Pawilon ogrodowy jesienią. Jak przedłużyć sezon na tarasie i przygotować zadaszenie na zimę?

Wrzesień i październik potrafią być w ogrodzie najprzyjemniejsze. Słońce już nie parzy, a rabaty mienią się kolorami, których latem nie było. Przeszkadzają głównie deszcz i wiatr, a po południu także szybko zapadający zmrok. Dobrze ustawiony pawilon pozwala korzystać z tarasu jeszcze przez wiele tygodni. Podpowiadamy, jak wybrać i ustawić zadaszenie oraz co zrobić, żeby bez szkód przetrwało zimę.
Dlaczego jesienią zadaszenie przydaje się bardziej niż latem?
Latem pawilon daje przede wszystkim cień. Jesienią jego rola się zmienia, bo chroni przed tym, co najbardziej zniechęca do siedzenia na zewnątrz, czyli przed deszczem i wiatrem. Na stole i krzesłach pod dachem zbiera się mniej porannej rosy, a poduszki nie nasiąkają przy każdej przelotnej mżawce.
Wystarczy zamknąć ściany od strony, z której najczęściej wieje, żeby powstał osłonięty kącik. Z kocem i lampionem na stole można w nim spędzać popołudnia jeszcze w październiku.
Zadaszenie przydaje się też roślinom. Donice z ziołami czy pelargoniami można przez kilka tygodni trzymać pod dachem, zanim trafią do domu na zimę. Pierwsze lekkie przymrozki są tam zwykle mniej dotkliwe niż na otwartej przestrzeni.
Parasol, pergola czy pawilon?
Parasol ogrodowy jest najprostszy i najtańszy. Jesienią sprawdza się jednak najsłabiej, bo przy silniejszym podmuchu trzeba go składać, a przed deszczem padającym z ukosa niewiele chroni.
Pergola z pnączami wygląda pięknie, ale jesienią większość pnączy gubi liście. Zielony dach rzednie więc dokładnie wtedy, gdy zaczyna częściej padać, a nawet latem chronił głównie przed słońcem.
Namiot imprezowy dobrze sprawdza się na urodziny czy jesienne grillowanie ze znajomymi. Rozstawia się go przed spotkaniem i składa zaraz po nim. Nie jest jednak pomyślany na to, żeby tygodniami stać na trawniku w jesiennym wietrze.
Pawilon ogrodowy zostaje na miejscu przez cały sezon. Ma stabilny stelaż i dach, a często także ściany boczne, które w ciepły dzień można rozsunąć i zamknąć, gdy zaczyna wiać.
Jak dobrać rozmiar i dach na kilka sezonów?
Rozmiar warto dobrać do mebli, a nie do wolnego miejsca na trawniku. Pod pawilonem 3×3 m zwykle zmieści się stół dla sześciu osób z krzesłami, które da się swobodnie odsunąć. Jeśli przy stole ma siadać osiem osób albo obok ma stanąć jeszcze fotel czy leżak, wygodniejszy będzie pawilon 3×4 m.
Przykładowo pawilony ogrodowe dostępne na namiotpro.pl mają wymiary 3×3 albo 3×4 m, a do wyboru są wersje ze stalowym stelażem i dachem poliestrowym oraz z aluminiowym stelażem i dachem z poliwęglanu. Oba rodzaje dachu mają swoje zalety.
Dach z powlekanej tkaniny poliestrowej jest lżejszy i zwykle tańszy. Jesienią wymaga jednak częstszego oczyszczania z liści, a przed zimą warto sprawdzić w instrukcji, czy dany model może zostać rozłożony do wiosny. Sztywny dach z paneli poliwęglanowych przepuszcza część światła, więc pod spodem nie robi się ponuro nawet w pochmurny dzień. Mokre liście łatwiej też z niego zmyć.
Nie mniej ważny jest sposób kotwienia. Dobrze, jeśli stopy nóg mają otwory, przez które konstrukcję można przykręcić do kostki lub betonu, a na trawniku przypiąć szpilkami. Pawilon postawiony luzem na płytach może się przesunąć przy jesiennej wichurze.
Gdzie ustawić pawilon, żeby służył także jesienią?
Latem szukamy cienia, jesienią raczej ciepłych promieni. Słońce stoi wtedy nisko, więc warto zostawić otwartą stronę południową albo zachodnią, a ścianę zamknąć od strony, z której zwykle wieje.
Lepiej unikać miejsca bezpośrednio pod drzewem. Jesienią na dach spadają liście i drobne gałązki, a mokra warstwa zatrzymuje wodę i może zostawiać plamy na poszyciu.
Podłoże powinno być równe i stabilne. Kostka, płyty tarasowe albo dobrze zagęszczony żwir sprawdzą się lepiej niż trawnik, który jesienią pod nogami krzeseł szybko zamienia się w błoto. Warto też zostawić sobie mniej więcej metr wolnego miejsca z każdej strony, żeby wygodnie przejść i sięgnąć dachu przy sprzątaniu. Jeśli pawilon ma stać przez cały rok blisko granicy działki, zasady warto wcześniej sprawdzić w miejscowym wydziale architektury.
Przy krótkich dniach przyda się też oświetlenie. Kilka lampek przy ścieżce i lampion na stole wystarczą, żeby wieczorem bezpiecznie dojść do pawilonu.
Co posadzić wokół pawilonu, żeby jesienią nie było pusto?
Przy bokach konstrukcji dobrze wyglądają trawy ozdobne. Miskant chiński i rozplenica japońska właśnie jesienią są najbardziej dekoracyjne dzięki puszystym kwiatostanom, które można zostawić na zimę. Oszronione wyglądają równie ładnie, a przy okazji dają lekką osłonę przed wiatrem i wzrokiem sąsiadów.
Na rabacie obok warto posadzić byliny, które kwitną wtedy, gdy większość ogrodu już przekwita. Astry jesienne, nazywane marcinkami, zawilec japoński i rozchodnik okazały zdobią rabatę zwykle od końca lata do października. Zaschniętych kwiatostanów rozchodnika nie trzeba ścinać jesienią, bo zimą też dobrze wyglądają.
Hortensja bukietowa sprawdzi się w donicy albo na rabacie przy tarasie. U wielu odmian kwiaty jesienią różowieją, a zaschnięte kwiatostany są ozdobą nawet pod śniegiem. Przy samym stole można ustawić donice z wrzosami i chryzantemami, a obok nich żurawki, które długo zachowują kolorowe liście.
Winobluszcz przebarwia się jesienią na intensywną czerwień, ale lepiej sadzić go przy osobnej kratce albo płocie niż przy samym pawilonie. Rośnie szybko, a ściany z tkaniny trzeba od czasu do czasu rozpiąć, zdjąć i wyczyścić.
Jak przygotować pawilon na zimę?
Zanim przyjdą przymrozki, warto poświęcić jedno suche popołudnie na porządki. Dach dobrze jest umyć, a liście usunąć z rynienek i zagłębień, bo zalegające resztki zatrzymują wodę i mogą zatykać odpływ. Poliwęglan najlepiej myć miękką gąbką i letnią wodą z łagodnym środkiem, bo twarda szczotka może porysować panele.
Śnieg warto regularnie zgarniać miękką szczotką, zanim zrobi się z niego ciężka, mokra warstwa. Dotyczy to zarówno dachów z tkaniny, jak i z poliwęglanu. Producenci pawilonów, które mogą stać przez cały rok, zwykle zastrzegają, że śnieg nie może zalegać na dachu.
Poszycie z tkaniny, które ma zostać zdjęte na zimę, warto przed schowaniem umyć i dokładnie wysuszyć. Zwinięty wilgotny materiał może zapleśnieć w ciągu kilku tygodni, a plam pleśni zwykle nie da się już usunąć. Ściany boczne na czas zimowych wichur lepiej zdjąć albo przynajmniej związać, żeby nie łapały wiatru jak żagiel.
Przy okazji warto sprawdzić śruby i mocowania do podłoża, bo po sezonie mogą się poluzować. Meble ogrodowe najlepiej schować albo przykryć pokrowcem. Donice z hortensją i trawami można przestawić pod ścianę domu, postawić na styropianowej podkładce i owinąć agrowłókniną.
Pawilon ogrodowy nie musi kończyć sezonu razem z ostatnim upałem. Jeśli stoi w miejscu, do którego dociera jesienne słońce, a przed zimą poświęcimy mu jedno popołudnie na porządki, posłuży jeszcze długo po wakacjach. Wiosną wystarczy wtedy umyć dach i rozstawić meble.