Porównaj tę jedną linijkę na fakturze. Wyjaśnia, czemu płacisz więcej za gaz

Zdarzyło ci się kiedyś zestawić swój rachunek za gaz z rachunkiem kogoś, kto mieszka zaledwie kilka miejscowości dalej — i nie uwierzyć własnym oczom? Ten sam typ kotła, podobne zużycie, a kwota na fakturze potrafi być wyższa nawet o kilkanaście procent. To nie błąd ani „zły odczyt”, tylko skutek ukrytych w taryfach mechanizmów, przez które w różnych częściach kraju za gaz płaci się inaczej. Brzmi jak niesprawiedliwość, ale za tymi różnicami stoją bardzo konkretne elementy — od kosztów działania i utrzymania sieci po zasady narzucone przez regulacje. I właśnie one potrafią zaskoczyć najbardziej.
- Dlaczego cena gazu różni się w regionach
- Dlaczego gaz jest tańszy w miastach?
- Jak URE ustala taryfy dystrybucji gazu
- Ile kosztuje 1 m³ gazu w 2025 roku?
- Dlaczego gaz kosztuje różnie w regionach?
- Gdzie w Polsce gaz jest najtańszy?
- Dlaczego gaz jest droższy na południu?
- Jak wyrównać opłaty dystrybucyjne?
- Dlaczego ceny gazu różnią się w miastach
Dlaczego cena gazu różni się w regionach
Gdy pada hasło „cena gazu”, większość osób ma na myśli wyłącznie koszt samego paliwa. A to dopiero fragment całej kwoty na rachunku. Na fakturze znajdziesz wiele składowych: cenę za paliwo gazowe, opłatę dystrybucyjną stałą, opłatę dystrybucyjną zmienną, a czasem także opłatę abonamentową. Brzmi niejasno? I nic dziwnego — ten układ jest czytelny głównie dla branży, a nie dla przeciętnego odbiorcy.
To właśnie koszty dystrybucji i przesyłu w największym stopniu tłumaczą, skąd biorą się różnice cen między regionami. W praktyce działa to prosto: im dalej mieszkasz od głównej sieci gazowej, im trudniej utrzymać lokalną infrastrukturę i im mniej osób korzysta z tej samej sieci, tym wyższy wychodzi koszt dostarczenia 1 m³ gazu. Dlatego w mniejszych miejscowościach rachunki potrafią być wyższe niż w dużych miastach.
Dlaczego gaz jest tańszy w miastach?
Gaz nie trafia do twojego domu prosto z kopalni. Zanim popłynie do kuchenki czy kotła, przechodzi przez sieć dystrybucyjną zarządzaną przez operatorów. To oni pilnują, by paliwo bezpiecznie i bez zakłóceń pokonało całą trasę: rurociągi, stacje redukcji ciśnienia oraz liczniki. Każdy obszar ma przypisanego własnego operatora — a każdy z nich ponosi inne wydatki na utrzymanie i modernizację sieci.
Gdy infrastruktura jest starsza, rozproszona i rzadziej wykorzystywana (np. w górach albo na terenach wiejskich), wymaga więcej napraw, kontroli i inwestycji. W miastach bywa odwrotnie — sieć jest bardziej zwarta, a koszty łatwiej „dzielą się” między większą liczbę odbiorców. W rezultacie mieszkańcy regionów miejskich często płacą mniej, bo utrzymanie tej samej infrastruktury jest tam po prostu tańsze w przeliczeniu na jednego użytkownika.
Jak URE ustala taryfy dystrybucji gazu
Nie wszystko rozstrzygają sami operatorzy — część reguł narzuca państwowy regulator, czyli Urząd Regulacji Energetyki (URE). To właśnie URE wyznacza ramy, według których operatorzy mogą kalkulować swoje opłaty. Na świecie funkcjonują różne podejścia: w jednych krajach stawki są zbliżone dla wszystkich, bez względu na adres, a w innych koszt rośnie lub maleje w zależności od dystansu do punktu dostawy.
W Polsce działa rozwiązanie pośrednie — część stawek jest ujednolicona, ale nadal widać w nich lokalną specyfikę. URE zatwierdza każdą taryfę, analizując m.in. długość i rozbudowę sieci, liczbę odbiorców, a także wydatki na utrzymanie, remonty oraz nowe inwestycje. Z tego powodu nie istnieje jedna, ogólnokrajowa stawka dystrybucyjna dla gazu. W Biuletynie Informacji Publicznej URE można znaleźć zestawienie taryf dla paliw gazowych zatwierdzonych w 2025 roku wraz z decyzjami Prezesa URE dotyczącymi poszczególnych operatorów.
Ile kosztuje 1 m³ gazu w 2025 roku?
Według danych na 2025 rok przeciętna cena gazu w Polsce (łącznie z dystrybucją) mieści się w przedziale 4,00–4,80 zł za metr sześcienny. Skąd biorą się rozbieżności? Najczęściej decydują o tym opłaty sieciowe — w części regionów potrafią one podnieść końcowy rachunek nawet o kilkanaście procent.
Dla porównania, sama cena paliwa gazowego — czyli tej części, którą realnie zużywamy w piecu czy kuchence — to około 3 zł za m³. Pozostała kwota to dystrybucja, przesył oraz opłaty stałe. W efekcie dwie osoby o bardzo podobnym zużyciu mogą zobaczyć na fakturze zupełnie inne kwoty, jeśli korzystają z gazu w różnych częściach kraju.

Dlaczego gaz kosztuje różnie w regionach?
Nietrudno zrozumieć, dlaczego mieszkańcy „droższych” regionów mają poczucie niesprawiedliwości. Z ich punktu widzenia płacą przecież za dokładnie to samo — ten sam gaz i ten sam komfort w domu. Kłopot polega na tym, że rzadko uświadamiamy sobie, jak dużą część rachunku stanowi nie sam surowiec, lecz utrzymanie i działanie całej infrastruktury.
Do tego dochodzi jeszcze jedno: rachunki za gaz są mało czytelne — naszpikowane skrótami i technicznymi określeniami. Niewiele osób rozkłada je na czynniki pierwsze i sprawdza, która linijka naprawdę „robi” największą kwotę. W efekcie łatwo o wrażenie, że „ktoś nas naciąga”. A w praktyce różnice biorą się z prostej logistyki i matematyki: im bardziej skomplikowane jest dostarczenie gazu, tym wyższy jest koszt.
Gdzie w Polsce gaz jest najtańszy?
Nie ma jednego województwa, w którym gaz zawsze jest najtańszy. Obowiązuje jednak prosta reguła: im bliżej głównych sieci przesyłowych i im większa liczba odbiorców na danym obszarze, tym zwykle niższe opłaty. Dlatego mieszkańcy dużych miast, takich jak Warszawa, Poznań czy Katowice, najczęściej płacą mniej niż osoby z terenów górskich albo z bardziej oddalonych, wschodnich części kraju.
Warto też pamiętać, że część sprzedawców przygotowuje różne pakiety i taryfy w zależności od kodu pocztowego. W praktyce wystarczy wpisać swój kod w porównywarce online, aby szybko sprawdzić, jak cena gazu zmienia się między regionami. Niekiedy różnice potrafią wynosić nawet kilkadziesiąt złotych w skali roku.
Sprawdź prognozy cen gazu na zimę 2025/26.
Dlaczego gaz jest droższy na południu?
Różnice w cenach gazu to nie abstrakcja. W południowej i wschodniej Polsce – szczególnie w rejonach górskich, w Małopolsce, na Podkarpaciu czy Lubelszczyźnie – rachunki potrafią być wyraźnie wyższe. Powód jest prosty: sieć gazowa bywa tam bardziej rozciągnięta i rozproszona, a jej utrzymanie oraz modernizacja kosztują więcej, bo na każdy kilometr infrastruktury przypada mniej odbiorców. Dla porównania: w 2025 roku przeciętne gospodarstwo domowe z Tarnowa lub Sanoka płaci średnio o 18–22 zł miesięcznie więcej za samą opłatę sieciową niż rodzina z Warszawy przy identycznym zużyciu.
Te rozbieżności widać także w danych publikowanych przez operatorów. Polska Spółka Gazownictwa (PSG) dzieli kraj na kilka obszarów dystrybucyjnych, a każdy z nich ma własną taryfę. W strefie centralnej i zachodniej (m.in. w Wielkopolsce) opłaty dystrybucyjne są zwykle najniższe, natomiast w południowo-wschodniej – najwyższe. Co ważne, różnice mogą pojawiać się nawet w granicach jednego województwa, bo część gmin obsługują mniejsi, niezależni operatorzy, stosujący inne stawki.
Jak wyrównać opłaty dystrybucyjne?
Możliwości jest kilka. Najczęściej wraca pomysł „urealnienia” systemu, czyli wyrównania opłat dystrybucyjnych w całym kraju. Na papierze wygląda to atrakcyjnie, ale w praktyce oznaczałoby, że mieszkańcy tańszych regionów dopłacaliby do tych droższych. I właśnie to wywołuje największy sprzeciw.
Drugim kierunkiem jest większa przejrzystość. Gdyby na rachunku było czarno na białym widać, ile kosztuje samo paliwo, a ile utrzymanie i rozwój sieci, łatwiej byłoby zrozumieć, za co dokładnie płacimy. W dłuższej perspektywie znaczenie ma też inwestowanie w nowoczesne sieci i technologie, które potrafią ograniczać straty i obniżać koszty przesyłu.
Dlaczego ceny gazu różnią się w miastach
Różnice w rachunkach za gaz nie pojawiają się przypadkiem. To zwykle nie kwestia „złej woli” operatorów, ale skutek złożonej układanki: kosztów przesyłu, odległości, infrastruktury oraz decyzji regulatora. O pełnej równości trudno mówić, jednak większość rozbieżności da się wytłumaczyć technicznie i organizacyjnie.
Dlatego gdy następnym razem zauważysz, że płacisz więcej niż znajomi z innej miejscowości, warto pamiętać: nie zawsze chodzi o „droższy gaz”, lecz o całą trasę i proces, które stoją za tym, by paliwo bezpiecznie dotarło do twojego domu.