W marcu zamienia rabaty w różowy dywan. Mało kto o nim wie

Rodzaj Cyclamen potrafi zaskoczyć: obok gatunków delikatnych, które nie wytrzymują nawet lekkiego mrozu, są też takie, którym zima nie straszna. Większość osób zna tylko cyklamen perski – ten „fiołek alpejski” (choć nazwa bywa myląca), który w naszych warunkach najlepiej czuje się wyłącznie na parapecie. To jednak dopiero początek historii. Istnieją bowiem cyklameny, które można z powodzeniem sadzić w ogrodzie, a jeden z nich – cyklamen dyskowaty – już wczesną wiosną potrafi zamienić rabaty w karminoworóżowe dywany kwiatów.
- Cyklamen gruntowy: wybór miejsca w ogrodzie
- Cyklamen dyskowaty: uprawa i sadzenie
- Cyklamen dyskowaty: pielęgnacja i osłona
Cyklamen gruntowy: wybór miejsca w ogrodzie
Cyklameny gruntowe, bywa że określane jako wiosenne fiołki alpejskie, należą do roślin łatwych w uprawie. Kluczowe jest jednak dobrze dobrane miejsce: najlepiej czują się pod lekką osłoną luźnych krzewów liściastych, takich jak forsycje, bzy czy inne kwitnące krzewy o podobnym pokroju. Z kolei różaneczniki, żywotniki oraz zwarte żywopłoty z buka, które wiosną niemal całkowicie odcinają dostęp światła do podłoża, nie sprzyjają cyklamenom. Tak czy inaczej rośliny te potrzebują zacisznego zakątka, chronionego zarówno przed wiatrem, jak i ostrym słońcem.
Cyklamen dyskowaty wywodzi się z okolic Morza Czarnego oraz Azji Mniejszej. W naturze rośnie pod koronami drzew i w sąsiedztwie krzewów — od terenów nizinnych aż po rejony górskie, czasem także na skalistych stanowiskach. Gatunek ten występuje w dwóch podgatunkach i trzech formach, które odróżniają się m.in. kształtem liści oraz barwą kwiatów. Nazwa rodzaju ma źródło w greckim kyklos = „koło, tarcza” i odnosi się do charakterystycznej formy bulw. Znaczenie epitetu gatunkowego coum nie jest do końca jasne; przyjmuje się, że może nawiązywać do historycznej nazwy królestwa Que, dawnej Cylicji, leżącej dziś na obszarze Armenii i Turcji.
Niewielkie kwiaty cyklamenu dyskowatego przypominają zebrane w pęczek parasolki, a po pełnym otwarciu pokazują pięć płatków w rozmaitych tonach karminoworóżu — barwach bardzo charakterystycznych dla cyklamenów. Równie dekoracyjne są zimozielone liście: nerkowate, często z subtelnym, srebrzystym rysunkiem, który przyciąga wzrok nawet wtedy, gdy roślina jeszcze nie kwitnie. Kwiaty pojawiają się zwykle pod koniec marca i utrzymują się aż do maja. Po przekwitnięciu bylina stopniowo przechodzi w spoczynek, by do kolejnego sezonu przetrwać w postaci bulwy.
Cyklamen dyskowaty: uprawa i sadzenie
Cyklamen dyskowaty uchodzi za roślinę dość prostą w uprawie. Wystarczy zapewnić mu ciepłe, zaciszne stanowisko oraz przepuszczalną glebę mineralno‑próchniczną, lekko wilgotną, o pH obojętnym lub delikatnie zasadowym. Świetnie radzi sobie pod starszymi krzewami, potrafi „podejść” niemal pod sam pień. Nie szkodzi mu nawet to, że podłoże bywa tam gęsto przerośnięte korzeniami. Krótsze okresy suszy także zwykle nie robią na nim wrażenia. Gdy trafi na miejsce, które mu odpowiada, chętnie rozsiewa się sam i z czasem, po kilku sezonach, potrafi stworzyć efektowny, kwitnący dywan.
Kupione bulwy najlepiej posadzić pod koniec lata, w sierpniu lub we wrześniu. Umieszcza się je wypukłą stroną w dół, ponieważ korzenie wyrastają ze środkowej części spodniej strony bulwy. Sadzenie powinno być płytkie – maksymalnie na ok. 2 cm – a odstępy między roślinami warto zachować w granicach 25–30 cm. Roślinę można rozmnażać również z nasion: najszybciej startują te wysiane tuż po zbiorze, w stale lekko wilgotnym podłożu. Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość, bo kiełkowanie bywa powolne i nierówne, czasem rozciąga się nawet na 2–3 lata. Młode rośliny rosną wolno i nie zaleca się ich pikowania – najlepiej od razu wysiać nasiona do pojemnika, w którym siewki spędzą pierwsze dwa lata. Nasiona zwykle wschodzą jesienią, a siewka w pierwszym roku wytwarza jeden okrągły listek, który zimuje i do wiosny osiąga średnicę około 5 mm.

Cyklamen dyskowaty: pielęgnacja i osłona
Gdy cyklamen dyskowaty trafi na właściwe miejsce, praktycznie nie potrzebuje pielęgnacji. To roślina przedwiośnia, która – podobnie jak inne gatunki startujące bardzo wcześnie – wyrasta spod zeszłorocznej warstwy opadłych liści. Taka naturalna „kołdra” zimą ociepla i osłania bulwy przed chłodem. Widać więc, że odrobina kontrolowanego „bałaganu” w ogrodzie działa na korzyść roślin budzących się jako pierwsze. Od listopada najlepiej nie ruszać liści. Dodatkowo grabienie, motyczenie czy używanie dmuchawy może łatwo uszkodzić wrażliwe pędy i kwiaty.
Mimo że cyklameny dyskowate są mrozoodporne, w pierwszym sezonie po posadzeniu warto zapewnić im lekką ochronę na zimę. Co dwa lata dobrze jest zasilić je nawozem organicznym – kompostem lub próchnicą liściową – tuż po zakończeniu kwitnienia. Poza tym obowiązuje prosta zasada: im mniej ingerencji, tym lepiej. Zbyt intensywne pielenie i częste motyczenie potrafi przynieść więcej strat niż korzyści.
Jeżeli pozwoli się roślinom rosnąć w spokoju, z czasem stworzą około 10-centymetrowy, kwitnący dywan. Cyklameny rozmnażają się szybko i niezawodnie przez samosiew. Bywa też, że nowe kępy pojawiają się nagle w zupełnie innym miejscu ogrodu – to zwykle zasługa mrówek. Nasiona cyklamenu mają odżywcze, jadalne wyrostki, które przyciągają owady: mrówki przenoszą je dalej, a przy okazji rozsiewają. Z takiego „niespodziewanego” stanowiska młode rośliny można bez kłopotu przesadzić.
Cyklameny dyskowate najlepiej czują się we własnym gronie. Co prawda ranniki albo pierwiosnki są przez nie akceptowane, jednak silnie rozrastający się sąsiedzi mogą szybko zagłuszyć delikatne kwiaty. Dlatego lepiej nie dosadzać obok nich ekspansywnych letnich bylin i zostawić cyklamenom przestrzeń. Potem pozostaje już tylko odrobina cierpliwości – a z czasem w ogrodzie pojawi się gęsty, efektowny cyklamenowy kobierzec.