Ceny drewna opałowego w czerwcu 2026 - nawet 130 zł za m3!

W wielu polskich domach wciąż króluje ogrzewanie drewnem — trafia do pieców i kominków, dając ciepło, na które liczy się każdej zimy. Właśnie teraz, na przełomie wiosny i lata, wiele osób zaczyna myśleć o uzupełnieniu zapasów, zanim ruszy kolejny sezon grzewczy. Jest jednak haczyk: ceny drewna potrafią mocno się różnić, a to, ile zapłacisz, zależy nie tylko od rodzaju, ale też od miejsca zakupu. Sprawdź aktualne stawki na czerwiec i zobacz, gdzie da się kupić najtaniej.
- Ceny drewna opałowego w czerwcu 2026
- Ceny drewna opałowego w czerwcu 2026
- Drewno z Lasów Państwowych: jak kupić taniej
- Ile kosztuje suche drewno opałowe?
Ceny drewna opałowego w czerwcu 2026
Planujesz zakup drewna opałowego? Na ten moment ceny tego surowca utrzymują się na względnie równym poziomie. W czerwcu najtaniej zwykle wypada drewno iglaste sprzedawane przez nadleśnictwa. To, ile zapłacisz, zależy m.in. od regionu i konkretnego gatunku. W części nadleśnictw 1 m³ iglastego można kupić już za 150–200 zł, ale warto mieć na uwadze, że świeża jodła, świerk czy sosna często wymagają przygotowania i sezonowania — a to może zająć od kilku do nawet kilkunastu miesięcy.
Drożej wychodzi drewno liściaste z nadleśnictwa. Miękkie gatunki, takie jak klon czy brzoza, w czerwcu kosztują przeważnie około 200–250 zł/m³. Najwięcej trzeba zapłacić za buk, grab, dąb lub jesion — to twarde, wysokokaloryczne drewno, które pali się dłużej i oddaje więcej ciepła. Lasy Państwowe najczęściej wyceniają je na poziomie mniej więcej 250–290 zł/m³.
Warto jednak pamiętać, że podane kwoty mają charakter orientacyjny, bo każde nadleśnictwo może stosować własny cennik. Na ostateczną cenę drewna opałowego wpływają m.in. koszty pozyskania, lokalny popyt oraz sposób i organizacja sprzedaży. Zdarza się, że różnice dla tego samego gatunku sięgają nawet kilkudziesięciu złotych za 1 m³.
Ceny drewna opałowego w czerwcu 2026
Wybierając drewno opałowe, dobrze patrzeć nie tylko na koszt zakupu, ale przede wszystkim na to, ile realnie ciepła odda w piecu. Bywa, że niektóre nadleśnictwa oferują sosnę w cenie 130–170 zł/m³, jednak taki wybór nie sprawdzi się w każdym palenisku. Drewno iglaste ma dużo żywicy, przez co intensywnie brudzi przewody i szybę kominka, a przy tym pali się szybko i dość gwałtownie. Podobnie wypada osika, topola czy lipa – mimo że zwykle są wyraźnie tańsze niż dąb lub buk, to w praktyce dostarczą mniej energii niż twarde gatunki.
Obecnie największą popularnością wśród użytkowników pieców na drewno i kominków cieszą się buk, dąb, grab oraz jesion. Takie drewno pali się długo i równomiernie, daje wysoką temperaturę i zostawia stosunkowo mało popiołu, co przekłada się na wygodę użytkowania. To też tłumaczy, dlaczego stawki za ten surowiec są zauważalnie wyższe. Ile w czerwcu kosztują poszczególne gatunki drewna opałowego w nadleśnictwach? Poniżej znajdziesz orientacyjne ceny 1 m³ opału w żerdziach:
- świerk, sosna, jodła, modrzew – 130–170 zł/m³,
- topola, lipa, wierzba – 150–180 zł/m³,
- brzoza, jawor, klon – 200–250 zł/m³,
- buk, dąb, grab – 230–290 zł/m³.

Drewno z Lasów Państwowych: jak kupić taniej
Lasy Państwowe wciąż uchodzą za jedno z najtańszych miejsc, gdzie można kupić drewno opałowe. Żeby je nabyć, trzeba skontaktować się z odpowiednim leśniczym lub nadleśnictwem. Po sfinalizowaniu zakupu kupujący dostaje wskazanie lokalizacji, z której ma odebrać drewno, a transport organizuje już we własnym zakresie.
Niższa cena oznacza jednak więcej pracy po stronie kupującego. Najczęściej drewno trzeba samemu pociąć, porąbać i odpowiednio sezonować. To wymaga czasu oraz miejsca na składowanie, dlatego surowiec kupiony latem nie zawsze będzie gotowy do spalania w najbliższym sezonie grzewczym.
Jeszcze większe oszczędności daje opcja samowyrobu. W praktyce polega to na samodzielnym pozyskaniu drewna wskazanego przez leśniczego. W części nadleśnictw stawki za drewno iglaste potrafią wtedy spaść nawet poniżej 100 zł/m³. Trzeba jednak pamiętać, że to rozwiązanie wymaga właściwego sprzętu, umiejętności i doświadczenia.
Ile kosztuje suche drewno opałowe?
Osoby, które nie chcą tracić czasu na sezonowanie drewna, mogą sięgnąć po gotowe, suche szczapy ze składu opału albo z marketu budowlanego. Trzeba jednak liczyć się z tym, że wygoda zwykle oznacza wyraźnie wyższą cenę. Najczęściej sprzedawcy podają stawkę za metr przestrzenny (mp) – czyli stos o wymiarach 1 m x 1 m x 1 m, liczony razem z wolnymi przestrzeniami między polanami. Z czerwcowych cenników składów opału wynika, że sezonowane drewno kosztuje obecnie:
- Sosna – ok. 480 zł/mp,
- Brzoza, olcha – ok. 560 zł/mp,
- Dąb, buk, grab, jesion – ok. 660–700 zł/mp.
Tak jak w nadleśnictwach, również lokalne składy opału mają ceny, które potrafią mocno się różnić – głównie ze względu na region oraz dostępność konkretnych gatunków. Dlatego przed zakupem opłaca się porównać oferty kilku sprzedawców w okolicy. Drewno gotowe do palenia znajdziemy też w marketach budowlanych, ale to zazwyczaj najdroższy wariant. W jednej z popularnych sieci mieszanka świeżego drewna kosztuje 459 zł/mp, a pakowane, suszone drewno bukowo-grabowe – 41 zł za 10 kg. Użytkownicy kominków mogą też kupić całą paletę drewna: w zależności od gatunku trzeba zapłacić około 450–700 zł/mp.
Wybierając zakup bezpośrednio w Lasach Państwowych, da się obniżyć koszt nawet o kilkaset złotych na 1 m³ opału. Warto jednak pamiętać, że nie dostaniemy tam drewna przygotowanego do natychmiastowego spalania – taki surowiec oferują przede wszystkim lokalne składy opału i markety budowlane.