Wystarczy posadzić ją przy tarasie. Wieczorem cały ogród pachnie jak spa

Lawenda wąskolistna to coś znacznie więcej niż dekoracyjny, fioletowy akcent na parapecie czy w ogrodzie. W tej niepozornej roślinie kryje się domowa „apteczka” – zapach, który potrafi wyciszyć po ciężkim dniu, i olejek o właściwościach, które zaskakują nawet doświadczonych miłośników ziół. Za chwilę pokażemy, jak bez problemu uprawiać lawendę w doniczce i w gruncie, jak zadbać o nią krok po kroku oraz jak samodzielnie pozyskać cenny olejek lawendowy, który odmieni Twoje domowe rytuały i doda charakteru kuchennym eksperymentom.
- Lawenda lekarska: historia i uprawa
- Cięcie i rozmnażanie lawendy w ogrodzie
- Lawenda lekarska: właściwości i napar
- Olejek lawendowy: działanie i zastosowanie
- Lawenda w domu: zapach, smak i relaks
Lawenda lekarska: historia i uprawa
Lawenda lekarska (lavandula angustifolia, lavandula officinalis) najpewniej wywodzi się z Persji lub z Wysp Kanaryjskich, skąd już w starożytności trafiła do rejonu basenu Morza Śródziemnego. Jej nazwa prawdopodobnie pochodzi od łacińskiego lavare, czyli „kąpać się, myć się” — Rzymianie chętnie dodawali lawendę do łaźni, by pachnąco aromatyzować wodę, i stąd mógł wziąć się ten termin. Egipcjanie wkładali gałązki lawendy do grobowców, przypisując jej niezwykłą, niemal magiczną moc. W Grecji z kolei szczególną popularnością cieszył się miód lawendowy. Do Polski lawenda lekarska dotarła w XVI wieku, pojawiając się w ogrodach klasztornych oraz przydomowych. Sprawdź, kiedy i w jakiej cenie lawenda może zagościć w Twoim ogrodzie – wypełnij bezpłatny formularz na naszej stronie i poczekaj na oferty.
Lawenda wąskolistna (lavandula angustifolia, lavandula officinalis), nazywana też lawendą angielską lub lekarską, to półkrzew z rodziny wargowatych. Jest szeroko spotykana w przyrodzie Europy Południowej, a także w Azji i Ameryce Północnej — zarówno jako roślina ozdobna, jak i surowiec do produkcji olejku lawendowego. W naturze lawenda lekarska rośnie na suchych, górzystych stanowiskach strefy śródziemnomorskiej, zwykle na ubogich glebach. Uprawa lawendy nie jest skomplikowana i nie wymaga specjalistycznej wiedzy, dlatego z jej sadzeniem poradzą sobie także początkujący ogrodnicy. Sama roślina nie jest droga, więc bez trudu można pozwolić sobie na kilka efektownych sadzonek. Lawenda lekarska (lavandula officinalis) ma zimozielone (w praktyce srebrzystozielone) liście oraz drobne, intensywnie pachnące kwiaty zebrane w nibyokółki przypominające kłosy. Kwitnie od czerwca do sierpnia, przybierając barwy niebieskie, fioletowe lub liliowe. W zbliżonym czasie kwitnie również tamaryszek drobnokwiatowy – sprawdź jak go sadzić i pielęgnować.
W krajach śródziemnomorskich lawenda wąskolistna potrafi żyć od piętnastu do dwudziestu lat, natomiast w naszych warunkach uprawa lawendy zwykle zakłada okres mniej więcej o połowę krótszy. Jej kwiaty są prawdziwym magnesem dla motyli i pszczół. Gdy brytyjskie Królewskie Towarzystwo Ogrodnicze opublikowało wyniki czteroletniego projektu „Rośliny dla owadów”, okazało się, że latem szczególnie wartościowe dla zapylaczy są rośliny pochodzące z półkuli południowej — wśród nich znalazła się także lawenda lekarska, ceniona dodatkowo w aromaterapii. To dobry argument, by uprawa lawendy pojawiała się w większości sadów i ogrodów. Do najczęściej wybieranych w Polsce odmian lawendy wąskolistnej należą hidcote, munstead, dwarf blue, alba oraz rosea. Każda z nich może dostarczyć porównywalną ilość olejku lawendowego.
Cięcie i rozmnażanie lawendy w ogrodzie
Żeby lawenda kwitła obficie i zachowała zgrabny pokrój, potrzebuje regularnego cięcia. Jeśli krzaczek wygląda nieestetycznie, warto przyciąć go mocniej wiosną, zanim ruszy z młodymi przyrostami. Świetny efekt daje też cięcie zaraz po przekwitnięciu – roślina ma wtedy czas, by ponownie się zagęścić i zazielenić. Później wystarczy już tylko lekkie formowanie jesienią. Bardziej wrażliwe egzemplarze można na zimę osłonić agrowłókniną. Lawenda wąskolistna najczęściej trafia do naturalistycznych ogrodów skalnych. Lawenda lekarska najlepiej czuje się w suchej, przepuszczalnej ziemi bogatej w wapń. Uprawa lawendy zwykle udaje się nawet na słabszym podłożu, ale sadzonki lawendy nie powinny stać w mokrej ziemi. Ta roślina uwielbia słońce – w czasie największych upałów pachnie najmocniej. Sadzonki lawendy wyjątkowo efektownie prezentują się w pełnym świetle, na tle murków. Zadbaj też o wygodny dostęp do narzędzi ogrodowych – przeczytaj jak urządzić swój garaż.
Uprawa lawendy jest jak najbardziej możliwa także w naszym klimacie. Gdy roślina dobrze się ukorzeni, całkiem dobrze znosi okresy suszy. Regularnego podlewania latem wymagają głównie młode krzewinki w pierwszym sezonie. Sadzonki lawendy najlepiej sadzić wiosną lub latem. Warto wybierać młode rośliny, bo łatwiej je formować i przycinać. Dodatkowo kosztują wyraźnie mniej niż duże, rozrośnięte kępy. Za najbardziej mrozoodporne uchodzą angielskie odmiany hidcote o ciemnopurpurowych kwiatach oraz biała alba.
Rozmnażanie lavandula officinalis można przeprowadzić na kilka sposobów. Nowe sadzonki lawendy uzyskamy, dzieląc rozrośnięte kępy wiosną albo jesienią. Lawenda wąskolistna dobrze rozmnaża się również z sadzonek pędowych – szybko się ukorzeniają. Roślinę da się też wysiać z nasion. Nasiona lawendy wysiewa się pod osłonami wiosną albo bezpośrednio do gruntu jesienią – rozmnażanie lawendy nie jest trudne, choć bywa czasochłonne. Nasiona lawendy są tanie, dlatego można wysiać od razu kilka paczuszek lub postawić na samodzielne rozmnażanie lawendy jedną z metod opisanych wyżej.
Lawenda lekarska: właściwości i napar
Prozdrowotne działanie lawendy doceniano już w starożytności, a prawdziwy rozkwit jej popularności przypadł na średniowiecze. Wtedy właśnie lawenda wąskolistna zyskała wyjątkowo szerokie zastosowanie, a sama uprawa zaczęła mieć znaczenie terapeutyczne. Krzewy coraz częściej przenoszono do donic, zwłaszcza po zakończeniu kwitnienia w naturze, by móc korzystać z nich dłużej. Dawniej lawendę wykorzystywano m.in. jako środek żółciopędny, odkażający, pobudzający, nasenny, wspierający serce, uspokajający, „cucący”, przeciwskurczowy, łagodzący nieżyty żołądka, przeciwbólowy czy przeciwreumatyczny. Co ciekawe, podczas I wojny światowej, gdy brakowało materiałów opatrunkowych, we Francji stosowano lawendę do zabezpieczania ran. W realiach wojennych jej uprawa nabrała więc szczególnej wagi, zwłaszcza w odniesieniu do lawendy lekarskiej.
Jak natomiast wygląda pielęgnacja lawendy lekarskiej w Polsce? W naszym klimacie uprawa lawendy lekarskiej — lavandula officinalis — najlepiej udaje się na południu kraju i to właśnie tam znajdują się największe plantacje. Podobnie jak inne odmiany, także ta jest bogata w olejki eteryczne. Do zastosowań leczniczych zbiera się w lipcu lub sierpniu kwiaty jeszcze nie w pełni rozwinięte. Po wysuszeniu należy przechowywać je w szczelnie zamkniętym opakowaniu, z dala od światła. Kwiaty lawendy zawierają m.in. garbniki, związki trójterpenowe, kumaryny, antocyjany, kwasy organiczne, fitosterole, sole mineralne oraz olejki eteryczne. Wykazują działanie moczopędne i napotne. Wpływają też na mięśnie gładkie jelit oraz dróg żółciowych i moczowych, pomagając łagodzić bóle brzucha i kolki jelitowe. Dodatkowo wspierają regulację przemiany materii i oddawania moczu.
Napar z lawendy bywa stosowany przy nadmiernej pobudliwości nerwowej. Ekstrakt z kwiatów jest również jednym ze składników popularnych kropli o działaniu uspokajającym. Taki napar można przygotować samemu — przydaje się np. w aromaterapii, podobnie jak olejek z drzewa herbacianego. Wystarczy zalać jedną łyżkę kwiatów wrzątkiem w ilości półtorej szklanki. Następnie parzyć pod przykryciem przez piętnaście minut, po czym odstawić na około dziesięć minut i przecedzić. Napar z lawendy pije się po pół szklanki trzy razy dziennie między posiłkami jako środek wiatropędny albo po pół szklanki po jedzeniu — rano i wieczorem. W takiej formie działa rozkurczowo i wyciszająco. Napar z lawendy (podobnie jak z drzewa herbacianego) bywa też wykorzystywany przy dolegliwościach związanych z sercem, nadciśnieniem, wrzodami żołądka, migrenami, bezsennością i innymi problemami zdrowotnymi. W zależności od konkretnej dolegliwości w praktyce stosuje się jednak różne receptury.

Olejek lawendowy: działanie i zastosowanie
Najlepszym „nośnikiem” prozdrowotnych właściwości lawendy jest pozyskiwany z niej olejek eteryczny. To intensywnie pachnąca substancja o bardzo szerokim zastosowaniu. Olejek lawendowy potrafi znacząco różnić się składem chemicznym. Za jego kluczowy komponent uznaje się linalol oraz jego estry z kwasami: octowym, masłowym, kapronowym i izowalerianowym. Olejek otrzymuje się w naturalnym procesie destylacji. Co ważne, należy do nielicznych olejków, które powstają stosunkowo szybko, dlatego zwykle jest tańszy niż wiele innych olejków roślinnych. Dodatkowo lawenda bywa dziś traktowana niemal jak roślina doniczkowa — chętnie sadzi się ją także w domu. Zbiory przeprowadza się mechanicznie, ścinając rośliny niemal przy ziemi. Następnie surowiec trafia do zbiornika destylacyjnego, często ustawionego od razu na polu. Taki zbiornik umieszcza się w aparaturze destylacyjnej, gdzie dochodzi do ekstrakcji olejku. W warunkach domowych można przygotować jedynie jego „zamiennik” na różne sposoby, np. zalewając lawendę ciepłym olejem słonecznikowym albo delikatnie podgrzewając mieszankę lawendy z olejem w kąpieli wodnej.
Stosowany bezpośrednio na skórę olejek lawendowy działa antybakteryjnie, przeciwgrzybiczo i odkażająco. Jest częstym składnikiem maści oraz balsamów używanych przy ropiejących ranach, w zapaleniach odbytu, a także w dolegliwościach reumatycznych. Pomaga łagodzić skutki ukąszeń i użądleń, zmniejsza dyskomfort po oparzeniach oraz wspiera pielęgnację zmian trądzikowych. Wykorzystuje się go również do nacierania miejsc po stłuczeniach i zwichnięciach. Bywa stosowany w problemach skórnych — m.in. przy trądziku, oparzeniach słonecznych i różnych stanach zapalnych. Zewnętrznie używa się go także do płukania gardła, dziąseł i jamy ustnej. Olejek lawendowy jest też składnikiem płynów do inhalacji. Przy katarze zaleca się delikatnie wmasować kilka kropli w łuki kostne nad brwiami oraz po obu stronach nosa.
Podawany doustnie olejek lawendowy może nasilać wydzielanie soku żołądkowego i wspierać wytwarzanie żółci w wątrobie. Wchodzi w skład preparatów stosowanych wewnętrznie m.in. przy niestrawności, braku apetytu, kolce jelitowej oraz stanach nerwicowych. Część substancji czynnych, takich jak linalol czy terpineol, oddziałuje bezpośrednio na układ nerwowy, pomagając obniżyć napięcie, zmniejszyć niepokój i ułatwić zasypianie. Olejek lawendowy wykazuje też działanie przeciw bakteriom chorobotwórczym. Przyjęty doustnie w zbyt dużej dawce może jednak wywołać zapalenie błony śluzowej żołądka i jelit, podrażnić nerki oraz pęcherzyki płucne, a także rozszerzyć podskórne naczynia krwionośne, co może skutkować zaczerwienieniem skóry.
Lawenda w domu: zapach, smak i relaks
Lawenda w domu to niemal obowiązkowy element – jest praktyczna, pięknie wygląda i wypełnia wnętrze kojącym aromatem. Jej relaksujący zapach łatwo „zamknąć” w słoiku: wystarczy przykryć go kawałkiem lnu i przewiązać wstążką. Warto też zrobić lawendowy cukier, idealny do wypieków, deserów i napojów. Przygotujemy go sami, układając warstwami suszone kwiaty lawendy i cukier w proporcji 1:1. Taki szczelnie zamknięty słoik po otwarciu uwalnia intensywną, przyjemną woń. Kilka kropli olejku lawendowego można dodać również do lukru do dekoracji ciast i ciasteczek – lawenda jest bogata w olejki eteryczne, wykorzystywane także w celach leczniczych.
Lawenda lekarska była znana już w średniowiecznej kuchni francuskiej. Dawniej trafiała do sałatek, sosów, lodów, słodkich napojów oraz galaretek, a kandyzowane kwiaty służyły jako efektowna ozdoba ciast i tortów. Dziś lawendą doprawia się m.in. baraninę z rusztu, mięsa duszone, ryby, sałatki, warzywa, a liście poleca się szczególnie do cięższych i tłustych potraw. Lawenda jest też ważnym składnikiem śródziemnomorskich mieszanek przypraw, w tym popularnych ziół prowansalskich. Warto jednak zachować umiar – zbyt duża ilość świeżych kwiatów lub liści sprawi, że lawendowy aromat całkowicie zdominuje danie.
Jeśli chcemy mieć lawendę w domu, po prostu wnieśmy ją do środka i ustawmy tam, gdzie będzie cieszyć oczy: w koszu, wazonie, na parapecie, kominku czy na toaletce przed lustrem. Możemy też wysiać nasiona lawendy, by mieć pod ręką świeże zioło. Suszone kwiaty warto włożyć do pościeli, aby delikatnie pachniała, a także do szaf z ubraniami – skutecznie odstraszają mole. Kilka kropli olejku lawendowego można dodać również do szafki z ręcznikami. Ze względu na swoje właściwości lawenda (kwiat lub olejek) jest często polecana do aromaterapii, ponieważ działa odprężająco i uspokajająco