E.Leclerc będzie otwarty w każdą niedzielę. Sieć znalazła lukę w przepisach

Jeszcze do niedawna w niedziele niehandlowe duże sklepy świeciły pustkami, a drzwi pozostawały zamknięte. Dziś sytuacja zaczyna wyglądać inaczej — i to w sposób, który zaskoczył nawet stałych bywalców galerii. Okazuje się, że część sieci odkryła legalną furtkę, dzięki której może obsługiwać klientów także wtedy, gdy obowiązuje zakaz handlu. Kluczem ma być dodatkowa działalność uruchomiona „obok”, pozwalająca podpiąć się pod wyjątki zapisane w przepisach. Jedni widzą w tym czysty spryt i przedsiębiorczość, inni mówią wprost o obchodzeniu prawa. Jedno jest pewne: temat wrócił na pierwsze strony i znów rozgrzewa debatę o tym, co dalej z handlem w niedziele — a szczegóły tej metody budzą największe emocje.
- Czytelnie w sklepach na niedziele bez handlu
- Klub czytelnika a handel w niedziele
- Związki chcą ostrzejszych kar za niedziele
- Sądy o sklepach w niedziele niehandlowe
- E.Leclerc w Radomiu otwarty w niedziele
- Niedziele handlowe 2026: terminy i wyjątki
Czytelnie w sklepach na niedziele bez handlu
Coraz więcej sieci handlowych intensywnie szuka sposobów, by działać także w niedziele niehandlowe. Jednym z najczęściej wybieranych rozwiązań stało się tworzenie czytelni oraz uruchamianie usług związanych z wypożyczaniem książek. Taki model pozwala sklepom korzystać z wyjątków przewidzianych w przepisach i utrzymywać otwarte drzwi również w dni objęte zakazem handlu. Dla klientów to szansa na zrobienie zakupów w czasie, gdy większość marketów pozostaje zamknięta. Te praktyki wywołują jednak sporo emocji. Zwolennicy wskazują, że przedsiębiorcy działają w ramach obowiązującego prawa, natomiast krytycy przekonują, że to przede wszystkim sposób na podtrzymanie sprzedaży mimo ograniczeń. W rezultacie temat handlu w niedziele znów wraca na pierwsze strony i rozpala kolejną falę dyskusji.
Klub czytelnika a handel w niedziele
Kluczowym elementem całego pomysłu jest uruchomienie działalności powiązanej z książkami. Klienci mogą zapisać się do specjalnego klubu czytelnika, a następnie — po wypełnieniu odpowiedniego formularza — wypożyczać wybrane tytuły. W efekcie taka placówka funkcjonuje nie tylko jak sklep, lecz także jako punkt oferujący usługi związane z czytelnictwem. Zwolennicy tego rozwiązania przekonują, że przedsiębiorcy korzystają z przewidzianych w prawie wyjątków i działają w granicach obowiązujących regulacji. Przeciwnicy widzą to inaczej: według nich aktywność czytelnicza bywa jedynie dodatkiem, a nadrzędnym celem pozostaje możliwość prowadzenia sprzedaży również w niedziele niehandlowe. Z tego powodu temat wciąż rozgrzewa opinię publiczną i napędza dyskusję o tym, czy przepisy powinny zostać doprecyzowane lub zmienione.
Związki chcą ostrzejszych kar za niedziele
Najwięcej emocji w związku z takimi praktykami okazują organizacje zrzeszające pracowników handlu. Ich przedstawiciele od dawna podkreślają, że kolejne luki i wyjątki wykorzystywane przez sklepy stopniowo rozmiękczają zakaz handlu w niedziele. Z ich perspektywy firmy coraz częściej znajdują nowe sposoby, by utrzymać sprzedaż mimo ograniczeń, choć intencją ustawy było zagwarantowanie pracownikom większej liczby wolnych dni. Krytycy obecnych rozwiązań przekonują, że kary za łamanie przepisów są zbyt niskie i nie stanowią realnego hamulca dla dużych sieci. Ich zdaniem potencjalny zysk z otwarcia placówki bywa na tyle wysoki, że przewyższa ryzyko związane z ewentualną grzywną. Właśnie dlatego coraz częściej słychać apele o uszczelnienie regulacji oraz podniesienie wysokości kar. Zwolennicy zaostrzenia zasad wskazują, że bez zdecydowanej reakcji kolejne sieci będą sięgać po podobne rozwiązania, a zakaz handlu w praktyce będzie działał coraz słabiej.
Sądy o sklepach w niedziele niehandlowe
Temat działania sklepów w niedziele objęte zakazem handlu już nieraz trafiał na wokandę. W ostatnich latach zapadł szereg orzeczeń dotyczących prób korzystania z wyjątków dopuszczonych w ustawie. W wielu sprawach sądy sprawdzały, czy „dodatkowa” aktywność prowadzona przy sklepie jest realna i faktycznie wykonywana, czy ma wyłącznie formalny charakter. Prawnicy zwracają uwagę, że każdą sytuację trzeba rozpatrywać osobno i nie da się z góry przesądzić, że dane rozwiązanie jest legalne albo nie. Jednocześnie kolejne postępowania pokazują, jak łatwo przekroczyć cienką granicę między dozwolonym wykorzystaniem wyjątków a próbą obejścia przepisów. Właśnie dlatego każda nowa inicjatywa tego typu szybko przyciąga uwagę zarówno związków zawodowych, jak i instytucji kontrolnych. Ostateczny werdykt może zależeć od wielu elementów — m.in. od skali dodatkowej działalności oraz tego, jakie ma ona rzeczywiste znaczenie dla funkcjonowania placówki.
E.Leclerc w Radomiu otwarty w niedziele
Na taki ruch zdecydował się market sieci E.Leclerc w Radomiu, zlokalizowany przy ulicy Toruńskiej 1. Sklep przekazał klientom, że od 14 czerwca 2026 roku będzie działać w każdą niedzielę — także w te, które obejmuje zakaz handlu. Na zakupy będzie można wpaść w godzinach od 10 do 17. Zmianę uzasadniono uruchomieniem specjalnego Kącika Czytelniczego oraz prowadzeniem działalności bibliotecznej w ramach klubu dla czytelników. To właśnie ten element ma umożliwiać placówce skorzystanie z wyjątku przewidzianego w obowiązujących przepisach.

Niedziele handlowe 2026: terminy i wyjątki
Aktualne regulacje dopuszczają tylko kilka niedziel, w które sklepy mogą być otwarte w ciągu roku. Najbliższe daty wyglądają tak:
- 28 czerwca 2026 r.
- 30 sierpnia 2026 r.
- 6 grudnia 2026 r.
- 13 grudnia 2026 r.
- 20 grudnia 2026 r.
Warto mieć na uwadze, że zakaz handlu nie dotyczy każdej placówki. Z przewidzianych w ustawie wyjątków mogą korzystać m.in.:
- stacje paliw,
- apteki,
- kwiaciarnie,
- punkty prowadzące określoną działalność objętą wyłączeniami ustawowymi,
- niektóre sklepy, w których za ladą staje właściciel.
To właśnie lista wyjątków od lat budzi największe emocje. Zwolennicy obecnych zasad podkreślają, że dzięki nim w razie potrzeby nadal można skorzystać z podstawowych usług, z kolei przeciwnicy zwracają uwagę, że część firm traktuje te wyłączenia jako sposób na prowadzenie sprzedaży także w niedziele objęte zakazem. Dlatego dyskusja o tym, jak powinien wyglądać handel w niedziele w przyszłości, wciąż nie jest zakończona.