Dziennikarze wzięli pod lupę jajka z Biedronki. Śledztwo wykazało, skąd naprawdę pochodzą

Jajka to jeden z produktów, bez których trudno wyobrazić sobie codzienne zakupy. Gdy ceny rosną, a w mediach co chwilę pojawiają się doniesienia o brakach czy importach jaj, klienci zaczynają zadawać coraz więcej pytań. Dziennikarze postanowili sprawdzić, skąd naprawdę pochodzą jajka sprzedawane w Biedronce i czy konsumenci mają powody do niepokoju.
- Skąd naprawdę pochodzą jajka z Biedronki?
- Stabilne dostawy w Biedronce i konkurencyjna cena
- Ukryte mechanizmy działania Biedronki? Wnioski są jasne
Skąd naprawdę pochodzą jajka z Biedronki?
Śledztwo objęło pochodzenie jaj dostępnych w sklepach Biedronka, stabilność i politykę cenową sieci. W ostatnich miesiącach wokół rynku jaj narosło sporo emocji – właśnie dlatego dziennikarze postanowili zweryfikować fakty bezpośrednio u źródła.
Odpowiedzi udzielił Maciej Bystrzycki, dyrektor kategorii odpowiedzialny za ofertę jaj w sieci Biedronka. Jak podkreślił, priorytetem sklepu jest zapewnienie klientom ciągłego i stabilnego dostępu do podstawowych produktów spożywczych najwyższej jakości, w tym właśnie jaj. Sieć deklaruje stałe monitorowanie sytuacji rynkowej i podejmowanie działań, które mają zapobiegać brakowi towaru na półkach.
Z ustaleń dziennikarzy wynika, że Biedronka współpracuje ze stałą bazą polskich producentów – jednak nie tylko.
„Jeśli chodzi o pochodzenie jaj oferowanych w naszej sieci, współpracujemy ze stałą i stabilną bazą dostawców, obejmującą polskich producentów oraz jednego dostawcę zagranicznego” – wyjaśnia Maciej Bystrzycki.
Zdecydowana większość jaj dostępnych w sklepach pochodzi z Polski. Maciej Bystrzycki podkreśla, że informacje o kraju pochodzenia jaj każdorazowo znajdują się na opakowaniu – to obowiązek, ale też element transparentności sklepu wobec klientów. Wystarczy spojrzeć na etykietę, aby sprawdzić, skąd pochodzi dana partia.
Stabilne dostawy w Biedronce i konkurencyjna cena
Branża drobiarska zaalarmowała ostatnio, że sytuacja na rynku staje się coraz bardziej napięta. W ostatnich tygodniach ogniska ptasiej grypy mocno ograniczyły krajową produkcję. Jak informuje Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz (KIPDiP), w ciągu kilku ostatnich tygodni Polska straciła niemal 10 proc. potencjału produkcyjnego jaj.
Jak jednak można przeczytać na łamach portalu biznes.interia.pl, Biedronka deklaruje, że nie planuje wprowadzać limitów. Sieć podkreśla, że dzięki długofalowej współpracy z dostawcami może reagować na zmiany rynkowe i zabezpieczać zapasy w taki sposób, aby klienci nie odczuwali braków.
„Na bieżąco monitorujemy sytuację rynkową i podejmujemy odpowiednie działania, aby dostęp do podstawowych produktów spożywczych był zachowany bez wprowadzania limitów” – podkreśla Maciej Bystrzycki.
Drugim filarem oferty Biedronki jest konkurencyjna cena. Doskonałym przykładem są jaja ściółkowe Moja Kurka w rozmiarze M, które przy zakupie dwóch produktów można kupić 30% taniej (promocja z gazetki ważnej w dniach 16-21.02.2026). Klienci korzystający z aplikacji lub karty Moja Biedronka mogą liczyć na więcej promocji tego typu – systematycznie pojawiają się w siei sklepów.
Nietrudno zauważyć strategię, którą Biedronka realizuje od lat – łączenie dostępności i jakości z promocjami dla stałych klientów. W praktyce oznacza to, że nawet przy wahaniach rynkowych klienci mogą liczyć na atrakcyjne warunki zakupu.

Ukryte mechanizmy działania Biedronki? Wnioski są jasne
W sieci co jakiś czas pojawiają się nagłówki sugerujące ujawnienie prawdy o pochodzeniu produktów spożywczych z danego sklepu – w tym oczywiście z Biedronki. W przypadku jaj sytuacja okazuje się bardzo przejrzysta. Zdecydowana większość produktów pochodzi od polskich producentów, kraj pochodzenia jest jasno wskazany na opakowaniu, a sieć utrzymuje stałą bazę dostawców.
Dziennikarska analiza nie wykazała żadnych ukrytych mechanizmów czy niejasnych łańcuchów dostaw, o czym często spekuluje się w Internecie. Wręcz przeciwnie – wnioski wskazują na uporządkowaną współpracę Biedronki z producentami i strategię nastawioną na stabilność.
Podsumowując, jajka dostępne w Biedronce w przeważającej części pochodzą z Polski – tylko jeden dostawca jest zza granicy naszego kraju. Informacje o ich kraju pochodzenia są jasno oznaczone. Sieć stawia na stabilne dostawy, współpracę ze sprawdzonymi producentami i utrzymywanie konkurencyjnych cen. Wszystko wskazuje więc na to, że w przypadku jaj z Biedronki nie ma powodów do obaw przed zakupem.