Piec na pellet dymi i robi spieki? Sprawdź to zanim będzie za późno

Kocioł na pellet zwykle oszczędza czas i działa niemal bez Twojej ingerencji — znacznie sprawniej niż tradycyjny piec na drewno. Zdarza się jednak, że mimo sprawnej konstrukcji zaczyna sprawiać kłopoty: pojawia się sadza, przybywa popiołu, a w domu czuć dym. Winowajcą często nie jest sam kocioł, lecz drobiazgi, które łatwo przeoczyć: źle dobrane parametry, słabej jakości pellet albo zabrudzony komin. Co zrobić, żeby problem nie wracał?
- Dlaczego pellet się nie dopala w piecu?
- Skąd biorą się osady w piecu na pellet?
- Dlaczego komin dymi przy piecu na pellet?
Dlaczego pellet się nie dopala w piecu?
- Praktyka pokazuje, że niedopalony pellet potrafi mieć wiele przyczyn, a najczęściej winny jest zbyt mały dopływ powietrza do paleniska. Kluczowe jest precyzyjne dobranie ilości powietrza do dawki podawanych granulek. Gdy spalanie nie przebiega jak powinno, zwykle brakuje tlenu albo prawidłowego ciągu kominowego, przez co pellet nie dopala się do końca.
- Kolejny częsty powód to konieczność dokładnego czyszczenia urządzenia. Warto trzymać się zaleceń producenta z instrukcji, bo regularna konserwacja pieca na pellet ma bezpośredni wpływ na sprawność i bezawaryjną pracę. W wielu nowoczesnych modelach pojawia się komunikat o zapełnieniu popielnika i potrzebie jego opróżnienia. Dobrej jakości pellet zostawia bardzo mało popiołu — często poniżej 0,5%.
- To, jak skutecznie pellet się spala, w dużej mierze zależy od jego jakości. Jeśli zauważasz niedopalone granulki, sprawdź parametry używanego paliwa i zestaw je z wartościami pelletu certyfikowanego. Pozorne oszczędności na tańszym opale mogą szybko zniknąć, bo zanieczyszczony lub słaby pellet potrafi doprowadzić do kosztownych usterek pieca.
Nawet w sprawnym, markowym piecu pellet wysokiej klasy może zostawiać resztki, jeśli nie ma wystarczająco dużo czasu na pełne dopalenie. Dzieje się tak m.in. wtedy, gdy różnica między temperaturą maksymalną a minimalną jest ustawiona zbyt nisko. Piec bardzo szybko dobija do temperatury zadanej i przechodzi w wygaszenie, przez co część granulek w komorze palnika nie zdąży się dopalić. Częste włączanie i wyłączanie urządzenia w krótkich odstępach sprzyja odkładaniu się niedopalonego pelletu, co podbija zużycie opału i realnie zwiększa koszty ogrzewania.
Skąd biorą się osady w piecu na pellet?
Pellety, jako ekologiczne paliwo, zyskują na popularności z sezonu na sezon. Ogrzewanie pelletem działa niemal bezobsługowo i jest w dużej mierze automatyczne — poza koniecznością co jakiś czas uzupełnić zasobnik — a przy prawidłowej eksploatacji uchodzi za bardzo niezawodne. Zdarza się jednak, że w kotle pojawia się nadmiar popiołu oraz twarde spieki: czarne lub szare grudki, które potrafią utrudnić pracę palnika.
Za odkładanie się osadów w piecu na pellety może odpowiadać kilka przyczyn, a jedną z najczęstszych jest słaba jakość paliwa. Gdy w pellecie jest za dużo związków smolistych, w komorze spalania łatwiej tworzą się spieki i naloty. Najprostsze wyjście to wybór pelletu dobrej klasy z pewnego źródła, najlepiej z aktualnym certyfikatem. Równie istotne są ustawienia spalania: nieprawidłowy stosunek powietrza do paliwa sprzyja powstawaniu osadów. Problem może też wynikać z zawilgocenia pelletu — często przez przechowywanie w nieodpowiednich warunkach, gdzie paliwo chłonie wilgoć.
Osady w kotle na pellety obniżają sprawność urządzenia, a to zwykle oznacza większe zużycie paliwa i wyższe koszty ogrzewania. Twarde nagary i spieki potrafią doprowadzić do zacięć oraz awarii pieca, a w skrajnych przypadkach mogą zwiększać ryzyko niebezpiecznych sytuacji, w tym zagrożenia pożarowego.
Dlaczego komin dymi przy piecu na pellet?
Przede wszystkim nie ignorujcie sytuacji, gdy podczas pracy pieca na pellet z komina Waszego domu wyraźnie unosi się dym. Zbyt intensywne dymienie niesie ze sobą sporo przykrych konsekwencji — często towarzyszy mu uciążliwy zapach, który potrafi rozchodzić się po okolicy, docierać na sąsiednie działki i stawać się realnym problemem dla sąsiadów.
Dymiący komin to sygnał, że urządzenie może negatywnie oddziaływać na środowisko, bo do powietrza trafiają niepożądane związki. Szczególnie groźne jest spalanie pelletu wyprodukowanego z surowca zanieczyszczonego lakierami, klejami czy innymi chemikaliami — szkodzi to nie tylko naturze, ale może też doprowadzić do awarii lub przyspieszonego zużycia drogiej instalacji grzewczej.
Jeżeli używacie pelletu dobrej klasy, a mimo to z komina nadal widać dym, zacznijcie od sprawdzenia, czy przewód kominowy jest w pełni czysty i drożny. Nadmiar sadzy oraz smoły bywa skutkiem zbyt małego dopływu powietrza i słabego ciągu. Niewykluczone, że ptaki uwiły w kominie gniazdo albo do środka wpadł jakiś przedmiot. Najrozsądniej skontaktować się z kominiarzem. Liczy się zarówno wysokość komina, jak i jego przekrój — to one decydują o odpowiednim podciśnieniu, które skutecznie zasysa spaliny. Weryfikację wymiarów komina najlepiej powierzyć fachowcowi.
Warto pamiętać, że dym z komina nie zawsze oznacza błąd po Waszej stronie; na spalanie w piecu duży wpływ potrafi mieć także pogoda. Prędkość wiatru, ciśnienie atmosferyczne oraz temperatura mogą zmieniać ciąg. Zdarzają się warunki, w których samo rozpalenie pieca jest utrudnione, ale na szczęście nowoczesne piece na pellet są wyposażone w wentylatory, które wymuszają przepływ powietrza i odprowadzanie spalin.
Najczęściej kłopoty z dymiącym kominem, a także powstawaniem spieków i sadzy, wynikają z kiepskiej jakości paliwa lub nieprawidłowych ustawień pieca. Regularne czyszczenie i konserwacja oraz cykliczne przeglądy wykonywane przez specjalistę to najlepsza droga do bezawaryjnej, oszczędnej i skutecznej pracy pieca na pellet.
