Agrest chiński (Aktinidia chińska) – uprawa, pielęgnacja, pochodzenie

Agrest chiński, czyli owoc aktinidii chińskiej swoją sławę zdobył dopiero, gdy plantatorzy z Nowej Zelandii nazwali go... kiwi! Ten popularny obecnie na całym świecie owoc posiada potrzebne dla organizmu witaminy, które znacznie podnoszą jego odporność. Jakie jest pochodzenie agrestu chińskiego oraz czy jego uprawa należy do trudnych?

Jeśli szukasz więcej porad i inspiracji, sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły o owocach.

Agrest chiński (Aktinidia chińska) – uprawa, pielęgnacja, pochodzenie

Agrest chiński - co warto o nim wiedzieć?

Z Nowej Zelandii do Polski, czyli pochodzenie kiwi

Owocem tym zajadano się za czasów Wielkich Chanów w Mongolii, a więc stąd przyjęła się początkowa nazwa „agrest chiński”. Jednak kiwi znane jest dopiero z Nowej Zelandii, kiedy trafiło tu na początku XX wieku. W produkcji owoców kraj ten został wyprzedzony obecnie przez Włochy czy Chiny, jednak nowozelandzka nazwa „kiwi” utrzymała się przy nich na dobre. Pochodzenie owej nazwy prawdopodobnie utworzyło się od nowozelandzkiego ptaka kiwi. Druga teoria to pomówienia, że ptaki kiwi zakochały się w tych zielonych owocach z meszkiem, stąd ich właściwa nazwa. Jak jednak jest naprawdę? Cóż, ludzie obstawiają pierwszą opcję.

Wygląd agrestu chińskiego

Charakteryzuje się dość szybko rosnącym pnączem, gdzie długość pędów dochodzi często do… 10 metrów! Na początku pędy są dość elastyczne i wiotkie, jednak z czasem robią się sztywne i zdrewniałe. Są w dotyku delikatne – oczywiście ze względu na dobrze znany wszystkim meszek. Owoc aktinidii chińskiej posiada duże i jajowate listki z omszoną powierzchnią. Co ciekawe, wiosną w kącikach tych liści rozwijają się kremowe kwiaty, które delikatnie pachną. Sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły o agreście.

Agrest chiński jest rośliną dwupienną, a więc na jednym egzemplarzu pojawiają się kwiaty jednej płci. Owoce rozwijają się jednak z kwiatów żeńskich – jednak wyłącznie po zapyleniu przez kwiaty męskie. Posiadają one owalny i nieco wydłużony kształt, brązowego koloru skórkę, drobne włoski oraz… zielony miąższ z czarnymi pestkami!

Ciekawe tapety w promocyjnych cenach - sprawdź je!

Uprawa agrestu chińskiego

Jak wyhodować agrest chiński?

W naszym polskim klimacie bardzo ciężko jest wyhodować kiwi. Gdy przychodzą ostre mrozy, agrest chiński może u nas nie przeżyć. Oczywiście można spróbować zasadzić go w cieplejszym regionie państwa – gdzieś na zaciszu, na stanowisku osłoniętym od wiatru i w pełnym słońcu. Jednak bardzo ważne jest chronienie owoców przed mrozem! Należy solidnie okrywać pędy kiwi włókniną ogrodniczą bądź matami ze słomy. Idealnie, kiedy sadzi się agrest w szklarni – a to ze względu na dość wysokie wymagania termiczne kiwi. Dlatego całoroczny ogród zimowy będzie lepszym rozwiązaniem, jak sadzenie bezpośrednio w gruncie.

Oczywiście temperatura to nie wszystko! Uprawa agrestu chińskiego wymaga również posiadania świeżej, zasobnej w składniki pokarmowe i umiarkowanie wilgotnej gleby, gdzie odczyn powinien być nieco zbliżony do lekko kwaśnego. Należy pamiętać również o tym, że zakupione w szkółce sadzonki trzeba sadzić nie głębiej, niż w momencie ich zakupienia. Tak więc, agrest chiński to roślina dość wrażliwa na mróz i złą pielęgnację. A może zainteresuje cię także ten artykuł o owocu kaki?

Agrest chiński (Aktinidia chińska) – uprawa, pielęgnacja, pochodzenie

Przycinanie agrestu chińskiego

Jeżeli uprawiasz agrest chiński wyłącznie dla efektu wizualnego, to możesz zostawić jego pnącza bez przycinania – wówczas swobodnie się one rozrosną i będzie można ucinać jedynie zbyt długie przyrosty. Z kolei w przypadku pragnienia hodowania owoców, trzeba będzie posadzić obok siebie przynajmniej po jednym osobniku obu płci i skracać pędy każdego roku.

Formowanie kiwi trzeba rozpocząć w pierwszym roku po jego posadzeniu w glebie. Ważne będzie wówczas wybranie i wyprowadzenie głównego pędu, a także przymocowanie go np. do specjalnie ustabilizowanego rusztowania. Gdy agrest chiński wzrośnie do ok. 50cm, należy przyciąć pęd. Kolejny rok to kształtowanie pędów wyrastających z tego głównego, oczywiście mocując jednocześnie do konstrukcji. Na każdym pędzie musi zostać ok. 12 oczek, aby w kolejnym roku pielęgnacji wypuścić one mogły nowe pędy – historia będzie się zatem zapętlać.

Owoce powinny pokazać się ok. 4 roku uprawy. Gdy już je zbierzesz, ważne będzie usunięcie owocującej gałęzi – kolejne „plony” pojawią się bowiem na nowych gałązkach. Ważne będzie również przeprowadzenie cięcia prześwietlającego w kolejnych latach – czyli usunięcie gęsto rosnących, młodych i zbyt długich pędów. Cięcie przeprowadzaj w okolicy przedwiośnia bądź w sierpniu – gdy utniesz pęd wiosną mogą one stać się słabe, co negatywnie wpłynie na agrest chiński. Sprawdź także ten artykuł o uprawie moreli w ogrodzie.

Owoc aktinidii chińskiej - witaminy, witaminki…

Naprawdę warto wyhodować nowozelandzkie kiwi, gdyż zawiera ono w sobie ogromną dawkę witaminy C, E oraz B. Dodatkowo bogate jest w potas i cynk, a także inne mikroelementy, pektyny oraz naturalne cukry. Dzięki agrestowi chińskiemu możemy wyleczyć swój organizm z wielu dolegliwości, np. przeziębienia, infekcji bakteryjnej bądź grypy. Dodatkowo kiwi wykazuje działanie uspokajające, pozytywnie wpływające na układ nerwowy. Owoc aktinidii chińskiej chroni również przed chorobami serca i krążenia, a także zmianami miażdżycowymi – wykazując jednocześnie działanie oczyszczające i uwalniając organizm ze szkodliwych toksyn. Naprawdę warto jest zatem podjąć ryzyko i spróbować samodzielnie wyhodować ten smaczny i egzotyczny owoc! Chiński agrest czy też owoc kiwi, jak widać, jest możliwy w uprawie w Polsce. A może zainteresuje cię także artykuł z przeglądem drzew owocowych do ogrodu?


Ocena: 4,5/5 (głosów 13)
, aktualizacja 25 kwietnia 2019
Komentarze
Dodaj komentarz
Podpis:
captcha
Ta strona korzysta z plików cookies.

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zbierania danych analitycznych (analizowania ruchu na stronie) oraz profilowania reklam przez naszych partnerów. Szczegóły znajdziesz w naszej polityce prywatności. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, zablokuj pliki cookies w przeglądarce.

Zamknij