Ceny węgla w czerwcu zaskoczyły kupujących. Co się dzieje na tym rynku?

Sezon grzewczy dobiegł końca, a mimo to na lokalnych składach wciąż wrze. Czerwiec zwykle bywa idealnym momentem, by upolować węgiel taniej — w tym roku jednak wielu kupujących przeciera oczy ze zdumienia, bo obiecanych obniżek jak na lekarstwo. Tymczasem to, co dzieje się na rynkach międzynarodowych, coraz mocniej odbija się na polskich cennikach i potrafi zaskoczyć z tygodnia na tydzień. Sprawdź, ile teraz kosztuje tona węgla kamiennego i dlaczego ceny wyglądają właśnie tak.
- Ceny węgla rosną, co dalej z opałem?
- Ceny węgla PGG w czerwcu 2026
- Ile kosztuje węgiel w lokalnych składach?
- Kiedy kupić węgiel, by nie przepłacić?
Ceny węgla rosną, co dalej z opałem?
W ostatnich miesiącach cena węgla w portach ARA przebiła 130 dolarów za tonę. Dla porównania, jeszcze rok temu notowania tego surowca utrzymywały się w okolicach 94 dolarów. ARA to jeden z kluczowych punktów odniesienia dla europejskiego handlu węglem, więc tak mocny skok stawek może z czasem odbić się także na cenach w Polsce.
Polska Grupa Górnicza wprowadziła nowy cennik już na początku kwietnia, co dla wielu osób ogrzewających dom węglem okazało się sporą niespodzianką. Zwykle po zakończeniu sezonu grzewczego ceny opału schodzą w dół, tymczasem w tym roku węgiel wyraźnie nie wpisał się w ten schemat.
Te niewielkie, wiosenne podwyżki mogą być jedynie zapowiedzią większych zmian na rynku. Choć czerwiec — podobnie jak lipiec i sierpień — wciąż uchodzi za najlepszy moment na zakup węgla, eksperci zwracają uwagę, że w tym roku ceny opału mogą zacząć rosnąć znacznie szybciej, niż wielu kupujących zakłada.
Ceny węgla PGG w czerwcu 2026
Polacy od lat chętnie zamawiają węgiel w sklepie internetowym Polskiej Grupy Górniczej. Spółka podkreśla, że na bieżąco obserwuje rynek i w razie potrzeby koryguje swoją politykę cenową, reagując na aktualne wydarzenia. Po kwietniowej korekcie cennika sytuacja wyraźnie się ustabilizowała — PGG utrzymuje wiosenne stawki. Tak wyglądają czerwcowe ceny węgla w e-sklepie Polskiej Grupy Górniczej:
- Orzech luzem: 1150–1229 zł/t,
- Orzech big-bag: 1400–1450 zł/t,
- Kostka luzem: 1200–1350 zł/t,
- Groszek workowany: 1365–1510 zł/t,
- Groszek big-bag: 1305–1450 zł/t,
- Groszek luzem: 1250 zł/t.
W ostatnich miesiącach na podwyżki zdecydował się również Południowy Koncern Węglowy. Od 1 maja nowe cenniki obowiązują w kopalniach Brzeszcze, Janina i Sobieski. Skala zmian zależała od rodzaju opału — wzrosty sięgały od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu złotych na tonie. W czerwcu za groszek Sobieski w sklepie PKW trzeba zapłacić 1360 zł/t.

Ile kosztuje węgiel w lokalnych składach?
Węgiel kupowany w lokalnych składach opału zwykle okazuje się droższy niż ten oferowany bezpośrednio przez producenta. W przypadku sortymentu „kostka” stawki startują przeważnie w okolicach 1430 zł za tonę, jednak często zbliżają się do 1700 zł, a czasem nawet tę granicę przekraczają. Na końcową kwotę wpływa nie tylko aktualny popyt, lecz także parametry takie jak wartość opałowa oraz pochodzenie surowca.
Jeszcze wyraźniej widać to przy węglu typu „orzech”, gdzie rozpiętość cen bywa większa. Zdarzają się składy, w których tonę można kupić za mniej niż 1400 zł, ale najczęściej ogłoszenia mieszczą się w przedziale 1500–1600 zł/t. Za orzech o lepszych parametrach i stabilnej jakości trzeba nieraz zapłacić nawet około 1750 zł/t.
Najczęściej wybieranym paliwem przez posiadaczy kotłów automatycznych pozostaje groszek, znany również jako ekogroszek. Obecnie w lokalnym składzie opału ceny zaczynają się zwykle od około 1350 zł/t, jednak w praktyce wiele firm wystawia go drożej — nierzadko w widełkach 1700–1800 zł/t, zależnie od jakości i dostępności.
Kiedy kupić węgiel, by nie przepłacić?
Okno od kwietnia do sierpnia zwykle uchodzi za najkorzystniejszy czas na kupno węgla, choć w tym roku trudno liczyć na typowe, wyraźne sezonowe przeceny. Nadal jednak wiosną i latem popyt jest najmniejszy, więc kupujący mają najszerszy wybór sortymentów i łatwiej porównać oferty. Sprzedawcy częściej próbują przyciągnąć klientów promocjami i rabatami, a dostawa opału zazwyczaj przebiega szybciej i sprawniej. Prywatne składy poza sezonem grzewczym walczą o zamówienia, dlatego osoby, które planują zakup z wyprzedzeniem, mają większą szansę trafić na korzystną cenę i dogodne warunki.
Przekładanie zakupu węgla na jesień bywa ryzykowne i często kończy się wyższym rachunkiem. We wrześniu i październiku zainteresowanie opałem wyraźnie rośnie, co zwykle napędza sezonowe podwyżki – zdarza się, że tona drożeje nawet o kilkaset złotych. Lepiej nie czekać do jesieni, zwłaszcza że w tym roku sytuacja na rynkach międzynarodowych pozostaje napięta, a to może szybko przełożyć się na lokalne skoki cen i mniejszą dostępność.