Samotne matki prowadzon pod nią na symboliczny ślub. Niezwykła historia drzewa, które sadzimy w ogrodach

Są rośliny, które wyglądają niepozornie, a w rzeczywistości niosą ze sobą opowieści bardziej niezwykłe niż niejeden mit. Bohaterka dzisiejszego tekstu od stuleci pojawiała się w ludowych rytuałach – raz jako „magiczny” rekwizyt w obrzędach, innym razem jako sprytny pomocnik w ogrodzie. Co sprawiło, że zyskała taką reputację i dlaczego do dziś budzi tyle emocji? Za chwilę odkryjesz, jak ją uprawiać, jak o nią dbać i jakie znaczenia przypisywano jej w tradycjach, które przetrwały całe pokolenia.
- Wierzba płacząca: tradycje i opis
- Wierzba płacząca: uprawa, cięcie i choroby
- Odmiany wierzby płaczącej do ogrodu
Wierzba płacząca: tradycje i opis
Wierzba płacząca (salix sepulcralis) w tradycji ludowej
W dawnych czasach wierzbie przypisywano rolę drzewa płodności. To właśnie pod jej gałęziami bezdzietne kobiety szukały nadziei: wieszały na pniach drobne ozdoby, śpiewały i wypowiadały zaklęcia, prosząc o potomstwo. Kobiety w ciąży również zwracały się do wierzby, wierząc, że pomoże im bezpiecznie urodzić. Zdarzało się, że zostawiały pod drzewem fragment ubrania — jeśli następnego dnia znalazły na nim choć jeden listek, uznawały to za znak pomyślnego porodu. Gdy rodziły się martwe dzieci, z wierzbowych kołków próbowano odczytać przyszłość kolejnej ciąży. Wbijano w ziemię gładki patyk bez gałęzi, a potem przez miesiąc, modląc się, troskliwie go podlewano. Jeśli kołek wypuścił kwiaty, miało to oznaczać, że dziecko przeżyje.
W niektórych społecznościach szczególną rangę miała wierzba płacząca. W górskich regionach Rumunii istniał niegdyś osobliwy obyczaj „uznawania” narodzin dzieci z nieformalnych związków. Gdy panna miała zostać samotną matką, dwie najstarsze kobiety ze wsi prowadziły ją pod płaczącą wierzbę, gdzie odbywał się symboliczny ślub dziewczyny z drzewem. Zaplatały jej włosy w warkocz, nakładały chustkę na głowę i obchodząc wierzbę trzy razy, powtarzały trzykrotnie formułę: „Służebnico Pańska, poślub tę wierzbę”. Po takiej ceremonii dziewczyna miała odzyskać dobre imię. A może zainteresuje cię także wierzba iwa w ogrodzie?
Wśród ludów północno-wschodniej Europy znany był też zwyczaj uderzania się wierzbowymi prętami albo rózgami podczas wybranych świąt — miało to odpędzać zło i chronić przed nieszczęściem. Najczęściej „ofiarami” obrzędu bywały kobiety, bo wierzono, że to one łatwiej ulegają pokusom. Na naszych ziemiach również pamiętano o smaganiu rózgami, zwłaszcza w okresie wielkanocnym. W dawnych przekazach historycznych nie brakuje opisów takich praktyk.
Wierzba płacząca (salix sepulcralis) - opis
Wierzba pojawiła się na terenach dzisiejszej Polski jeszcze przed naszą erą. Po ustąpieniu ostatniego zlodowacenia występowała początkowo jako niska, karłowata krzewinka. Dziś spotkamy ją jako drzewo lub krzew o bardzo zróżnicowanych rozmiarach, dobrze znany zarówno w krajobrazie wiejskim, jak i w ogrodach. Wierzba płacząca jest często sadzona jako roślina ozdobna. Wyróżnia się szeroką koroną oraz cienkimi, wyjątkowo giętkimi pędami, które malowniczo zwisają ku ziemi. Dorasta zwykle do kilkunastu metrów, ma prosty pień, a jej kora na pniu jest szara i podłużnie spękana bruzdami. Na młodych gałązkach natomiast pozostaje gładka, połyskliwa i żółtopomarańczowa. Liście wierzby płaczącej są wąskie, lancetowate, ostro zakończone — z wierzchu jasnozielone, a od spodu pokryte popielatym kutnerem. Przylistki są ostre, a pąki wyraźnie owłosione.
W naturze można też natknąć się na charakterystyczną odmianę wierzby białej vitellina, której pędy mają złocistożółtą lub pomarańczową barwę. To właśnie od niej, między innymi, a także od wierzby babilońskiej wywodzą się mieszańce wierzby płaczącej. Vitellina szczególnie zimą przyciąga wzrok intensywnie pomarańczowymi pędami. W naturalnych warunkach potrafi osiągać około dwudziestu metrów wysokości, natomiast odmiana ogrodowa jest znacznie mniejsza, za to wyjątkowo dekoracyjna.
Niewielkie sadzonki drzew i krzewów, których opisy nie zawsze wprost informują, czy mają pokrój „płaczący”, najłatwiej rozpoznać po łacińskim dopisku pendula w nazwie odmiany. Najczęściej sprzedaje się je w doniczkach o pojemności trzech litrów lub większej. Gatunki rodzime bywają dostępne także z gołym korzeniem — wykopywane z gruntu w okresie spoczynku. Najlepiej przyjmują się egzemplarze trzy- i czteroletnie. Większość drzewek jest szczepiona, a tylko część uzyskuje się z nasion. A może zainteresuje cię także wierzba japońska?
Wierzba płacząca: uprawa, cięcie i choroby
Wierzba płacząca - warunki rozwoju i choroby
Wierzba płacząca należy do najszybciej rosnących drzew, choć nie jest długowieczna. Odmian o zwisających pędach lepiej nie sadzić w niewielkich ogrodach, bo ich długie, giętkie gałęzie potrzebują sporo miejsca do swobodnego rozłożenia. Zbyt bujny wzrost można jednak łatwo kontrolować regularnym cięciem. Najkorzystniej sadzić ją wiosną, zanim rozwiną się liście, wybierając stanowisko wilgotne. Wierzba płacząca źle znosi przesuszenie i lekkie, piaszczyste podłoże, za to świetnie czuje się w pełnym słońcu. Najbardziej efektowna bywa wiosną oraz zimą, gdy kolor pędów staje się wyjątkowo wyrazisty. To także roślina odporna na mróz.
Wierzba płacząca, jak wiele innych wierzb, bywa podatna na choroby. Zdarza się m.in. plamistość pędów i liści. Typowe objawy to ciemnobrązowe plamy na górnej stronie blaszki liściowej, podczas gdy od spodu liście wyraźnie brązowieją. Przy silnym porażeniu liście szybko opadają. W przypadku antraknozy pojawiają się natomiast czarne plamy, zwykle ułożone wzdłuż głównego nerwu, które szybko się rozrastają. W efekcie liście więdną i zasychają. Aby ograniczyć choroby grzybowe, porażone pędy wycinamy od razu po zauważeniu symptomów. Usunięte fragmenty najlepiej spalić, by nie stały się źródłem dalszych infekcji. Na obie choroby wierzby płaczącej stosuje się zbliżony oprysk — dobór preparatu i sposób użycia zawsze sprawdzamy na etykiecie.
Wierzba płacząca najpiękniej wygląda w pobliżu wody lub na rozległym trawniku, gdzie jej korona ma przestrzeń, by „spłynąć” ku ziemi. Warto sadzić ją przy mostkach, na brzegach stawów i jezior, na wysepkach, obok kaskad czy przy źródełkach. Świetnie prezentuje się też na dużym dziedzińcu albo prowadzona jako zielona altana. W sąsiedztwie zabudowań najlepiej wypada na tle niskich obiektów o jasnych elewacjach. A może zainteresują cię także inne drzewa liściaste?
Wierzba płacząca - cięcie i rozmnażanie
Pokrój wierzby płaczącej potrafią zaburzyć pędy wyrastające ku górze — dlatego najlepiej usuwać je od razu, gdy tylko się pojawią. Drzewo ma też tendencję do szybkiego zagęszczania korony, więc wymaga regularnego prześwietlania. Najwygodniej wykonać je zimą lub na przedwiośniu, gdy brak liści ułatwia ocenę układu gałęzi. Wycina się wtedy przede wszystkim stare pędy oraz te, które się krzyżują lub ocierają. Jeśli zależy nam na mocno „płaczącym” efekcie, tniemy nad pąkiem skierowanym w dół. Gdy wolimy formę bardziej parasolowatą, przycinamy nad pąkiem zwróconym ku górze. Pędy warto skracać na zbliżonej odległości od środka korony, by zachować równowagę kształtu.
Cięcie wierzb o zwisających gałęziach wykonuje się dopiero po przekwitnięciu. Formy szczepione na pniu to rośliny z wyraźnie dłuższym pniem, który rośnie pionowo zamiast tworzyć nisko osadzone gałęzie, jak u form klasycznych. W takim prowadzeniu pozostawia się jeden przewodnik, a pozostałe pędy usuwa. Gdy drzewko osiągnie zaplanowaną wysokość, uszczykuje się wierzchołek przewodnika — dzięki temu boczne pędy dostają impuls do silniejszego wzrostu i lepiej budują koronę. Spotyka się różne wysokości form na pniu, jednak najczęściej jest to około dziewięćdziesięciu centymetrów. Wierzby rosną bardzo szybko i potrafią osiągnąć taki pułap nawet w jednym sezonie.
Rozmnażanie wierzb jest wyjątkowo proste. Można je rozmnażać wegetatywnie albo z nasion. Zdrewniałe sadzonki zwykle ukorzeniają się bez problemu i w krótkim czasie. Niekiedy stosuje się także sadzonki zielne lub wysiew drobnych nasion wraz z puchem zaraz po zbiorze. Nasiona wierzby zachowują żywotność tylko przez kilka dni, dlatego powinny trafić do podłoża możliwie szybko po dojrzeniu. W naturze nasiona z kępką włosków są łatwo roznoszone przez wiatr. Wierzby płaczące rozmnaża się również przez szczepienie — zależnie od wybranej metody zarówno zraz, jak i podkładkę należy odpowiednio przygotować i przyciąć.
Odmiany wierzby płaczącej do ogrodu
Wierzb płaczących jest naprawdę sporo i różnią się one zarówno wyglądem, jak i tempem wzrostu. Wierzba babilońska potrafi w ciągu około piętnastu lat osiągnąć nawet 10 metrów, ale jej rozmiary można łatwo trzymać w ryzach, uprawiając ją w donicy. Jeśli zależy nam na efektownych baziach, warto wybrać męską formę wierzby iwy, najczęściej sprzedawaną jako odmiana kilmarnock (około 40 zł). Tworzy parasolowatą koronę, a wczesną wiosną jest gęsto obsypana srebrzystymi kotkami. Wierzba iwa o pokroju płaczącym, szczególnie ta formowana na pniu (cena: 20 złotych), świetnie sprawdza się także w dużym pojemniku. Dużą popularnością cieszy się również hakuro nishiki z delikatnie przewieszającymi się pędami (cena 30 złotych) — odmiana szczepiona dorasta do około 2 metrów.
Wyjątkowo dekoracyjne, skręcone pędy mają wierzby płaczące nazywane po angielsku smoczymi pazurami (dragon’s claw willows). Zbliżony wygląd pędów i liści ma też wierzba płacząca erythroflexuosa — o gęstej, kulistej koronie i wysokości do 4 metrów. Nad oczkiem wodnym efektownie prezentuje się płacząca wierzba purpurowa nana: to krzew dorastający do 2 metrów, wyróżniający się brązowoczerwoną barwą pędów. Nana jest mało wymagająca co do stanowiska i doskonale nadaje się na niskie żywopłoty. Jest szczepiona na pniu i tworzy zwartą formę z przewieszającymi się gałązkami. Zwisające pędy ma także wierzba płacząca na pniu cotteta (cena: 20 złotych), która kwitnie jeszcze zanim rozwiną się liście. Srebrzysty efekt, dzięki liściom owłosionym po obu stronach i przypominającym oliwnika wąskolistnego, daje odmiana sericea. Z kolei charakterystyczne czerwone pędy to znak rozpoznawczy wierzby płaczącej chermesina.
Duży wpływ na popularność wierzb płaczących miała znana również w Polsce wierzba biała. Jej historia sięga jednak znacznie dalej — do czasów, gdy na polskich ziemiach pojawiła się pierwsza przedstawicielka rodzaju salix, czyli wierzba karłowata. Z biegiem czasu, w trakcie ewolucji, powstawały kolejne gatunki, które krzyżowały się między sobą i dawały coraz ciekawsze formy. Dziś wierzby to rośliny powszechne, łatwe w uprawie i niezwykle klimatyczne: rosną na polach i w ogrodach, wprowadzając wszędzie przyjemnie swojski nastrój.
Źródła:
- Binney R., Ogród w zgodzie z naturą i tradycją. Poradnik babuni. Warszawa 2009.
- Gąsek A., Wielość oblicz wierzby. „Działkowiec” 2008 nr 1, s. 19-21.
- Himmelhuber P., Przycinanie drzew i krzewów. Warszawa 2009.
- Mikolajski A., Anderson P., Niewielkie drzewa. Poradnik ogrodnika. Warszawa 2001.
- Moszyński K., Kultura ludowa Słowian. T. 2, Kultura duchowa. Cz. 1. Warszawa 1967.
- Podbielkowski Z., Słownik roślin użytkowych. Warszawa 1985.
- Pokorný J., Kaplická J., Drzewa Europy Środkowej. Warszawa 1980.
- Rak J., Rośliny ogrodowe. Poradnik dla dobrego ogrodnika. Warszawa 2007.
- Rośliny ozdobne. Podręcznik dla zasadniczej szkoły zawodowej. Warszawa 1986.
- Seneta W., Dendrologia. Warszawa 1983.
- Szymanowski T., Drzewa ozdobne. Warszawa 1957.
- Ziółkowska M., Gawędy o drzewach. Warszawa 1983.