Mimoza wstydliwa – kilka słów o gatunku

Mimoza wstydliwa i inne mimozy

Mimoza wstydliwa (czułek wstydliwy) to tylko jeden przedstawiciel z całej rodziny mimozowatych. I to nawet nie ten najbardziej popularny. Tak naprawdę mimozy to bardzo różne drzewa, krzewy i byliny. To ponad 600 gatunków, z których bardzo wiele pojawia się w uprawie.

Mimozy pojawiają się naturalnie w Ameryce Południowej i na wyspach Oceanu Spokojnego. Co ciekawe, pojawiają się zarówno na sawannach, jak i w lasach tropikalnych. W krajach egzotycznych mimozy, także właśnie mimoza wstydliwa, są uznawane za chwast. Przede wszystkim ze względu na błyskawiczne rozprzestrzenianie się i wzrost w bardzo dużych, gęstych skupiskach. Mimozy nie pozwalają na rozwój okolicznym egzemplarzy, dodatkowo mają kolce, które mogą zaszkodzić zwierzętom pastewnym.

Słowem „mimoza” określa się także często bardzo znany w Polsce, pospolity kwiat: nawłoć. Ma wspaniałe kwiatostany – żółte, bardzo gęste kłosy, które wydzielają oszałamiający zapach. Mimoza polska gęsto porasta przydroża, zdobiąc je wczesną jesienią. Jest to ciekawa roślina, która jednak nie ma wiele wspólnego z roślinami z tej rodziny.

Jak wygląda mimoza wstydliwa Mimosa pudlica

Mimoza wstydliwa jest uprawiana jako kwiat doniczkowy. W tej formie jest niewysokim półkrzewem, który maksymalnie osiąga wysokość do 1 m. Najczęściej ma dość gęsty pokrój, wytwarza liczne, cierniste pędy. Ma także ciekawe liście– mimoza w domu ma pierzaste, podwójnie skętoległe liście z dwoma parami listków. Ich wyjątkowość polega na tym, że przy nawet najbardziej delikatnym dotknięciu zwijają się parami. Do swojej pozycji wracają mniej więcej po półgodzinie. Reagują tak na dotyk i gorąco, zwijają się także przed snem. Nie reagują jednak na przeciągi.

Mimoza czasami kwitnie w domu. Jeśli tylko zapewni się jej odpowiednie warunki, kwiaty utrzymują się aż od maja do października. I wtedy jest najpiękniejsza. Ma puszyste, obupłciowe kwiaty. Najczęściej są zebrane w główki o średnicy do 2 cm. Najczęściej są zabarwione na delikatny, różowy kolor, dzięki czemu roślina wygląda bardzo subtelnie i uroczo. Kolor jest zbliżony do tego, jaki ma ubiorek wiecznie zielony O tym, że jest piękna można łatwo przekonać się, zerkając na zdjęcia. To zdecydowanie najbardziej oryginalny krzew doniczkowy. Czasami w domu roślina wytwarza szorstko owłosione strąki, jednakże to zdarza się rzadko – tylko po zapyleniu przez owady lub wiatr. W okresie owocowania mimoza nie jest już taka ozdobna.

Mimoza wstydliwa – uprawa w domu

Mimoza wstydliwa Mimosa pudlica z nasion czy sadzonek?

Uprawa mimozy wstydliwej z nasion nie jest łatwa, ale udaje się. Nasiona szybko kiełkują, wysiewa się je wczesną wiosną (przełom lutego i marca) do docelowych, średniej wielkości doniczek. Szybko się rozwijają, po roku można przeprowadzić sadzenie do większych pojemników. Ziarenka można zebrać z owoców, ale ponieważ w domu mimoza owocuje dość rzadko, o wiele lepszym źródłem będzie sklep. Nasiona mimozy w sprzedaży są często zabezpieczone przed chorobami grzybowymi.

Dobrym rozwiązaniem są także sadzonki. Niejeden sklep internetowy prowadzi sprzedaż mimozy, można ją znaleźć także w większych kwiaciarniach i sklepach ogrodniczych specjalizujących się w sprzedaży roślin egzotycznych. Sadzonki są dość drogie. Podczas gdy paczka nasion kosztuje około 3 zł, sadzonka w pojemniku P9 to koszt około 25 zł. Większe krzewinki są droższe. Jeśli szukasz więcej porad, sprawdź także ten artykuł o uprawie akacji srebrzystej.

Akcesoria do kwiatów w domu - zobacz ceny!

Mimoza wstydliwa na parapecie

Mimoza wstydliwa to krzew doniczkowy, który teoretycznie można uprawiać na tarasie. Ale tylko teoretycznie, ponieważ potrzebuje stale ciepłego stanowiska, więc nocne spadki temperatur na zewnątrz mogą być dla niego szkodliwe. Optymalna temperatura powinna mieścić się w przedziale 18-22 stopnie Celsjusza. Roślina najlepiej rozwija się na parapecie o wystawie wschodniej lub południowe.

Latem mimozę warto postawić na parapecie nasłonecznionego okna od południa. Ale uwaga – roślina musi być oswajania z tym stopniowo – doniczkę trzeba ustawiać coraz bliżej okna, wycofując ją w półcień w czasie największego nasłonecznienia. Ale warto przyzwyczaić ją do słońca, ponieważ mimoza w cieniu lub półcieniu nie zawiązuje kwiatów, a to one są najważniejszym elementem ozdobnym. Na zimę wynosi ją się z daleka od okna, ponieważ nie powinna stać w pobliżu kaloryfera – ciepłe powietrze jest dla niej zbyt suche. Zimą jej miejsce może zająć poinsecja.

Kwiat mimoza wstydliwa, Mimosa pudica w doniczce w domu, a także jej pielęgnacja

Mimoza powinna mieć zapewnione odpowiednie podłoże. Musi być żyzne i lekko kwaśne. Warto zwrócić uwagę także na jego strukturę – powinno utrzymywać wilgoć, ale jednocześnie ważna jest przewiewność i zasobność powietrzna. Co ważne, mimoza jest dość podatna na zanieczyszczenia powietrza, zarówno te, które docierają z ulicy przez okna, jak i dym papierosowy, dlatego hodowla może być dość trudna i skomplikowana.

Pielęgnacja mimozy wstydliwej Mimosa pudlica

Mimoza wstydliwa – podlewanie

Ozdobna mimoza czasami ma dość kapryśne podejście do zabiegów pielęgnacyjnych. Jednym z najważniejszych jest właśnie podlewanie. Pielęgnacja rośliny skupia się przede wszystkim na regularnym nawadnianiu. Ziemia nie może być ani za sucha, ani zbyt wilgotna. W tym pierwszym przypadku liście od razu zaczynają zasychać, w tym drugim, korzenie gniją. Dlatego mimozę podlewa się często, ale małymi porcjami wody, by podłoże było ciągle delikatnie wilgotne.

Hodowla mimozy musi skupiać się także na zraszanie liści. Powinno się to robić regularnie, a latem nawet codziennie. Nawilżanie podczas upałów powstrzymuje przed zasychaniem liści i całej rośliny.

Uprawa mimozy – inne zadania

Co ciekawe, mimoza ma wyjątkową zdolność – sadzonki pobierają azot z powietrza. Dlatego nawet w mniej zasobnym podłożu roślina będzie się pięknie rozwijać. Jednakże mimoza uwielbia zasilanie i dobrze na nie reaguje. Nawóz podaje się wyłącznie wiosną i latem, najlepiej stosować nawozy wieloskładnikowe, optymalnie o zwiększonej zawartości potasu.

Zimą warto zahamować nawożenie. W tym czasie mimoza wchodzi w okres spoczynku, który nie jest zbyt długi. W tym czasie warto odsunąć ją od kaloryfera, dodatkowo także warto ograniczyć lekko podlewanie. Chociaż mimoza to roślina wieloletnia, podobnie jak poinsecja, jest często uprawiana jako jednoroczna. W naszych warunkach trudno jej przetrwać zimę i w kolejnym roku nie wygląda najlepiej. Dlatego wiele osób decydują się na coroczny wysiew lub sadzenie młodych roślin co sezon. W okresie wiosenno-letnim uprawa mimozy jest średnio wymagająca, ale warto spróbować.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 98,3% czytelników artykuł okazał się być pomocny