Postawił odwróconą ceramiczną doniczkę na gnieździe. Zobacz, co mrówki zrobiły po tygodniu

Mrówki w ogrodzie potrafią pojawić się równie niepostrzeżenie jak dżdżownice czy ślimaki — i na pierwszy rzut oka wyglądają na pożytecznych lokatorów. Pracują bez wytchnienia: rozluźniają glebę, wpuszczają do niej powietrze i „przerzucają” jej warstwy, dzięki czemu ziemia może stać się żyźniejsza. Ale właśnie w tej ich niezłomnej aktywności kryje się haczyk. Te same mrówki potrafią rozsiać po działce nasiona chwastów, zawładnąć donicami i skrzynkami, a nawet wydrążyć tunele pod płytami chodnikowymi, przez co równa nawierzchnia zaczyna się zapadać i traci stabilność. I tu pojawia się pytanie, które może zdecydować o losie całego ogrodu: czy lepiej je przeczekać i zaakceptować, czy jednak da się je skutecznie odstraszyć — zanim zaczną dyktować własne zasady?
- Mrówki w ogrodzie: pożyteczni sojusznicy
- Najczęstsze gatunki mrówek w ogrodzie
- Mrówki i mszyce: układ w ogrodzie
- Jak przenieść mrówki z tarasu i donic?
- Jak zniechęcić mrówki na trawniku?
Mrówki w ogrodzie: pożyteczni sojusznicy
Nazywanie mrówek szkodnikami to w dużej mierze mit – te wyjątkowo pracowite owady potrafią skutecznie zmniejszać liczebność faktycznych intruzów w ogrodzie. Do tego działają jak naturalne „ekipy sprzątające”. W ich gruczołach powstają związki o właściwościach fungicydowych, czyli ograniczających rozwój grzybów. W miejscach, po których mrówki regularnie wędrują, rzadko pojawia się pleśń, a ich ścieżki komunikacyjne często pozostają zaskakująco czyste.
Mrówcze „państwo” to świetnie zorganizowana, stabilna społeczność. Gdy podczas prac ogrodowych przypadkiem naruszysz gniazdo, zobaczysz ruchliwy tłum dorosłych owadów oraz – bardzo często – całe skupiska białych jaj i larw. Kolonie mrówek ogrodowych potrafią liczyć nawet tysiące robotnic. To siostry, które wspólnie zajmują się potomstwem, pilnując, by młode pokolenie rozwijało się prawidłowo.
W każdej kolonii najważniejszą rolę pełni królowa i tylko ona składa jaja. Najpierw wykluwają się z nich robotnice, a z czasem pojawiają się także uskrzydlone osobniki obu płci. Mrówki ze skrzydłami to młode królowe oraz samce – w lipcu i sierpniu wyruszają na lot godowy, po którym zakładane są zupełnie nowe kolonie.
Najczęstsze gatunki mrówek w ogrodzie
Mrówki to owady z rzędu błonkoskrzydłych, zaliczane do nadrodziny os i blisko spokrewnione m.in. z pszczołami. W Polsce stwierdzono ok. 100 gatunków (przy blisko 600 obecnych w Europie), a kilkanaście szczególnie dobrze czuje się w przydomowych ogrodach. Najczęściej spotkasz m.in.:
- Hurtnica pospolita (Lasius niger)
Występuje w całym kraju. Najchętniej zakłada gniazda w ziemi, a w wysokiej trawie potrafi usypywać kopce dochodzące nawet do 40 cm. Jest bardzo aktywna i wyjątkowo często wybiera przestrzenie pod płytami chodnikowymi, choć równie dobrze radzi sobie na trawnikach. Tworzy ścisłą relację z mszycami: robotnice przenoszą mszyce w miejsca, gdzie łatwiej o pożywienie, co zwiększa ilość wytwarzanej przez nie spadzi — a ta jest przez mrówki chętnie zbierana i zjadana.
- Wścieklica zwyczajna (Myrmica rubra)
To tzw. czerwona mrówka. Posiada żądło i słynie z bolesnych użądleń, porównywalnych do tych zadawanych przez pszczołę. Żywi się spadzią oraz nektarem wybranych roślin. Gniazda zakłada w darni, pod kamieniami, a także pod pniami i w pobliżu korzeni drzew.
- Podziemnica zwyczajna (Lasius flavus)
Żółta mrówka, która chętnie tworzy w trawie małe kopczyki i prowadzi głównie podziemny tryb życia. Podobnie jak hurtnica korzysta ze spadzi, którą pozyskuje dzięki „hodowanym” mszycom. Na tle innych gatunków porusza się dość powoli.
- Gmachówka cieśla (Camponotus herculeanus)
Duża, drapieżna mrówka, choć w praktyce jej jadłospis często opiera się przede wszystkim na spadzi mszyc, sokach roślin i nektarze. Najchętniej gnieździ się w próchniejących pniakach oraz korzeniach, a także w pniach drzew iglastych osłabionych przez choroby grzybowe.
Poza najczęściej obserwowanymi gatunkami w ogrodzie żyje też wiele mrówek, których zwykle się nie dostrzega. Ukrywają się pod ziemią i polują m.in. na skoczogonki oraz inne drobne zwierzęta.
Mrówki i mszyce: układ w ogrodzie
Rośliny dosłownie obsiadane przez mszyce i mrówki krążące w górę i w dół pędów – dla wielu osób zajmujących się ogrodem to obraz, który potrafi zdenerwować od razu. Warto jednak wiedzieć, że ten pozorny „chaos” jest jednocześnie czytelną wskazówką: w Twoim ogrodzie działa precyzyjny układ zależności, który natura dopracowała do perfekcji.
Mszyce nakłuwają tkanki liści oraz młodych przyrostów, wysysają soki roślinne, a następnie wydzielają lepką ciecz pełną cukrów. To właśnie te słodkie kropelki – spadź – są dla mrówek prawdziwym przysmakiem. I tu pojawia się pewien paradoks: można uznać, że mrówki wykonują ogrodnikom „przysługę”, bo gdy spadź zostaje na liściach, szybko staje się idealnym podłożem dla rdzy, mączniaka i innych chorób grzybowych, które potrafią wyraźnie osłabić rośliny.
Kłopot polega na tym, że mrówki równocześnie chronią mszyce przed ich naturalnymi przeciwnikami, na przykład biedronkami. W praktyce oznacza to, że populacja mszyc nie maleje, bo drapieżnikom trudniej dostać się do „stołówki”. Szkodniki wysysające sok przenoszą się więc na kolejne rośliny, a mrówki – broniąc swoich producentów spadzi – nieświadomie ułatwiają im opanowywanie ogrodu.
Jak przenieść mrówki z tarasu i donic?
Mrówki są praktycznie wszędzie. Można je odgonić, wypłoszyć, spłukać strumieniem wody albo skosić trawę na bardzo krótko – rezultat zwykle widać od razu, ale najczęściej tylko na moment, bo owady szybko znajdują sobie nowe miejsce do bytowania. Nawet środki chemiczne rzadko dają trwały efekt. Są jednak sytuacje, w których ich obecność wyjątkowo przeszkadza: na tarasie, w świeżo obsadzonej donicy z kwiatami czy na równiutkim, zadbanym trawniku. W takich przypadkach często lepiej nie „walczyć”, tylko przenieść kolonię w inne miejsce i – jeśli to konieczne – przesadzić rośliny do świeżego podłoża.
Żeby przesiedlić mrówki, można postawić na gnieździe ceramiczną doniczkę i „podsunąć” im ją jako ciepłe, osłonięte miejsce na komorę lęgową. Jeśli plan się powiedzie, do środka przeniesie się nie tylko część robotnic, ale czasem także sama królowa. Taka przeprowadzka zwykle zajmuje od tygodnia do dwóch – dopiero po tym czasie doniczkę można delikatnie podnieść i przenieść w wybrane, mniej problematyczne miejsce.
Mrówki w pojemnikach z kwiatami potrafią być szczególnie uciążliwe, bo drążone przez nie tunele i komory sprawiają, że korzenie tracą stabilny kontakt z ziemią i roślina gorzej trzyma się podłoża. W takiej sytuacji najczęściej pomaga tylko przesadzenie. Gdy kwiaty zaczną ponownie się ukorzeniać w nowej ziemi, królowa i robotnice powinny zostać w starej donicy, którą najlepiej wynieść w spokojne, bezpieczne miejsce. Tam kolonia będzie mogła dalej opiekować się larwami i poczwarkami.

Jak zniechęcić mrówki na trawniku?
Mrówki trawnikowe potrafią być wyjątkowo uparte. Dobra wiadomość jest taka, że nie przepadają za częstym „ruchem” w ogrodzie: regularne koszenie, nawożenie i inne zabiegi pielęgnacyjne na murawie często zmniejszają ich aktywność i zniechęcają do zakładania tuneli. Warto jednak pamiętać, że zwykle daje to tylko krótką przerwę – w pobliżu szybko mogą pojawić się nowe gniazda, bo uskrzydlone młode królowe chętnie zakładają kolejne kolonie niedaleko.
Jeśli chodzi o domowe triki, proszek do pieczenia czy drożdże najczęściej nie przynoszą spektakularnych rezultatów. Mrówki potrafią sprawdzić nieznaną substancję, ale zazwyczaj jej nie zjadają. Znacznie lepiej działają mocne aromaty: cynamon, goździki, olejek z drzewa herbacianego albo kamfora potrafią skutecznie je zniechęcić. Podobnie sprawdzają się intensywnie pachnące zioła – lawenda i majeranek to proste, naturalne „odstraszacze” na te natrętne owady. Szlaki mrówek w ogrodzie i na tarasie da się też przerwać, używając olejków eterycznych lub chusteczek nasączonych octem.
Dodatkową ochronę może zapewnić proszek kredowy albo wapno ogrodowe. Wystarczy usypać cienką linię przy wejściu do domu – mrówki źle znoszą zasadowe substancje i często omijają taką barierę szerokim łukiem.
W miejscach, gdzie gniazdo nie przeszkadza, czasem najlepiej po prostu dać mu spokój. Co ciekawe, mrówki potrafią też „przysłużyć się” ogrodowi w zaskakujący sposób: gdy pewnego dnia w nietypowym miejscu wyrosną fiołki, bardzo możliwe, że to właśnie one maczały w tym odnóża. Nasiona fiołków mają elajosom – odżywczy wyrostek, który dla mrówek jest cennym kąskiem. Owady zanoszą nasiona do gniazda, zjadają elajosomy, a same nasiona wynoszą na zewnątrz prawie nietknięte – i to tam często zaczynają kiełkować.