Polski potencjał energetyczny: mamy „złoto” pod nogami, a wciąż grzejemy węglem

Ciepło ukryte głęboko pod naszymi stopami może wkrótce odegrać w Polsce rolę większą, niż wielu się wydaje. Geotermia — energia płynąca z wnętrza Ziemi — coraz wyraźniej przebija się do planów transformacji energetycznej, a stoją za tym nie tylko ambicje, lecz twarde realia: przyspieszające zmiany klimatu, drożejące paliwa kopalne, rosnąca presja na cięcie emisji CO₂ i unijne kierunki stawiające na OZE. Co ważne, nie chodzi o jedno rozwiązanie, lecz cały wachlarz technologii: od niskotemperaturowych pomp ciepła i wymienników gruntowych, przez systemy średniotemperaturowe, aż po wykorzystanie wód termalnych w ciepłownictwie. Dlaczego właśnie teraz geotermia zaczyna być wymieniana jako filar przyszłego miksu energetycznego — i co może przesądzić o jej sukcesie?
- Geotermia w Polsce: 9 lokalizacji i mniej niż 1%
- Geotermia w Polsce: potencjał i dane PIG
- Geotermia w Polsce: projekty i wsparcie
- Bariery rozwoju geotermii w Polsce
- Geotermia w Polsce: plany do 2050 roku
- Korzyści z rozwoju geotermii w Polsce
Geotermia w Polsce: 9 lokalizacji i mniej niż 1%
Polska ma już pierwsze, praktyczne doświadczenia z wykorzystaniem energii geotermalnej, choć wciąż mówimy o rozwiązaniu rozwijanym na stosunkowo małą skalę. Dziś ciepło z geotermii zasila sieci ciepłownicze w dziewięciu lokalizacjach: Toruniu, Zakopanem, Stargardzie, Kole, Sieradzu, Mszczonowie, Pyrzycach, Poddębicach i Uniejowie. Na Podhalu działa Geotermia Podhalańska, która od lat dostarcza ciepło i ciepłą wodę mieszkańcom oraz instytucjom.
Jeśli chodzi o udział geotermii w polskim miksie OZE i w systemie ciepłowniczym, statystyki pokazują, że źródła geotermalne odpowiadają za mniej niż 1% ciepła systemowego wytwarzanego w Polsce. Na tle średniej unijnej to rezultat nadal bardzo skromny.
Geotermia w Polsce: potencjał i dane PIG
Analizy geologiczne pokazują, że Polska dysponuje dużym potencjałem geotermalnym. Zbiorniki wód termalnych występują na ponad połowie obszaru kraju, a mniej więcej jedna czwarta terytorium ma warunki sprzyjające opłacalnemu wykorzystaniu geotermii w ciepłownictwie. Na głębokościach od 1 do 10 km — na Niżu Polskim oraz w rejonach takich jak Podhale — temperatura wód może dochodzić do 30-130 °C. To poziom, który otwiera realne możliwości nie tylko dla produkcji ciepła, ale też (przy bardziej wymagających parametrach) dla wybranych zastosowań przemysłowych.
Państwowy Instytut Geologiczny (PIG-PIB) realizuje m.in. projekt „Mapa Potencjału Geotermii Niskotemperaturowej Polski” (MPGN), którego zadaniem jest oszacowanie i udostępnienie danych przestrzennych oraz informacji z otworów dotyczących warunków geotermii niskotemperaturowej. Chodzi m.in. o rozwiązania takie jak gruntowe pompy ciepła i wymienniki geotermalne, analizowane do głębokości rzędu 100-130 m p.p.t. Wykonano także studia techniczno-ekonomiczne dla wybranych miejsc na Niżu Polskim — m.in. Kutna, Lesznowoli, Mogilna, Obornik, Piaseczna, Polic, Ślesina, Zgierza i innych — aby sprawdzić, gdzie inwestycje geotermalne mogą być najbardziej opłacalne.
Geotermia w Polsce: projekty i wsparcie
W Polsce działa już kilka inwestycji geotermalnych, a kolejne są na finiszu przygotowań. Wśród kluczowych przedsięwzięć wyróżnia się Geotermia Podhalańska, gdzie konsekwentnie rozbudowuje się zaplecze techniczne i sieć ciepłowniczą. W planach znajduje się m.in. odwiert produkcyjny Bańska PGP-7 — ma osiągnąć ok. 4052 m głębokości, zapewnić wydajność rzędu 350 m³/h i korzystać z wody o temperaturze ok. 85 °C. Równolegle pojawiają się projekty dotyczące dofinansowania badań i rozpoznania złóż wód termalnych dla wielu samorządów, m.in. Wrześni, Kalisza, Kazimierza Biskupiego, Włocławka, Kruszwicy, Barlinka i Polic — łącznie to ponad 115 mln zł przeznaczonych na odwierty próbne.
Rząd i instytucje centralne dopinają strategię oraz przepisy, które mają przyspieszyć rozwój geotermii. Jednym z najważniejszych dokumentów jest „Wieloletni Program Rozwoju Wykorzystania Zasobów Geotermalnych w Polsce” przygotowany przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska — zakłada on zwiększanie skali wykorzystania geotermii do lat 2040–2050, zarówno w segmencie niskotemperaturowym, jak i średniotemperaturowym. Wsparcie ma obejmować także finansowanie z NFOŚiGW (np. w ramach programu „Polska Geotermia Plus”), działania służące lepszemu rozpoznaniu lokalnego potencjału, powoływanie spółek celowych oraz tworzenie mechanizmów ograniczających i ubezpieczających ryzyko inwestycyjne.
Bariery rozwoju geotermii w Polsce
Choć Polska ma spory potencjał geotermalny, jej szybszy rozwój wciąż blokuje kilka istotnych przeszkód. Najważniejszą z nich są wysokie koszty startowe — głębokie odwierty, budowa infrastruktury przesyłowej, instalacje przygotowujące wodę do wykorzystania oraz wpięcie do sieci ciepłowniczej oznaczają inwestycje liczone w dużych kwotach. Do tego dochodzi ryzyko geologiczne: nie zawsze dysponuje się pełnymi danymi o temperaturach, wydajności przepływów czy składzie wód termalnych, przez co część projektów okazuje się trudniejsza i bardziej niepewna, niż wynikałoby to z wstępnych analiz.
Kolejną barierą są przepisy, formalności administracyjne oraz sposób działania systemu wsparcia finansowego. Inwestorzy często zwracają uwagę na długie i złożone procedury uzyskiwania decyzji — od pozwoleń na wiercenia, przez oceny oddziaływania na środowisko, aż po kwestie własności zasobów i praw do korzystania z wód geotermalnych. Dofinansowanie wprawdzie się pojawia, jednak bywa zbyt małe albo trudne do pozyskania, szczególnie dla mniejszych gmin, które nie mają dużych zasobów kadrowych i budżetowych.

Geotermia w Polsce: plany do 2050 roku
Perspektywy rozwoju geotermii w Polsce wyglądają coraz lepiej. Zarówno programy krajowe, jak i środki unijne coraz częściej wskazują geotermię jako ważny element transformacji energetycznej: dekarbonizacji, redukcji emisji CO₂ oraz poprawy jakości powietrza. Inicjatywy takie jak „Polska Geotermia Plus” czy projekty związane z rozpoznaniem zasobów pokazują, że ten kierunek zyskuje na znaczeniu, a horyzont pełniejszego rozwoju branży najczęściej wyznacza się na lata 2040–2050.
W praktyce może to oznaczać wyraźny wzrost liczby odwiertów geotermalnych — zarówno tych badawczych, jak i docelowo produkcyjnych — oraz budowę kolejnych geotermicznych źródeł ciepła dla systemów ciepłowniczych w większych miastach. Przykładem jest projekt w Poznaniu, w którym zakłada się, że do 2029 r. geotermia mogłaby dostarczać około 20% zapotrzebowania stolicy Wielkopolski na ciepło. Dodatkowo rozwój technologii i dokładniejsze mapowanie potencjału (m.in. w zakresie wymienników gruntowych, gruntowych pomp ciepła i wymienników otworowych), a także lepiej dopasowane instrumenty finansowe — ubezpieczenia ryzyka, wsparcie inwestycji, ulgi i preferencje — mogą realnie przyspieszyć tempo wdrożeń.
Korzyści z rozwoju geotermii w Polsce
Silnie rozwinięta geotermia to szereg konkretnych zysków. Najważniejszy z nich to wyraźne ograniczenie emisji gazów cieplarnianych oraz zanieczyszczeń powietrza — zwłaszcza w miejscach, gdzie ciepło z ziemi zastępuje spalanie węgla, drewna czy mazutu w systemach ciepłowniczych. W rejonach górskich i typowo turystycznych, gdzie dostawy paliw bywają droższe, geotermia potrafi okazać się rozwiązaniem konkurencyjnym i przewidywalnym cenowo.
Co więcej, inwestycje w geotermię wzmacniają bezpieczeństwo energetyczne kraju: ograniczają uzależnienie od paliw z importu, zwiększają elastyczność działania sieci ciepłowniczych i ułatwiają dywersyfikację miksu energetycznego. Taki kierunek rozwoju może też tworzyć nowe miejsca pracy — od budowy instalacji i wierceń, przez serwis i utrzymanie, po badania geologiczne oraz zarządzanie projektami.