Te usterki w pompie ciepła windują rachunki za prąd. Zwykle wychodzą po 5 latach od zakupu

Nowa pompa ciepła ma dawać spokój na lata — bez przestojów, bez niespodzianek, bez kosztownych napraw. Wielu właścicieli jest pewnych, że przez pierwsze kilka sezonów nic złego nie ma prawa się wydarzyć. A jednak to właśnie około piątego roku pracy u wielu urządzeń pojawiają się pierwsze poważne sygnały ostrzegawcze — i potrafią zaskoczyć w najmniej odpowiednim momencie. Sprawdź, które podzespoły zużywają się najszybciej i od czego często zaczyna się lawina problemów.
- Pompa ciepła po 5 latach: objawy zużycia
- Najczęstsze zużycie w pompie ciepła
- Po 5 latach: czujniki i elektronika pompy
- Dlaczego pompa ciepła psuje się po 5 latach
Pompa ciepła po 5 latach: objawy zużycia
Rafał od mniej więcej pięciu lat ogrzewa swój dom pompą ciepła. Przez cały ten czas wszystko działało bez problemów, ale od kilku tygodni w jego gospodarstwie wyraźnie skoczyło zużycie prądu. Rafał zaczyna podejrzewać, że przyczyną może być usterka pompy ciepła. Zaskakuje go jednak, że urządzenie mogło odmówić posłuszeństwa tak szybko. Czy to rzeczywiście się zdarza?
W praktyce wiele pomp ciepła potrafi pokazać pierwsze symptomy zużycia właśnie po około pięciu latach eksploatacji. W tym czasie urządzenie ma już za sobą tysiące godzin pracy oraz setki, a niekiedy nawet tysiące uruchomień i wyłączeń. To nie znaczy, że pompa nagle się zepsuje, ale po kilku sezonach grzewczych właściciel może zacząć zauważać sygnały, że sprawność całego systemu stopniowo spada.
Najczęściej nie jest to gwałtowna awaria, tylko powolna utrata wydajności. Po mniej więcej pięciu latach mogą pojawić się np. niewielkie ubytki czynnika chłodniczego albo przekłamania odczytów czujników, co odbija się na komforcie cieplnym domowników i podnosi rachunki za energię. Warto pamiętać, że wielu producentów standardowo daje pięć lat gwarancji na urządzenie. Po jej zakończeniu ewentualne naprawy i serwis właściciel opłaca już z własnych środków.
Najczęstsze zużycie w pompie ciepła
Jednym z elementów, które w pompie ciepła najszybciej „łapią” zużycie, są filtry powietrza. To właśnie one mają zatrzymywać kurz, pył i inne zanieczyszczenia z otoczenia, zanim trafią do wnętrza układu. Gdy właściciel pomija regularne czyszczenie, filtry szybko tracą drożność i przestają spełniać swoją rolę: przepływ powietrza spada, a cały system grzewczy zaczyna pracować pod większym obciążeniem. Słabszy przepływ odbija się też na wymiennikach ciepła — parowniku i skraplaczu. Zabrudzone lub częściowo przysłonięte powierzchnie nie oddają i nie odbierają energii tak skutecznie, więc pompa musi działać dłużej i intensywniej, żeby uzyskać ten sam efekt grzewczy, co na początku użytkowania.
Po kilku latach eksploatacji potrafią ujawnić się również kłopoty z pompą obiegową. To ona odpowiada za prawidłową cyrkulację płynu w instalacji. Jej stopniowe zużycie zwykle oznacza spadek wydajności, słabsze rozprowadzanie ciepła po budynku i wyższe zużycie energii.
Gdy do tego dojdą zabrudzone filtry, drobne ubytki czynnika chłodniczego albo pogorszona wymiana ciepła, sprężarka musi pracować w trudniejszych warunkach. Większe obciążenie i częstsze starty przyspieszają jej zużywanie. A sprężarka to najważniejszy i jednocześnie najdroższy element pompy ciepła. Jeśli urządzenie zaczyna taktować — czyli często się uruchamia i wyłącza — ryzyko awarii rośnie, a sprężarka może odmówić posłuszeństwa już po kilku latach od montażu.

Po 5 latach: czujniki i elektronika pompy
Po pięciu latach eksploatacji szczególną uwagę warto skierować na elementy mechaniczne pompy ciepła. Elektronika także potrafi się zużywać, ale zwykle dzieje się to wolniej. Z czasem czujniki temperatury i ciśnienia tracą dokładność, zaczynają przekazywać przekłamane dane, a to sprawia, że urządzenie może pracować poza optymalnymi parametrami.
Nieprawidłowe sygnały z czujników potrafią rozregulować działanie sterownika. Na kłopoty z elektroniką mogą wskazywać m.in. zbyt częste starty sprężarki, nieuzasadnione przełączanie się w tryb awaryjny albo spadek efektywności ogrzewania. Gdy pompa już po kilku latach od montażu zaczyna zachowywać się nietypowo, nie ma sensu od razu zakładać najgorszego — często wystarcza niewielka naprawa lub korekta ustawień, by wszystko wróciło do normy.
Na awarie narażone są nie tylko czujniki w pompie ciepła. Rzadziej, ale jednak zdarzają się też uszkodzenia płyty sterującej oraz innych modułów elektronicznych. W takiej sytuacji system może całkowicie przestać działać, a sama naprawa bywa kosztowna.
Dlaczego pompa ciepła psuje się po 5 latach
Pompy ciepła uchodzą za rozwiązania długowieczne, ale realna trwałość poszczególnych podzespołów mocno zależy od tego, w jakich warunkach pracuje instalacja. Najszybciej „dostają w kość” elementy eksploatacyjne: filtry, pompa obiegowa oraz czujniki. Gdy zignorujemy pierwsze, pozornie błahe sygnały problemów, łatwo doprowadzić do znacznie poważniejszych usterek. Częste cykle start/stop, źle dobrana moc urządzenia, kłopoty z hydrauliką lub pomijane przeglądy potrafią sprawić, że nawet porządna pompa ciepła zacznie sprawiać kłopoty już po około pięciu latach.
Jeśli zależy nam na spokojnej, bezawaryjnej pracy systemu, kluczowe są regularne przeglądy oraz dopracowanie nastaw. Pompa ciepła, która została dobrze zaprojektowana, poprawnie zamontowana i systematycznie serwisowana, mimo upływu czasu zwykle działa równo i efektywnie. Lekceważenie pierwszych oznak zużycia często uruchamia efekt domina – drobna usterka zwiększa obciążenie sprężarki, elektroniki i całego układu, a to skraca żywotność urządzenia. Właściciel nie zawsze ma wpływ na to, kiedy pojawią się pierwsze drobne problemy, ale może zadbać o to, by nie przerodziły się w kosztowną awarię całego ogrzewania.