Wrzesień zdecyduje o przyszłorocznych truskawkach. Wielu ogrodników pomija ten krok

Wrzesień to moment, w którym ważą się losy przyszłorocznych truskawek — i wielu ogrodników nawet nie podejrzewa, jak łatwo teraz popełnić błąd, który odbije się na plonach. To właśnie w najbliższych tygodniach rośliny trzeba wzmocnić, zabezpieczyć i „ustawić” na zimę tak, by nie tylko przetrwały mrozy, ale też ruszyły wiosną z energią, która przełoży się na pełne kosze owoców. Klucz tkwi w kilku prostych zabiegach: ochronie przed chłodem, odpowiednim cięciu i dobrze dobranym nawożeniu — a każdy z nich ma znaczenie większe, niż się wydaje.
- Jesienne cięcie truskawek krok po kroku
- Jesienne nawożenie truskawek bez azotu
- Jak osłonić truskawki przed mrozem
Jesienne cięcie truskawek krok po kroku
Truskawki najobficiej owocują od końcówki maja do lipca, choć część odmian potrafi powtórzyć plonowanie. W sierpniu i we wrześniu owoców jest już niewiele, a rośliny stopniowo przechodzą w tryb przygotowań do zimy. Właśnie dlatego warto poświęcić im teraz odrobinę czasu — to, co zrobisz pod koniec lata i jesienią, zaprocentuje w kolejnym sezonie. Jeśli dopilnujesz przycinania i zasilania, latem krzaczki odwdzięczą się naprawdę dużą ilością owoców.
Gdy truskawki zakończą owocowanie, przycięcie pędów staje się jednym z najważniejszych zabiegów. Najlepszy termin to końcówka lata lub wczesna jesień: wtedy usuwa się zaschnięte liście oraz stare, osłabione pędy. Taki zabieg pomaga roślinie skierować energię na budowę mocnych korzeni i spokojne przygotowanie do następnego roku. Warto też wyciąć wszystkie rozłogi oraz liście, które mogą być porażone lub łatwo ulec infekcjom grzybowym. Jeśli kępy są wyjątkowo rozrośnięte, można je dodatkowo rozdzielić na mniejsze części i odmłodzić nasadzenia.
Jesienne nawożenie truskawek bez azotu
Jesienne nawożenie truskawek to jeden z najważniejszych zabiegów, jeśli chcesz, by rośliny dobrze weszły w zimę i bez strat ruszyły wiosną. Pod koniec lata można jeszcze sięgnąć po obornik lub nawozy z azotem, które pomagają truskawkom odbudować siły po owocowaniu. Azot pobudza wzrost, jednak we wrześniu lepiej już z niego zrezygnować.
O tej porze roku azot nie jest wskazany, bo zamiast przygotowania do zimy roślina zaczęłaby wypuszczać delikatne, nowe przyrosty. Zdecydowanie lepszym wyborem są nawozy jesienne bez azotu, za to z dużą ilością fosforu, potasu, wapnia i siarki oraz dodatkiem mikroelementów (m.in. boru, cynku i manganu). Taka mieszanka wzmacnia tkanki, poprawia „zagęszczenie” soków w komórkach i podnosi mrozoodporność, dzięki czemu truskawki łatwiej przetrwają chłody i szybciej odbiją na wiosnę.
Jesienne dokarmianie truskawek jest szczególnie ważne wtedy, gdy w trakcie sezonu pojawiały się oznaki niedoborów. Liście przebarwiające się na ciemny, karminowy odcień często sygnalizują brak fosforu, a zniekształcenia oraz zasychanie brzegów młodych liści bywają efektem niedoboru wapnia. W takich sytuacjach warto postawić na nawozy uzupełniające właśnie te pierwiastki, by rośliny wróciły do równowagi i spokojniej weszły w zimowy spoczynek. Dobrze wykonane nawożenie we wrześniu potrafi wyraźnie przełożyć się na obfitsze plonowanie w kolejnym roku.

Jak osłonić truskawki przed mrozem
Truskawki potrafią przezimować w gruncie, ale żeby nie ucierpiały od chłodu, wymagają odpowiedniego okrycia i zabezpieczenia. Sama pielęgnacja czy jesienne nawożenie nie dają pełnej ochrony przed mrozem — kluczowe są osłony, które ułatwiają roślinom przetrwanie najtrudniejszego okresu. Okrywać warto nie tylko młode, świeżo posadzone sadzonki, lecz także starsze kępy. W ten sposób chronimy zarówno zawiązki pąków kwiatowych, jak i całe rośliny, szczególnie podczas bezśnieżnych zim, kiedy ryzyko przemarzania jest największe.
Okrywanie truskawek na zimę jest wyjątkowo ważne w chłodniejszych rejonach Polski, gdzie często pojawiają się gwałtowne wahania temperatur. Taka osłona ogranicza działanie mroźnych, wysuszających wiatrów i pomaga wyrównać skoki temperatury w bezpośrednim otoczeniu roślin.
Osłony najlepiej zakładać dopiero wtedy, gdy truskawki wejdą w stan spoczynku zimowego — zwykle zdradza to zmiana barwy liści na czerwonawą lub brunatnopurpurową. Najczęściej przypada to na koniec października albo początek listopada, po pierwszych przymrozkach. Okrycie zostawia się na plantacji przez całą zimę, zazwyczaj do końca lutego, a czasem nawet do marca — wszystko zależy od przebiegu pogody i tempa nadejścia wiosny.