Ten niebieski krzew kwitnie aż do października. Pszczoły i motyle go uwielbiają

Kiedy zbliża się jesień i blednie powoli uroda ogrodowych kwiatów, kwitnące krzewy barbuli klandońskiej wnoszą na rabaty intensywny błękit i przyjemny aromat. Ta prawdziwa gwiazda późnoletniego ogrodu rozwija aż do października pachnące kwiaty, które dają pokarm pszczołom, motylom i wielu innym owadom. Niewielki, ale piękny krzew barbuli jest coraz częściej spotykany w naszych ogrodach.
- Barbula klandońska – co to za roślina?
- Jakich błędów należy unikać w uprawie barbuli klandońskiej?
- Przycinanie barbuli klandońskiej – aby długo i obficie kwitła
Barbula klandońska – co to za roślina?
Rodzaj botaniczny Caryopteris z rodziny jasnotowatych liczy osiem gatunków, które występują na obszarach od południowej Syberii, przez Mongolię i Chiny do Korei i Japonii. W ogrodowej uprawie spotykamy u nas hybrydową barbulę klandońską (Caryopteris ×clandonensis). Ten gatunek mieszańcowy powstał w latach 30. ubiegłego wieku w Wielkiej Brytanii prawdopodobnie jako spontaniczna krzyżówka barbuli szarej (C. incana) z barbulą mongolską (C. mongolica). Odznacza się bardziej obfitym kwitnieniem i większą odpornością na mróz niż gatunki rodzicielskie.
Barbula klandońska jest niewielkim krzewem albo półkrzewem, który po dwóch-trzech latach dorasta do wysokości około jednego metra. Jej wymagania są porównywalne z wymaganiami lawendy. Ze względu na intensywnie błękitny kolor kwiatów, szczególnie popularne są nowe odmiany Caryopteris ×clandonensis. Od późnego lata aż po październik wnoszą one barwne akcenty do przekwitającego już powoli ogrodu. Zebrane w nibybaldaszki wargowe kwiaty przyciągają roje trzmieli i pszczół.
Jakich błędów należy unikać w uprawie barbuli klandońskiej?
Do suchych i gorących stanowisk roślina przyzwyczaiła się w swojej wschodnioazjatyckiej ojczyźnie, dlatego lubi ciepło. Sadząc barbulę klandońską w ogrodzie, trzeba zwracać uwagę na następujące błędy:
- Nieodpowiednie stanowisko
Barbula jest wybredna, jeśli chodzi o jej stanowisko. Lubi stać w cieple, na słońcu i osłonięta od wiatru. Dobrze nadaje się dla niej na przykład miejsce pod murem, drewnianym płotem albo w ogrodzie skalnym. Powód: drewno i kamienie gromadzą ciepło i wypromieniowują je nocą do otoczenia.
Szczególnie na ciężkich, gliniastych albo bardzo wilgotnych glebach barbula zwyczajnie cierpi. Jeśli gleba w Waszym ogrodzie nie jest idealna, powinniście ją przed sadzeniem barbuli poprawić próchnicą albo piaskiem. Zimowych zastojów wody trzeba roślinie na wszelki wypadek oszczędzić. Ogólna zasada: lepiej sucho niż za mokro; lepsza gleba wapienna niż kwaśna.
- Zbyt późne nawożenie
Zasadniczo barbula klandońska wykazuje niskie zapotrzebowanie na składniki odżywcze. Obfite dawki nawozu nie sprawiają więc jej radości. Jeśli chcecie swoją roślinę nawozić, możecie wesprzeć ją wiosną odrobiną kompostu. Przede wszystkim spóźnionych dawek nawozu, zwłaszcza azotowego, należy jesienią unikać. W przeciwnym razie doprowadzicie do tego, że pędy nie zdążą odpowiednio zdrewnieć i krzew wejdzie w okres zimowy z zielonymi pędami: przemarznięcie gwarantowane.
- Brak ochrony zimowej
Ogólnie biorąc, zimowanie w gruncie może być u nas niepewne. Barbula klandońska jest zaliczana do strefy mrozoodporności 7a, może nawet 6b, a to oznacza, że nie sprawia problemów tylko w cieplejszych, zachodnich rejonach kraju. Dla pewności, w chłodniejszych województwach, zaleca się uprawę w pojemnikach chowanych na zimę do chłodnych pomieszczeń lub kopczykowanie, jak w przypadku róż.
Odmiany o barwnych liściach są najczęściej bardzie wrażliwe niż te z zielonymi liśćmi. Należy więc ułatwiać im życie w chłodzie poprzez zimową ochronę. Pomoże na pewno warstwa ściółki z jesiennych liści albo gałęzi jodłowych, które nie zakwaszą zbytnio gleby.
Rośliny w pojemnikach można zimować na zewnątrz, wstawiając je do skrzyń ze ściółką, która ochroni przed mrozem i wiatrem. W ten sposób chronione przed mrozem są też wrażliwe korzenie krzewu. Na wszelki wypadek powinno się postawić pojemnik na podstawce, aby wilgoć nie gromadziła się na dnie pojemnika. Nadziemną część barbuli można zabezpieczyć warstwą włókniny.
Przycinanie barbuli klandońskiej – aby długo i obficie kwitła
Bogactwo niebieskich kwiatów jest znakiem rozpoznawczym barbuli. Dzięki odpowiedniemu cięciu, zapewnicie bujne kwitnienie i kompaktowy wzrost tej pięknej rośliny. Aby liczne odmiany, różniące się odcieniem kwiatów i barwą liści, pozostawały długo w dobrej kondycji, rozkrzewiały się i efektownie kwitły, te ogólnie łatwe w uprawie krzewy trzeba regularnie przycinać.
Barbula kwitnie na tegorocznych pędach, tworzy kwiaty na gałęziach, które rozwinęły się wiosną. Można je więc wczesną wiosną przycinać, jak tylko miną silne mrozy. Mocne cięcie w nowym roku pobudza kwitnienie rośliny. Tworzy ona mocne, młode pędy, na których tworzą się liczne pąki kwiatowe. Jeśli ograniczycie się jedynie do przycinania końcówek gałęzi, barbula szybko zyska miotlasty wygląd i przerzedzi się mocno na dole.
Po mrozach skraca się pędy Caryopteris ×clandonensis na około 15-20 cm nad ziemią. Przy okazji usuwa się wszystkie suche gałęzie. Cienkie i słabe pędy przycina się przy ziemi. To poprawia żywotność i obfitość kwitnienia. Używajcie ostrych i czystych nożyc, aby powierzchnia cięcia była gładka. Postrzępione i poszarpane rany stanowią miejsca infekcji przez różne patogeny i źle się goją.
