Banalny trik, dzięki któremu gotująca się woda i mleko przestaną kipieć

Gotowanie potrafi wyglądać banalnie… aż do momentu, gdy w najgorszej możliwej chwili garnek zaczyna kipieć. Wystarczy sekunda nieuwagi i mleko ląduje na płycie, a woda po makaronie zalewa palnik. Zostaje bałagan, drażniący zapach i sprzątanie, na które nikt nie ma ochoty. Jest jednak jeden prosty trik, który potrafi zatrzymać to zanim się zacznie — i sprawić, że gotowanie przestaje być walką z czasem. Sprawdź, o co chodzi.
- Dlaczego mleko i makaron kipią?
- Lód w garnku: prosty trik na kipienie
- Tłuszcz na brzegu garnka na kipienie
Dlaczego mleko i makaron kipią?
Kipienie pojawia się wtedy, gdy temperatura rośnie zbyt szybko, a na powierzchni zaczyna tworzyć się piana lub pęcherzyki pary, które wypychają zawartość ku górze.
- W mleku winne są głównie białka i tłuszcze – budują na wierzchu gęstą „skórkę”, pod którą łatwo gromadzi się para.
- Przy gotowaniu ryżu, kaszy czy makaronu do wody uwalnia się skrobia, która intensywnie pieni płyn i w kilka chwil potrafi podnieść się aż do krawędzi garnka.
Kłopot najczęściej zaczyna się wtedy, gdy palnik lub moc płyty ustawimy za wysoko. Nawet pojemny garnek nie zawsze „udźwignie” nagłe unoszenie się piany, zwłaszcza gdy na moment odwrócimy wzrok lub zajmiemy się czymś obok.
Czy da się gotować spokojnie, bez ciągłego pilnowania? Dla wielu osób kipienie to jedna z najbardziej frustrujących sytuacji w kuchni. Zwykle przytrafia się akurat wtedy, gdy przygotowujemy coś, co potrzebuje czasu – a my nie mamy ochoty stać przy kuchence bez przerwy. Dobra wiadomość jest taka, że nie musisz kupować drogich gadżetów ani pokrywek z zaworami, by nad tym zapanować. Sposób jest prostszy, niż wygląda, i łatwo wprowadzić go od razu.
Lód w garnku: prosty trik na kipienie
Prostym i zaskakująco skutecznym sposobem na opanowanie kipiącej potrawy jest… zwykły lód. Wrzucenie do garnka jednej–dwóch kostek na moment obniża temperaturę zawartości, dzięki czemu kipienie szybko ustaje. Ten trik świetnie sprawdza się podczas gotowania:
- mleka,
- ziemniaków,
- ryżu,
- makaronu.
Lód nie zmienia wyraźnie smaku potrawy, a działa niemal od razu. Dzięki temu nie musisz nerwowo zdejmować garnka z palnika ani ratować kuchenki papierowym ręcznikiem. Wystarczy prosta sztuczka z kostkami lodu, by odzyskać kontrolę nad tym, co dzieje się na ogniu.
- Wrzuć kostkę lodu do garnka, gdy tylko zauważysz, że zawartość zaczyna gwałtownie się podnosić.
- Nie przesadzaj z ilością – zwykle wystarczy jedna lub dwie kostki.
- Gdy sytuacja się uspokoi, zmniejsz ogień i gotuj dalej jak zwykle.
To rozwiązanie jest szczególnie przydatne przy większych porcjach, kiedy nie chcesz co chwilę stać przy kuchence i ciągle korygować temperatury.

Tłuszcz na brzegu garnka na kipienie
Lód to nie jedyny domowy patent na kipienie. Jest też sprawdzony sposób, który wiele osób pamięta z kuchni naszych babć: posmarowanie brzegów garnka cienką warstwą tłuszczu, na przykład:
- masłem,
- margaryną,
- oliwą.
Taki tłuszcz tworzy na krawędzi naczynia delikatną „zaporę”, przez którą piana ma trudniej się przebić i nie ucieka tak łatwo na kuchenkę. To rozwiązanie trzeba zastosować jeszcze przed gotowaniem, ale działa zaskakująco dobrze — szczególnie przy mleku i gęstych daniach, które lubią nagle wykipieć. Efekt? Zawartość zostaje w garnku, a sprzątania jest dużo mniej.
Jak widać, opanowanie kipiących potraw nie wymaga żadnych specjalnych umiejętności ani gadżetów. Wystarczy pamiętać o kilku prostych trikach, by gotowanie było spokojniejsze i przyjemniejsze. Kostka lodu albo odrobina tłuszczu na rancie garnka potrafią oszczędzić nie tylko czas, ale i… nerwy.