Wlej to pod pelargonie raz w tygodniu. Balkon utonie w kwiatach

Pelargonie – często nazywane po prostu geranium – od lat królują na balkonach i w ogrodach. Nic dziwnego: wybór jest ogromny, bo istnieją tysiące odmian, a każda potrafi zaskoczyć innym kształtem, kolorem kwiatów czy pokrojem. Te czysto botaniczne spotyka się rzadko, za to ozdobne mieszańce i kultywary kuszą różnorodnością, obok której trudno przejść obojętnie. Niezależnie jednak od tego, czy wybierzesz pelargonie rabatowe, bluszczolistne czy angielskie, jest jedna rzecz, która decyduje o ich spektakularnym kwitnieniu – i wiele osób wciąż ją pomija: potrzebują naprawdę solidnej dawki składników odżywczych.
- Jak nawozić pelargonie: NPK i mikroelementy
- Nawożenie pelargonii: kiedy i jak
- Jak nawozić pelargonie: organicznie i domowo
- Jak usuwać zwiędłe kwiaty pelargonii
Jak nawozić pelargonie: NPK i mikroelementy
Pelargonie to rośliny o sporym apetycie na składniki odżywcze. Wiosną szybko ruszają z wegetacją, wypuszczają dużo nowych pędów, a na nich wkrótce pojawiają się barwne, dekoracyjne kwiaty. Tak intensywny rozwój wymaga dużych ilości „paliwa”. Roślina buduje kolejne komórki i tkanki z pierwiastków pobieranych z podłoża. Gdy w ziemi zaczyna brakować pokarmu, trzeba uzupełnić go nawożeniem, inaczej wzrost i kwitnienie wyraźnie zwolnią.
Najważniejsze, podstawowe składniki pokarmowe to azot (N), fosfor (P) oraz potas (K).
- Azot (N) – niezbędny wszystkim roślinom do prawidłowej przemiany materii oraz wytwarzania chlorofilu, czyli zielonego barwnika. Przy odpowiedniej ilości azotu pelargonie mają intensywnie zielone liście i wyglądają na silne oraz zadbane. Niedobór sprawia, że liście jaśnieją, a roślina rośnie wolniej. Z kolei zbyt dużo azotu może zwiększać podatność na choroby i ataki szkodników.
- Fosfor (P) - wspiera zawiązywanie pąków i kwitnienie. Działa jak zastrzyk energii dla komórek roślinnych. Gdy fosforu brakuje, pelargonie kwitną skąpo, a liście mogą nabierać czerwonawego odcienia. Nadmiar fosforu także nie jest korzystny, bo potrafi hamować wzrost.
- Potas (K) – odpowiada za gospodarkę wodną rośliny. Wzmacnia tkanki, podnosi odporność i jest ważny m.in. przy tworzeniu owoców. O niedoborze potasu często świadczą zasychające brzegi starszych liści.
Oprócz tego pelargonie potrzebują również wapnia (Ca), siarki (S) oraz mikroelementów, takich jak żelazo (Fe) i magnez (Mg). Dobrze dobrany nawóz do pelargonii lub do roślin kwitnących zawiera komplet tych składników. Dzięki temu pomaga utrzymać zdrowy wzrost, a jednocześnie wspiera długie, obfite i intensywnie wybarwione kwitnienie.
Nawożenie pelargonii: kiedy i jak
Jeśli sadzicie pelargonie w gotowej, nawożonej ziemi do kwiatów, to start sezonu macie już częściowo „ogarnięty”. Takie podłoże zawiera zapas składników odżywczych i daje roślinom bardzo dobre warunki na początek. Znajdziecie w nim kluczowe dla kwitnienia azot, fosfor i potas, a domieszka keramzytu poprawia strukturę i zapewnia świetną przepuszczalność ziemi.
Po około trzech–czterech tygodniach ten początkowy zapas zwykle się kończy i wtedy pelargonie chętnie przyjmą kolejną porcję nawozu. Rośliny w doniczkach możecie dokarmiać nawozem płynnym od marca do października, średnio raz na tydzień lub co dwa tygodnie. Pelargonie posadzone w gruncie dobrze reagują także na nawóz o przedłużonym działaniu – wystarczy zastosować go dwa razy w sezonie: pierwszy raz w marcu, drugi w lipcu, mieszając granulat z wierzchnią warstwą podłoża. Od października rośliny wchodzą w okres spoczynku, więc dalsze nawożenie nie jest potrzebne.
Przenawożenie najłatwiej zauważyć po liściach: najpierw więdną, potem brązowieją i zamierają. Zbyt duża ilość nawozu generalnie osłabia pelargonie, przez co stają się bardziej narażone na choroby grzybowe, na przykład szarą pleśń. Dlatego pilnujcie zalecanych dawek – tak, by roślin ani nie „przekarmić”, ani nie doprowadzić do niedoborów.
Jak nawozić pelargonie: organicznie i domowo
Prawidłowe nawożenie pelargonii to nie tylko kwestia wyboru właściwego preparatu. Równie ważne są: odpowiednia dawka, sposób podania oraz przerwy między kolejnymi zasileniami — warto je planować świadomie. Dodatkowo, w zależności od tego, czy sięgacie po nawóz organiczny, czy mineralny, mogą pojawić się różnice w stosowaniu.
- Organiczne nawożenie pelargonii
Organiczne nawożenie to wybór, który sprzyja środowisku. Naturalne rozwiązania, takie jak kompost czy obornik, a także gotowe nawozy organiczne ze sklepów, powstają zwykle w sposób bardziej zrównoważony i mniej obciążający zasoby. Dzięki nim możecie dostarczyć pelargoniom składniki odżywcze oszczędniej, a jednocześnie skutecznie — porównywalnie do nawozów mineralnych.
Składniki pokarmowe w nawozach organicznych uwalniają się stopniowo, w miarę rozkładu materii. To sprawia, że ryzyko przenawożenia (które w skrajnych przypadkach może doprowadzić nawet do zamierania rośliny) jest znacznie mniejsze. Z tego powodu nawozy organiczne są wygodniejsze w użyciu, ale nadal nie oznacza to pełnej dowolności — dawki i częstotliwość również trzeba kontrolować.
- Nawożenie pelargonii środkami domowymi
Do zasilania pelargonii możecie wykorzystać także produkty, które często macie pod ręką. Jednym z najprostszych domowych sposobów jest mleko: wystarczy połączyć 1 litr mleka z 3–4 litrami wody i podlewać rośliny takim roztworem raz w miesiącu.
Świetnie sprawdzają się też drożdże. Wymieszajcie 1 g suszonych drożdży z litrem wody i dodajcie szczyptę cukru — tak przygotowaną mieszanką możecie podlewać pelargonie raz na miesiąc. Dodatkowo możecie sięgnąć po fusy z kawy: najpierw je wysuszcie, a następnie delikatnie wymieszajcie z podłożem.

Jak usuwać zwiędłe kwiaty pelargonii
Regularne usuwanie przekwitłych kwiatów i zaschniętych liści to jeden z podstawowych zabiegów w pielęgnacji większości odmian pelargonii. Te efektowne rośliny potrafią kwitnąć niemal bez przerwy – od wiosny aż do jesieni – wypuszczając kolejne pąki. Żeby utrzymać taki rytm, potrzebują słońca, wody i solidnej dawki składników odżywczych, a ich ładny pokrój wymaga też krótkiej, ale systematycznej troski.
Przycinanie (lub po prostu obrywanie) przekwitłych kwiatów i liści ma trzy ważne korzyści: roślina wygląda schludniej, zmniejsza się ryzyko chorób, a pelargonia szybciej zawiązuje nowe kwiaty. Zamiast inwestować energię w tworzenie nasion, może ją przeznaczyć na dalsze kwitnienie, dzięki czemu sezon trwa dłużej. Warto pamiętać, że pelargonie kwitną w kwiatostanach, a poszczególne kwiatuszki nie przekwitają jednocześnie. Da się usuwać je pojedynczo, ale zwykle lepszy efekt daje ścięcie całego kwiatostanu, niż pozostawianie przekwitłych kwiatów na roślinie przez kolejne dni.
Jeśli nie chcesz używać sekatora, zwiędłe kwiaty można też usuwać ręcznie, wyłamując je tuż przy nasadzie. Są również odmiany samoczyszczące – szczególnie wśród pelargonii zwisających – które same zrzucają przekwitłe kwiaty. Zaschnięte i pożółkłe liście zazwyczaj i tak trzeba jednak usuwać samodzielnie, aby roślina pozostała zdrowa i estetyczna.
