Coraz więcej osób boi się fotowoltaiki. Czy panele naprawdę mogą stanąć w ogniu?

Coraz więcej osób odkłada decyzję o fotowoltaice z jednego powodu: strachu przed pożarem. Tylko czy panele PV naprawdę są tak groźne, jak się mówi? Jak często dochodzi do zapłonu i co najczęściej go wywołuje? Da się to ryzyko realnie ograniczyć, a jeśli instalacja ulegnie zniszczeniu — jakie kroki podjąć, by nie stracić pieniędzy i nerwów? Strażacy mówią wprost, na co trzeba uważać.
- Czy fotowoltaika zwiększa ryzyko pożaru?
- Jak gasić pożar instalacji fotowoltaicznej
- Jak zmniejszyć ryzyko pożaru fotowoltaiki
- Jak przygotować się na pożar fotowoltaiki
Czy fotowoltaika zwiększa ryzyko pożaru?
Z danych statystycznych wynika, że ok. 18% pożarów w budynkach mieszkalnych ma związek z usterkami urządzeń lub instalacji elektrycznych. W tej grupie tylko pewien odsetek dotyczy zdarzeń przypisywanych fotowoltaice. W Polsce brakuje jednak szczegółowych analiz, które precyzyjnie pokazywałyby skalę problemu. Warto więc spojrzeć na raporty z Niemiec i Wielkiej Brytanii — tam pożary wynikające z samej instalacji PV stanowiły jedynie ułamek promila na tle innych, znacznie częstszych źródeł zapłonu.
Zwarcia, które mogą doprowadzić do pożaru w instalacji fotowoltaicznej, najczęściej wynikały z takich przyczyn jak:
- uderzenie pioruna
- nieprawidłowe rozłączenie
- zabezpieczenia systemu dobrane niewłaściwie do instalacji
- elementy instalacji niskiej jakości
Do pożarów związanych z fotowoltaiką najczęściej prowadzą błędy montażowe i nieprawidłowo wykonana instalacja. Przykładem może być brak właściwej ochrony po stronie prądu stałego, a także pominięcie bezpieczników lub odpowiednich wyłączników, które ograniczają ryzyko awarii.
Jak gasić pożar instalacji fotowoltaicznej
Przy rozleglejszych pożarach gaszenie instalacji fotowoltaicznej należy zostawić ekipie strażackiej. Strażacy są przygotowani do takich zdarzeń i wiedzą, jak działać, by nie narazić siebie ani domowników. Poniżej opisujemy wyłącznie ogólne zasady postępowania podczas pożaru oraz czynności, które zwykle prowadzą do jego opanowania. W części sytuacji można podjąć działania samodzielnie, ale wyłącznie przy zachowaniu pełnej ostrożności. Jeśli w domu znajduje się gaśnica proszkowa albo dedykowana gaśnica do fotowoltaiki, można jej użyć przy niewielkich pożarach, np. obejmujących przewody lub osprzęt.
W przypadku pożaru instalacji elektrycznej pierwszym krokiem powinno być odcięcie zasilania na głównym wyłączniku. Zwiększa to bezpieczeństwo osób gaszących oraz mieszkańców opuszczających budynek. Trzeba jednak pamiętać, że panele fotowoltaiczne nadal mogą wytwarzać napięcie, dlatego strażacy działają tak, jakby instalacja przez cały czas była pod napięciem. Dodatkowo uszkodzone przewody potrafią „podawać” prąd nieoczekiwanymi drogami, co znacząco podnosi ryzyko porażenia. Z tego powodu podczas całej akcji konieczna jest szczególna ostrożność. Przy gaszeniu rozproszonym prądem gaśniczym należy zachować co najmniej 1 m odstępu od elementów instalacji, a przy strumieniu zwartym — minimum 5 m.
Aby ograniczyć ryzyko w razie pożaru, właściciele powinni stosować odpowiednie zabezpieczenia, np. rozwiązania pozwalające szybko odłączyć inwerter od paneli.
Jak zmniejszyć ryzyko pożaru fotowoltaiki
Nie zawsze da się całkowicie wyeliminować ryzyko pożaru, ale poprawnie zamontowane panele fotowoltaiczne i dobrze przemyślany projekt instalacji potrafią wyraźnie ograniczyć szansę, że do niego dojdzie.
Do elementów szczególnie narażonych na zapłon należy falownik. Ogień może pojawić się również na złączach oraz w przewodach, dlatego jeszcze przed zakupem warto dokładnie sprawdzić ich jakość. Kluczowa jest tu przede wszystkim wysoka szczelność połączeń. Zbyt luźna złączka może się przegrzewać i powodować iskrzenie, a to znacząco podnosi ryzyko zapłonu. Dobór właściwych komponentów najlepiej omówić z doświadczonym instalatorem.
Oprócz szczelnych połączeń i poprawnego montażu instalacja powinna być wyposażona w odpowiednie zabezpieczenia po stronie prądu stałego (na odcinku od paneli do falownika). W projekcie należy przewidzieć m.in. zabezpieczenia nadprądowe, rozłączniki oraz ograniczniki przepięć. Podczas pożaru i w trakcie akcji gaśniczej takie rozwiązania pomagają ograniczyć ryzyko porażenia prądem.
Warto też rozważyć zastosowanie optymalizatorów. Gdy falownik zostanie odłączony lub nastąpi zanik napięcia, potrafią one obniżyć napięcie na panelach do bezpiecznego poziomu 1V.

Jak przygotować się na pożar fotowoltaiki
Jak już wspominaliśmy na początku, statystyki pokazują, że pożary instalacji PV zdarzają się wyjątkowo rzadko, a dobrze przemyślany projekt i poprawny montaż dodatkowo ograniczają ryzyko. Mimo to warto przygotować się na scenariusz awaryjny. Przede wszystkim właściciele fotowoltaiki powinni mieć w domu gaśnicę proszkową, przeznaczoną do bezpiecznego gaszenia urządzeń i instalacji elektrycznych z odległości ok. 1 m. Najlepiej trzymać ją blisko elementów najbardziej narażonych na zapłon, czyli falownika oraz zabezpieczeń. Choć nie jest to wymóg prawny, w praktyce może pozwolić szybko opanować niewielkie zarzewie ognia, zanim zdąży się rozprzestrzenić i spowodować większe straty.
Warto również zadbać o kompletną dokumentację systemu fotowoltaicznego. Jeśli będzie przechowywana w bezpiecznym, ale łatwo dostępnym miejscu, może ułatwić strażakom ocenę sytuacji i lepsze zaplanowanie działań na miejscu zdarzenia. Takie materiały zazwyczaj przekazuje wykonawca instalacji. Dodatkowym zabezpieczeniem może być też polisa ubezpieczeniowa, która obejmuje ryzyko pożaru.
Choć nie da się wyeliminować ryzyka pożaru instalacji PV w 100%, to od nas zależy, jak bardzo je ograniczymy i czy będziemy gotowi na sprawne działania w razie potrzeby.