Zapomniana roślina wraca do ogrodów: rośnie w piachu i kwitnie tygodniami

Coraz wyraźniej widać, że do ogrodów wracają rośliny, które jeszcze kilkadziesiąt lat temu były w nich oczywistością. Przez długi czas uznawane za przestarzałe i „niemodne”, pojawiały się głównie tam, gdzie rządził sielski, wiejski klimat. Teraz jednak tzw. babcine kwiaty przeżywają prawdziwy renesans — kuszą naturalnym wdziękiem, feerią barw i tym, że nie wymagają ciągłej uwagi. A wśród nich jest jedna roślina, która potrafi skraść całe rabaty i przyciąga spojrzenia z daleka… dziewanna, jedna z najefektowniejszych pereł dawnych ogrodów.
- Dziewanna ogrodowa wraca do łask
- Dziewanna ogrodowa: kwitnie i leczy
- Roślina, która lubi słońce i spokój
- Dziewanna ogrodowa: zdrowie i uroda
- Kwiaty z ogrodu babci wracają do łask
Dziewanna ogrodowa wraca do łask
Jeszcze niedawno była niemal obowiązkową ozdobą w ogrodach naszych babć. Dziś dziewanna ogrodowa wraca do łask z dużą siłą – jako efektowna i wyjątkowo odporna roślina na rabaty oraz do ogrodów naturalistycznych. Zachwyca nie tylko wyglądem, ale i twardym charakterem: potrafi rosnąć tam, gdzie wiele innych bylin zwyczajnie się poddaje.
Choć nie spotkasz jej w naturze – to hybryda uprawiana wyłącznie w ogrodach – wciąż ma w sobie sporo z dzikich przodków. Najlepiej czuje się na lekkiej, piaszczystej ziemi i nie potrzebuje częstego podlewania. To świetny wybór dla osób, które chcą dodać ogrodowi wysokości, barwy i naturalnej lekkości, a jednocześnie nie spędzać każdego dnia na intensywnej pielęgnacji.
Poznaj też inną roślinę z dawnych lat tutaj.
Dziewanna ogrodowa: kwitnie i leczy
Dziewanna ogrodowa (Verbascum x hybridum) to dwuletnia bylina, która w pierwszym sezonie tworzy okazałą rozetę liści przy ziemi, a dopiero w następnym roku wybija w górę efektowny, sztywny pęd obsypany gęsto ułożonymi kwiatami. W zależności od odmiany osiąga zwykle 80–150 cm wysokości, dzięki czemu świetnie sprawdza się jako wyraziste tło dla niższych rabatowych kompozycji i roślin okrywowych.
Kwitnie długo i bardzo obficie, oferując ciepłą, przyjemną paletę barw – od kremów, przez intensywne żółcie, aż po subtelne odcienie łososia i różu. Jej kwiatostany są prawdziwym magnesem dla zapylaczy: pszczół, trzmieli i motyli, co dodatkowo ożywia ogród w środku lata. Warto też wiedzieć, że kwiaty są jadalne i bywają wykorzystywane w domowych recepturach ziołowych – tradycyjnie przypisywano im działanie łagodzące i wykrztuśne, znane w medycynie ludowej od pokoleń.

Roślina, która lubi słońce i spokój
To roślina, która zdecydowanie lepiej czuje się „zostawiona w spokoju” niż rozpieszczana. Najładniej rośnie w pełnym słońcu, na lekkiej, piaszczystej ziemi. Lubi stanowiska ciepłe i przewiewne, a największą krzywdę robi jej zbyt żyzna, ciężka i mokra gleba – wtedy kwitnienie wyraźnie słabnie, a roślina idzie głównie w liście. Gdy trafisz z miejscem i podłożem, odwdzięczy się bezproblemowym wzrostem przez cały sezon.
Najlepszy czas na wysiew wypada od połowy maja do końca czerwca. Młode siewki możesz przenieść na docelowe miejsce jesienią – przed zimą zdążą się porządnie ukorzenić, co ułatwia start w kolejnym roku. Później pielęgnacja to już naprawdę minimum: obrywanie przekwitłych kwiatów i podlewanie tylko w czasie dłuższej suszy. Dorosła roślina szybko się zagęszcza, skutecznie ogranicza chwasty i zwykle nie wymaga częstych interwencji.
Dziewanna ogrodowa: zdrowie i uroda
Dziewanna ogrodowa to nie tylko efektowna i odporna na trudne warunki roślina, ale też cenione zioło. Jej kwiaty zawierają m.in. saponiny, flawonoidy i śluzy, dlatego od lat wykorzystuje się je do łagodzenia kaszlu oraz podrażnień gardła. Trafiają zarówno do domowego ziołolecznictwa, jak i do kosmetologii – na przykład jako składnik toników dla skóry wrażliwej i skłonnej do zaczerwienień.
Choć ścięte kwiaty nie należą do najtrwalszych w wazonie, coraz częściej pojawiają się w naturalnych, „łąkowych” kompozycjach. Najlepiej prezentują się zestawione z ziołami, trawami i innymi wiejskimi bylinami, dodając bukietom lekkości i charakteru. Dziewanna świetnie pokazuje, dlaczego dawne, pozornie „zwyczajne” rośliny wracają do łask – są jednocześnie dekoracyjne i praktyczne.
Kwiaty z ogrodu babci wracają do łask
Rośliny znane z „ogrodów babci”, kiedyś kojarzone z prostotą i sielskim klimatem, wracają dziś w nowym wydaniu. Na pierwszy plan znów wychodzą malwy – wysokie kwiaty w delikatnych pastelach albo mocnych, nasyconych barwach, które wyrastają przy płotach i murach i świetnie odnajdują się w ogrodach naturalistycznych. Obok nich coraz częściej pojawiają się floksy wiechowate: klasyczne, pachnące byliny, tworzące efektowne plamy koloru w różach, fioletach i bieli. Renesans przeżywa też nagietek – niepozorny, ale wdzięczny, ceniony nie tylko za urodę, lecz także za swoje właściwości prozdrowotne.
Na popularności zyskują również lwie paszcze i goździki brodate – gatunki, bez których dawniej trudno było wyobrazić sobie wiejski ogród. Przyciągają tym, że są mało wymagające, dobrze znoszą suszę i mają wyjątkowy urok; łatwo zestawić je zarówno z nowoczesnymi trawami ozdobnymi, jak i z roślinami przyjaznymi zapylaczom. Do łask wróciły też piwonie oraz irysy – ich okazałe, pełne kwiaty pasują do romantycznych kompozycji i doskonale prezentują się w bukietach. To, co jeszcze niedawno uchodziło za staromodne, dziś znów staje się ponadczasową klasyką i pretekstem do miłej, sentymentalnej podróży do wspomnień z dzieciństwa.