Podłogówka miała być hitem. Potem podłoga zaczęła pękać

Paulina i Bartosz wreszcie dopięli swego: własny dom i wymarzone, nowoczesne ogrzewanie podłogowe, które miało dać ciepło, wygodę i niższe rachunki. Tyle że zamiast przyjemnego komfortu pojawił się scenariusz, którego nikt nie chce przeżyć — podłoga zaczęła pękać, uszkodzenia mnożyły się z tygodnia na tydzień, a koszty napraw rosły szybciej, niż byli w stanie to przewidzieć. Wystarczyło kilka błędów po stronie wykonawcy i brak porządnego projektu, by marzenie zamieniło się w kosztowną walkę z konsekwencjami. Dało się tego uniknąć? Poznaj ich historię i sprawdź, jakie detale decydują o tym, czy podłogówka będzie błogosławieństwem… czy początkiem poważnych kłopotów.
- Podłogówka bez projektu: zimno w domu
- Dlaczego podłoga pęka przy podłogówce
- Wady ogrzewania podłogowego w domu
Podłogówka bez projektu: zimno w domu
Paulina i Bartosz to para, która po latach odkładania pieniędzy wreszcie zrealizowała marzenie o własnym, parterowym domu. Ponieważ budżet był napięty, postawili na budowę systemem gospodarczym i w większości opierali się na fachowcach polecanych przez znajomych. Paulina od początku wiedziała jedno: chce ogrzewania podłogowego w całym domu, żeby nawet w środku zimy móc chodzić boso bez uczucia chłodu. Po dwóch latach prac budowlanych w końcu przekroczyli próg swojego wymarzonego miejsca na stałe.
Bliscy utwierdzali ich w przekonaniu, że podłogówka to strzał w dziesiątkę. Rzeczywistość szybko jednak zweryfikowała te zapewnienia, bo niedługo po przeprowadzce zaczęły wychodzić na jaw błędy wykonawcze. Instalację zrobiono bez rzetelnego projektu – „na wyczucie”. Montażem zajął się znajomy majster, uchodzący za człowieka od wszystkiego, tyle że w ogrzewaniu podłogowym nie miał praktyki. Nie dobrał poprawnie rozstawu pętli, a do tego nie wziął pod uwagę grubości posadzki.
Skutek był łatwy do przewidzenia: system nie grzał tak, jak powinien – w pokojach panował chłód, więc małżonkowie ratowali się dodatkowymi, klasycznymi grzejnikami. Fachowiec próbował „podciągnąć” temat, podkręcając nastawy zaworu regulacyjnego. Na moment przyniosło to poprawę i pozwoliło im na jakiś czas odsunąć od siebie myśl, że z ogrzewaniem podłogowym w domu coś jest nie tak.
Dlaczego podłoga pęka przy podłogówce
Mniej więcej rok po montażu kłopoty z ogrzewaniem podłogowym wróciły — i tym razem okazały się dużo poważniejsze. Paulina i Bartosz zauważyli coś, co od razu postawiło ich na nogi: podłoga w domu zaczęła pękać. Na ceramicznych płytkach w przedpokoju pojawiały się coraz szersze i głębsze rysy, a w salonie parkiet zaczął się rozsuwać. Perspektywa kosztownych napraw sprawiła, że para zaczęła zastanawiać się, czy wybór podłogówki na pewno był dobrą decyzją.
Skąd biorą się tak duże uszkodzenia w domu z ogrzewaniem podłogowym? Przyczyn może być kilka. W historii Pauliny i Bartosza problemem okazało się przekroczenie dopuszczalnej temperatury posadzki, co doprowadziło do jej degradacji. Podobne sytuacje zdarzają się również wtedy, gdy używa się materiałów, które nie są przystosowane do pracy z ogrzewaniem podłogowym i źle znoszą cykliczne nagrzewanie.
Pęknięcia mogą wynikać też z nierównego podłoża, na którym układa się płyty izolacyjne. Muszą one idealnie przylegać na całej powierzchni — w przeciwnym razie łatwo o ugięcia i odkształcenia. Kluczowe jest także wykonanie dylatacji między ścianami a płytą grzejną. Zdarza się, że niedokładny wykonawca nie dosuszy podłoża przed ułożeniem posadzki, a nadmiar wilgoci później „pracuje” w warstwach podłogi, znacząco zwiększając ryzyko szczelin, rys i pęknięć.

Wady ogrzewania podłogowego w domu
Ogrzewanie podłogowe ma swoich zwolenników, ale i osoby, które patrzą na nie z rezerwą. Krytycy najczęściej podkreślają, że instalacja takiego systemu oznacza wyższy koszt na starcie niż przy klasycznych grzejnikach – podłogówka potrafi podnieść budżet nawet o 30–40%. Wśród pozostałych minusów najczęściej wymienia się:
- wolniejsze nagrzewanie posadzki oraz długi czas oddawania ciepła po wyłączeniu,
- konieczność skuwania podłogi w razie usterki instalacji,
- potrzebę solidnego docieplenia budynku, szczególnie w starszych domach,
- rezygnację z dywanów i wykładzin,
- dopasowanie układu mebli i całej aranżacji do przebiegu rur grzewczych.
W praktyce ewentualna naprawa ogrzewania podłogowego bywa droga, a sterowanie temperaturą nie zawsze daje taką szybkość reakcji, jakiej oczekują domownicy. Osoby lubiące niebanalne wnętrza często zwracają uwagę, że podłogówka narzuca pewne ograniczenia. Dywany i wykładziny zwykle nie są tu mile widziane, a inwestorzy nierzadko rezygnują też z drewnianych podłóg, bo podgrzewane deski mogą szybciej tracić swoje właściwości.