Milin amerykański - odmiany, sadzenie, uprawa, pielęgnacja

Zachwycające, trąbkowate kwiaty, które zdają się oblepiać całe ogrodzenie czy pergolę… właśnie to sprawia, że pnącze milinu jest tak popularne. Roślina jest zachwycająca i wcale nie tak kapryśna, jak można by sądzić po jej pochodzeniu. Warto zaprosić ją do swojego ogrodu, tym bardziej, że uprawa milinu nie wymaga ani doświadczenia, ani czasu.

Jeśli szukasz więcej inspiracji przy aranżacji ogrodu, sprawdź także nasze propozycje na najpiękniejsze kwiaty wiosenne.

Ocena: 4,8/5 (głosów 9)

Czerwony kwiat mulinu

Milin amerykański (Campsis radicans) – pochodzenie i wygląd

Milin amerykański – kilka słów o gatunku

Campsis radicans, czyli milin amerykański nie jest może tak popularny jak bluszcz pospolity, jednak powoli staje się jednym z najbardziej popularnych pnączy ogrodowych. Początkowo uprawiany tylko w Stanach Zjednoczonych, skąd pochodzi, od XVII wieku podbija Europę, a obecnie święci tryumfy w Azji. Swoją powszechność niewątpliwie zawdzięcza kwiatom. Kwitnienie milinu, przypadające na okres od lipca do września, jest bardzo obfite. Kwitnienie to ten moment, kiedy roślina jest najbardziej atrakcyjna i wygląda po prostu zachwycająco.

Kwiaty mają trąbkowy kształt, są bardzo długie, mają najczęściej około 9 cm długości. Rosną w grupach po kilka sztuk, wyrastają na krótkich szypułkach z kątków liści. Najczęściej mają jaskrawopomarańczowy kolor, jednak często są także żółte, purpurowe lub czerwone. Bardzo ciekawie prezentują się odmiany o przechodzących kolorach – wtedy pnącze milinu wygląda jak pochodnia intensywnych barw.

Ciekawe są także liście rośliny, które zdobią ją przez cały okres wegetacyjny. Mają intensywnie zielony kolor, są błyszczące z obu stron. Mają nawet 30 cm długości, składają się z nieparzystosiecznych listków o lekko piłkowanych brzegach. Liście sprawiają, że milin amerykański, podobnie jak bluszcz pospolity, jest atrakcyjny przez cały czas, nie tylko od momentu, kiedy rozpoczyna się kwitnienie. A może zainteresuje cię także hortensja pnąca?

Każda łodyga milinu ma mniej więcej 10 metrów długości. W zasadzie słabo się wije, ponieważ jest dość gruba, jednak wytwarza liczne korzonki przybyszowe, dzięki którym świetnie wspina się po pergoli, a nawet nierównej ścianie, szybko zajmując wolną przestrzeń. Amerykański milin w uprawie krok po kroku nie jest trudny.

Pnącze milinu w ogrodzie

Pnącze milinu jest w pełni mrozoodporne. Dobrze czuje się w naszych warunkach atmosferycznych, bardzo rzadko pojawiają się problemy z jego przemarzaniem. Czasami zdarza się to w czasie naprawdę srogich zim, ale najczęściej w przypadku bardzo młodych egzemplarzy, które jeszcze nie mają wykształconego silnego systemu korzeniowego. Roślina dość późno zaczyna wegetację, liście i kwiaty pojawiają się długo po ostatnich przymrozkach, więc nie musisz martwić się, że młode pąki zostaną porażone przez mróz. Milin amerykański to pnącze o dużej odporności na choroby, chociaż czasami pada łupem szkodników, zwłaszcza mszyc. Warto więc go chronić zapobiegawczo odpowiednimi preparatami.

Świetnie sprawdza się w większym ogrodzie, ponieważ zajmuje dość dużo miejsca i wymaga naprawdę sporo przestrzeni. Ponieważ jego łodygi są dość grube i ciężkie, może okazać się, że będą wymagać mocnych podpór. Milin amerykański najlepiej jest puścić na ozdobny murek, metalową pergolę lub siatkę rzuconą na ścianę, dobrze wygląda także na ściankach drewnianej altany. Lekki, dekoracyjny płotek z listewek może okazać się dla niego zbyt delikatny. Jeśli szukasz pnącza do domu, sprawdź w tym artykule, jak uprawiać scindapsus.

Uprawa milinu – wymagania i sadzenie

Sadzonki milinu – zakup i cena

Sadzonki tej wyjątkowej rośliny są dostępne niemal w każdym sklepie ogrodniczym. W końcu jest to dość powszechna roślina. Możesz wybierać z kilkunastu odmian, które różnią się między sobą przede wszystkim kolorem kwiatów. Niektóre z nich osiągają mniejsze rozmiary i świetnie nadają się na niezbyt wysokie ogrodzenia.

Kupując sadzonki milinu należy zwrócić baczną uwagę na ich jakość. Powinny być lekko zdrewniałe, mieć kilkadziesiąt centymetrów wysokości i chociaż kilka liści. Najlepiej zaopatrzyć się w sadzonki w pojemniku lub ewentualnie balotowane. Na rynku dostępne są także takie z nagim korzeniem, ale nie jest to najlepsze rozwiązanie. Są one bardziej narażone na utratę wody i wysychanie, przez co gorzej się przyjmują na nowym stanowisku. Co więcej, sadzonki tego rodzaju często są uszkodzone – delikatne korzenie łatwo łamią się w czasie transportu. Cena sadzonek waha się w granicach od kilkunastu do kilkudziesięciu złotych, jest zależna od odmiany.

Milin amerykański – miejsce w ogrodzie

Zapewnienie roślinie odpowiedniego stanowiska w ogrodzie to już połowa sukcesu. A nawet więcej, ponieważ idealne stanowisko sprawi, że pielęgnacja milinu będzie ograniczona do minimum. Pnącze milinu musi mieć zapewnioną słoneczną wystawę, najlepiej południową, ewentualnie południowo-zachodnią. Jednocześnie miejsce musi być zaciszne, osłonięte od wiatrów, zwłaszcza tych mroźnych, zimowych powiewów.

Uprawa milinu największe szanse na powodzenie ma na żyznym, świeżym i próchniczym podłożu. To ono gwarantuje, że roślina będzie pięknie kwitła. Pnącze milinu preferuje glebę przepuszczalną i niezbyt wilgotną. Nie znosi zastoisk wodnych i gliniastych, ciągle mokrych podłoży. Stanowisko dla niego powinno być tylko nieco wilgotne. Przed zasadzeniem rośliny warto zadbać o odpowiedni drenaż i wzbogacić glebę o kompost lub nawóz mineralny. Milin z pewnością będzie ci za to wdzięczny.

Milin sadzi się jesienią, można zrobić to nawet w październiku, zanim jeszcze pojawią się pierwsze nocne przymrozki. Najlepiej jednak zdecydować się na sadzenie trochę wcześniej, ponieważ młode rośliny mogą trochę przemarzać. A może zainteresują cię także róże pnące?

Uprawa milinu: pielęgnacja krok po kroku

Uprawa milinu – podlewanie i nawożenie

Pnącze milinu potrzebuje dość dużo wilgoci, zwłaszcza tuż po posadzeniu, więc nie można zapomnieć o jego regularnym podlewaniu. Im starszy, tym bardziej odporny na suszę jest milin i po jakimś czasie będzie potrzebował nawadniania wyłącznie w upalne lato. Roślinę warto także ściółkować. Rozłożenie kory lub drobnych kamyczków nie tylko pozwoli zachować odpowiedni poziom wilgoci w podłożu, ale także ochroni pnącze przed konkurencyjnym działaniem chwastów.

Znacznie ważniejszym zabiegiem jest nawożenie. Uprawa milinu bez tego jest praktycznie niemożliwa. Nie można zapominać, że milin jest dość dużą rośliną. Roczne przyrosty mogą wynosić nawet 4 m, dużym wysiłkiem dla pnącza jest także wytworzenie ogromnej ilości kwiatów. Kwitnienie to ten moment, kiedy należy nawozić szczególnie często. Zaleca się podawanie nawozu mineralnego dla roślin kwitnących nawet kilka razy w czasie sezonu wegetacyjnego. Jego cena nie jest wysoka, więc koszt utrzymania milinu nie będzie duży.

Pielęgnacja: cięcie i rozmnażanie krok po kroku

Cięcie to kolejny zabieg pielęgnacyjny, bez którego uprawa się nie powiedzie. Oczywiście pędy należy skracać w przypadku choroby, jednak nie tylko. Dzięki niemu roślina okazalej i obficiej kwitnie, można także zapanować nad pędami bocznymi, które często psują bryłę rośliny i sprawiają, że wygląda na bardziej nieuporządkowaną.

Pierwsze cięcie przeprowadza się wiosną tuż po posadzeniu rośliny. W tym czasie pozostawia się najsilniejsze pędy, które i tak należy skrócić o mniej więcej 15 cm. Później co roku, także w okresie wiosennym, przeprowadza się cięcie. Należy usunąć wszystkie chore i przemarznięte pędy, a także skrócić te, na których wcześniej były kwiaty. Co kilka lat warto przeprowadzić cięcie odmładzające i całą roślinę mocno przyciąć. Każdy pęd powinien być skrócony do długości 30 cm. Milin amerykański błyskawicznie odbije, więc nie musisz martwić się, że roślina będzie wyglądała na ogołoconą zamiast zdobić ogród, będzie go szpecić. Jeśli planujesz aranżację ogrodu, sprawdź także w tym artykule cennik roślin.

Najczęściej uprawia się milin z sadzonek zakupionych w sklepie lub szkółce, jednak można go samodzielnie rozmnożyć. Jest to możliwe wyłącznie z półzdrewniałych pędów. Rozmnażanie przeprowadza się latem, kiedy to pobiera się miej więcej 15-centymetrową sadzonkę. Można zanurzyć ją w ukorzeniaczu, aby szybciej puściła korzenie i wstawić do pojemnika wypełnionego mieszaniną torfu i piasku. Rozmnażanie trwa rok, w tym czasie należy chronić nowe sadzonki przed mrozem. W okolicach maja i czerwca roślina nadaje się do wysadzenia do ogrodu – jest już dostatecznie duża i odporna na zimno, by samodzielnie przetrwać. W początkowym okresie warto zadbać o odpowiednie nawodnienie gleby wokół niej.

, aktualizacja 15 lipca 2018

Komentarze

Dodaj komentarz
Powiązane Artykuły
Ta strona korzysta z plików cookies.

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zbierania danych analitycznych (analizowania ruchu na stronie) oraz profilowania reklam przez naszych partnerów. Szczegóły znajdziesz w naszej polityce prywatności. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, zablokuj pliki cookies w przeglądarce.

Zamknij