Fizjologiczne choroby hortensji

Czasami doszukujemy się szkodników lub patogenów grzybowych, a okazuje się, że choroby hortensji mają podłoże fizjologiczne, to znaczy, że winą trzeba obarczyć nieprawidłową pielęgnację. Do chorób fizjologicznych można zaliczyć takie schorzenia jak poparzenie liści (białe, wyraźne plamy na blaszkach) czy brak kwitnienia.

Jeśli hortensja nie chce kwitnąć, przyczyn może być kilka. Najczęściej spotykanym jest zbyt suche podłoże i niedostateczne nawiezienie. Hortensja ma ogromne kwiaty, do ich utrzymania potrzebuje niestety naprawdę dużej dawki składników odżywczych. Jeśli ich nie dostanie nie będzie kwitnąć. Jeśli pąki usychają przed rozwinięciem się, oznacza to, że roślinie brakuje wody – podłoże pod hortensją nie powinno przesychać. Poprawa warunków pielęgnacji sprawia, że roślina od razu odżywa i w przyszłym roku problem z kwitnieniem już nie występuje.

Chloroza liści hortensji

Według niektórych klasyfikacji chloroza liści hortensji także zalicza się do chorób fizjologicznych. Jest to żółknięcie blaszek liściowych, ale w bardzo charakterystyczny sposób – żółte plamy nie obejmują nerwów, zostają one intensywnie zielone. Chloroza pojawia się pod wpływem za wysokiej zawartości wapnia w podłożu. Hortensja potrzebuje kwaśnego odczynu podłoża, a nadmiar wapnia zwiększa poziom pH. Wtedy pojawiają się choroby liści.

Hortensja ogrodowa porażona chlorozą powoli zaczyna zamierać i zahamowuje wzrost. Tak naprawdę na żółknięcie liści z powodu tej choroby niewiele można poradzić. Należy przenieść roślinę do nowego podłoża, a jeśli przesadzanie hortensji nie wchodzi w grę, konieczne jest zakwaszenie gleby. Można nawieźć go kwaśnym torfem i korą drzew iglastych. Do podlewania hortensji powinno się stosować możliwie jak najbardziej miękką wodę, by nie dostarczać roślinie nadmiaru wapnia. Aby zapobiec chorobom hortensji, ważne jest jej przycinanie. Sprawdź także ten artykuł o cięciu hortensji w ogrodzie.

Polecane nawozy do hortensji

Choroby grzybowe typowe dla hortensji

Grzybowe choroby liści hortensji są bardzo niebezpieczne. Mogą sprawić, że roślina powoli usycha, na dodatek może stać się źródłem zarażenia innych roślin w ogrodzie, także tych uprawnych, nie tylko ozdobnych. Bardzo niebezpiecznym schorzeniem jest mączniak prawdziwy, który niestety czasami pojawia się na liściach hortensji. Wygląda jak biały, watowaty nalot, który pokrywa blaszki liściowe z obu stron. Pędy należy obciąć i spalić, ponieważ nie nadają się na kompost. Roślina wymaga zastosowania środków ochrony o działaniu przeciwgrzybicznym.

Chloroza liści na liściach chortensji, a także inne częste choroby chortensji

Inne choroby grzybowe, które często dotykają hortensję, to szara pleśń i plamistość liści. Obie dolegliwości pojawiają się, kiedy roślina jest za gęsta i liście nie mają możliwości by swobodnie przesychać po rosie lub podlewaniu. Szara pleśń na hortensji może rozprowadzić się po całym ogrodzie, także na truskawki czy pomidory, jest więc niebezpieczna. Początkowo na roślinie pojawia się szary, dość gęsty nalot z wyraźnymi kropeczkami zarodników, choroba może także dotknąć pędów kwiatowych i doprowadzić do tego, że roślina nie kwitnie i stopniowo usycha. Szara pleśń na hortensji jest trudna do zwalczenia, należy zastosować do tego środki przeciwgrzybowe, domowe sposoby raczej się nie sprawdzą.

Plamistość liści także może być przykra w skutkach. Są to brązowe plamy na liściach, bardzo wyraźne, które czasami mogą być bardziej szaro-czarne. Pojawiają się na mocno zagęszczonych liściach, z czasem zajmują całą powierzchnię blaszki i doprowadzają do zaschnięcia całego pędu. Tę chorobę powoduje brak higieny uprawy, czyli nadmierne zachwaszczenie lub opadłe liście. Aby zwalczyć plamistość, należy wykonać bardzo wiele oprysków – fungicyd stosuje się nawet co dwa tygodnie przez cały sezon wegetacyjny.

Niebezpieczne szkodniki hortensji

Hortensja ogrodowa czasami pada ofiarą szkodników. Jej liście są przysmakiem dla mszyc. Te drobne szkodniki hortensji niestety mogą doprowadzić do poważnych szkód. Żółknięcie liści, skręcanie się i wysychanie to tylko początek. Na dodatek wzrost pędów zostaje zahamowany.

Obecność mszyc można zauważyć – chociaż są małe, są dobrze widoczne – zielone lub czarne plameczki na całej roślinie, zwłaszcza na spodniej części blaszki. Mogą sprawić, że zaczną pojawiać się brązowe plamy na liściach i doprowadzić do uschnięcia nawet dużego krzewu. Kilka mszyc nie ma większego znaczenia dla rośliny, w końcu w ogrodzie żyją ich naturalni przeciwnicy, na przykład biedronki. Jednak czasami jest ich bardzo wiele, nawet tysiące na jednym krzewie. W takim wypadku należy użyć domowego środka do pielęgnacji, na przykład z pokrzywy lub naci ziemniaczanej. Ich zastosowanie jest łatwe i nie szkodzi roślinom. Przeciwko mszycom warto od razu zadziałać, żeby nie przeniosły się na inne uprawy w ogrodzie.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 96,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny