Pompa ciepła, pellet, gaz czy ekogroszek? Internauci pokazują rachunki za minioną zimę

Gwałtowny wzrost cen pelletu uruchomił lawinę szczerych wyznań w sieci. Internauci coraz odważniej ujawniają, ile naprawdę kosztowało ich ogrzewanie domu w tym sezonie — a niektóre kwoty potrafią zaskoczyć. Zobacz, jak w praktyce wypadają koszty pieca na pellet, pompy ciepła, kotła na ekogroszek i ogrzewania gazowego, i przekonaj się, które rozwiązanie najbardziej drenuje portfel.
- Pompa ciepła: ile płacą za ogrzewanie
- Ile kosztuje ogrzewanie pelletem?
- Ile kosztuje ogrzewanie ekogroszkiem?
- Ile kosztuje ogrzewanie gazem w sezonie?
Pompa ciepła: ile płacą za ogrzewanie
Niedawno serwis Murator zapytał swoich czytelników, ile wyniosły ich wydatki na ogrzewanie domu od startu sezonu. Wpis wywołał spore poruszenie, a podawane przez internautów kwoty różniły się od siebie naprawdę znacząco.
Pan Daniel, jeden z komentujących, napisał, że od początku października do dziś za ogrzewanie i energię elektryczną zapłacił łącznie tylko 2600 zł. Wcześniej wielokrotnie słyszał ostrzeżenia, że ogrzewanie domu pompą ciepła potrafi kosztować nawet 3–4 tysiące złotych miesięcznie. U niego całe gospodarstwo działa na prąd, a pod jednym dachem mieszkają jeszcze druga osoba dorosła, dwoje dzieci oraz dwa psy. Po przeliczeniu wychodzi średnio nieco ponad 600 zł miesięcznie w sezonie grzewczym.
Pani Magda także korzysta z pompy ciepła. Mieszka w domu o powierzchni 140 m2 i utrzymuje w środku temperaturę 23–24 stopni Celsjusza. Od września do lutego za całą energię elektryczną (prąd użytkowy) zapłaciła 4000 zł.
Ile kosztuje ogrzewanie pelletem?
Pan Piotr mieszka w ocieplonym domu z 2005 roku o powierzchni 150 m² i ogrzewa go kotłem na biomasę. Jeszcze przed startem sezonu grzewczego kupił 4100 kg pelletu. W magazynku zostało mu 57 worków, co oznacza, że do tej pory na ogrzewanie wydał 4800 zł. Tyle samo zapłaciła pani Lucyna — w jej przypadku w piecu zniknęły już trzy tony pelletu.
Z kotła na biomasę korzysta także pan Janusz. Do tej pory spalił 159 worków pelletu, a rachunek wyniósł dokładnie 3180 zł. Poprzedni sezon grzewczy zamknął kwotą 3800 zł. Teraz koszty najpewniej będą większe, bo do końca zimy zostały jeszcze marzec i kwiecień. Pan Janusz zaznacza, że opał kupował latem, dzięki czemu ominęły go późniejsze podwyżki cen pelletu.

Ile kosztuje ogrzewanie ekogroszkiem?
Pan Mirek postanowił dokładnie sprawdzić, ile w skali roku kosztuje go ogrzewanie domu. Korzysta z kotła na ekogroszek. W czasie największych mrozów spalał mniej więcej 6–6,5 worka tygodniowo, natomiast gdy temperatura jest wyższa, zwykle wystarcza mu około 5 worków. Poza sezonem grzewczym piec „zjada” tylko 5 worków w miesiącu, a w okresie przejściowym ta sama ilość opału starcza mu na około półtora tygodnia.
Jeszcze przed startem sezonu grzewczego kupił 4 tony groszku i zapłacił za nie 6000 zł. Ponieważ zostało mu około 750 kg paliwa, można przyjąć, że do tej pory wydał na ogrzewanie mniej więcej 4875 zł.
Pan Mirek podpowiada też proste podejście: najlepiej kupować opał z wyprzedzeniem, zanim sezon grzewczy ruszy na dobre. A jeśli ktoś nie jest w stanie wyłożyć większej kwoty jednorazowo, proponuje odkładać co miesiąc na osobne subkonto około 500 zł z myślą o zakupie paliwa. Regularne, niewielkie wpłaty mają sprawić, że zimowe rachunki nie uderzą tak mocno w domowy budżet.
Ile kosztuje ogrzewanie gazem w sezonie?
Nadal wiele osób w Polsce ogrzewa domy kotłami gazowymi. Tak jest choćby u pana Szymona, który mieszka w ocieplonym budynku o powierzchni 250 m2. Do końca stycznia trwał u niego remont całego poddasza, co mogło przełożyć się na nieco większe zużycie i wyższe rachunki. W domu utrzymuje komfortowe ciepło – w każdym pomieszczeniu jest około 23 stopni. Wyjątkiem jest poddasze, gdzie działa ogrzewanie podłogowe ustawione na 12 stopni. Jak wylicza, dotychczasowe koszty tego sezonu grzewczego to około 4500 zł.
W komentarzach wiele osób pisało, że za ogrzewanie w tym sezonie zapłacili już mniej więcej 2500–5000 zł. Trzeba jednak pamiętać, że na końcową kwotę wpływa nie tylko rodzaj ogrzewania, ale też powierzchnia domu, jakość ocieplenia, a nawet to, kiedy kupiono paliwo. Tegoroczne mrozy sprawiają, że sezon grzewczy może być wyraźnie droższy, choć w wielu przypadkach rachunki okażą się tylko nieco wyższe niż w poprzednich latach.