nadal łatwo kupić, najczęściej jako herbatki „na zaparcia”. Trzeba jednak pamiętać, że choć efekt bywa zauważalny, przy regularnym stosowaniu może silnie rozleniwiać jelita, a w konsekwencji sprawić, że problem z czasem wróci ze zdwojoną siłą.
Senes sprzedawany jest zarówno jako susz w sklepach zielarskich, jak i w saszetkach do zaparzania. Dobrze jest też uważnie czytać składy gotowych mieszanek ziołowych — często trafia do herbatek „na odchudzanie” oraz preparatów reklamowanych jako wsparcie metabolizmu. Nawet gdy jest go niewiele, jego obecność może okazać się niekorzystna.

Skutki uboczne senesu i ziół
Choć senes działa przeczyszczająco, jego stosowanie może wiązać się z realnymi zagrożeniami. Poza ryzykiem „rozleniwienia” jelit i uzależnienia od jego działania, może pojawić się także krwawienie — szczególnie u kobiet w ciąży oraz w trakcie miesiączki. Przyjmowanie senesu przez dłuższy czas bywa też obciążające dla wątroby, dlatego lepiej traktować go jako rozwiązanie doraźne i wcześniej skonsultować się z lekarzem. Warto też mieć na uwadze, że w wielu krajach preparaty z senesem zostały całkowicie wycofane ze sprzedaży.
Chociaż ziołolecznictwo od setek lat uchodzi za naturalny sposób wspierania organizmu, nie oznacza to, że każde zioło jest w pełni bezpieczne. Tak jak leki, rośliny mogą wywoływać działania niepożądane — zwłaszcza przy zbyt długim stosowaniu albo nieodpowiednim dawkowaniu. Trzeba też pamiętać, że wiele popularnych ziół ma działanie światłouczulające, więc latem ich używanie może być problematyczne
Dlatego zanim sięgniesz po herbatki ziołowe lub suplementy roślinne, dobrze jest skonsultować się ze specjalistą. To prosty sposób, by ograniczyć ryzyko niepożądanych reakcji — od przyzwyczajenia organizmu do działania konkretnego zioła po poważniejsze konsekwencje zdrowotne, w tym uszkodzenie wątroby.