Bluszcz – opis i charakterystyka

Bluszcz pospolity (Hedera helix) to roślina o wielu odmianach. Występuje na terenach Europy i Azji mniejszej, jego wymagania nie są zbyt duże i radzi sobie w wymagających Polskich warunkach. Najczęściej porasta lasy liściaste. Często wspina się na drzewa takie jak buk pospolity, jednak nie jest rośliną pasożytniczą i nie stanowi zagrożenia dla drzew. Należy do rodziny araliowatych.

Jest samoczepnym pnączem, które dorasta do wysokości 20 metrów. Posiada zimozielone skrętoległe liście, które czerwienieją przy niższych temperaturach. Ciekawostka może być układ liści, który sprawia, że żaden z nich nie nachodzi na siebie. Po osiągnięciu około 10 lat rozpoczyna kwitnienie. Jego kwiaty są drobne zebrane w kuliste baldachy. Podobnie jak krwiściąg lekarski, bluszcz wytwarza kwiaty obupłciowe

Opis właściwości bluszczu pospolitego

Decydując się na uprawę tej rośliny we własnym ogrodzie, należy pamiętać, że jest to silnie trujący bluszcz szczególnie dla zwierząt domowych i dzieci. Jego spożycie może wywoływać biegunkę, a nawet trudności z oddychaniem.

Paradoksalnie jest on również rośliną leczniczą, chętnie wykorzystywaną w przemyśle farmaceutycznym. W Polsce znaleźć można syropy, tabletki, płyny doustne i pastylki, do których produkcji wykorzystywany jest wyciąg z kory i liści. Związki czynnie zawarte w bluszczu działają przeciwzapalnie, wykrztuśnie i rozkurczająco.

Wyciąg z liści bluszczu stosowany jest zazwyczaj w syropach przeznaczonych do leczenia kaszlu lub zapalenia oskrzeli. Ma działanie antyoksydacyjne podobne do właściwości cynamonu. Wyciąg pomaga pośrednio w leczeniu astmy i krztuśca. Czasem zostaje wykorzystywany w leczeniu migreny czy też nieregularnych miesiączek.

Bluszcz pospolity cieszy się również przychylnością branży kosmetycznej, w której wykorzystywany jest do kuracji odchudzających i zewnętrznie w postaci jednej z substancji kremów do łagodzenia podrażnień skóry, a nawet jako pielęgnacja antycellulitowa.

Uprawa bluszczu pospolitego i opis sposobu rozmnażania

Uprawa bluszczu jest niezwykle łatwa. Potrafi poradzić sobie w praktycznie każdych warunkach, choć zdecydowanie preferuje miejsca jasne, jednak wybrane stanowisko nie powinno być bezpośrednio oświetlone przez słońce. Lubi też przepuszczalną glebą, a zimą stanowiska osłonięte od nadmiernej ekspozycji na mróz. Jego kolorowe odmiany potrzebują światła do wybarwienia liści.

Sadzenie bluszczu można rozpocząć od spulchnienia ziemi i nawiezienia naturalnym kompostem. Następnie wystarczy wsadzić bluszczyk, przekopać ziemią i regularnie podlewać. Roślina ta najczęściej sadzona jest przy ogrodzeniach, murach lub drzewach, po których pnie się za pomocą korzeni czepnych. Wybierając miejsce dla tej rośliny, należy pamiętać, że jest bardzo inwazyjnym i niezwykle szybko może wyeliminować mniejsze kwiaty lub krzewy.

Prowadzony jako roślina okrywowa, potrafi być tak ekspansywny, jak namiotnik atakujący drzewa owocowe. Bluszczyk puszczony swobodnie z łatwością wyeliminuje trawę, a nawet chwasty. Stanie się tak, tylko jeśli, nie będzie regularnie korygowany. Małe wymagania co do uprawy sprawiają, że znajduje on miejsce w prawie każdym polskim ogrodzie i pokrywa on często płoty, zasłania mury budynków, których właściciele chcą ukryć ich wygląd.

Rozmnażanie bluszczu jest bardzo proste. Wystarczy odciąć niewielki pęd i włożyć go do szklanki z wodą lub zanurzyć w ukorzeniaczu i posadzić bezpośrednio w ziemi. Można również wykorzystać pędy z korzeniami czepnymi, których wymagania co do miejsca, w którym się znajdą, są minimalne. A może zainteresuje cię także ten artykuł na temat uprawy bluszczu pospolitego?

Domowa uprawa bluszczu - kiedy zrezygnować?

Bardzo często ten trujący bluszcz odnajduje swoje miejsce również w domach. Sadzony jest wówczas w wiszących donicach i zajmować powinien jasne stanowisko. W zależności od upodobań może być prowadzony jako roślina wisząca lub piąć się po zrobionych pod sufitem drabinkach czy rozwieszonych sznurkach, tworząc zielony sufit. Jego pielęgnacja ogranicza się do podlewania, sporadycznego nawożenia i raz na jakiś czas przetarcia liści z kurzu.

Szczęśliwi posiadacze kotów powinni przemyśleć równoczesne posiadanie tego bluszczu i zwierząt. Niestety niektóre rośliny nie nadają się dla wszędobylskich pupili, które mogą sobie zrobić krzywdę podczas zwykłej zabawy. Nawet przypadkowe skosztowanie bluszczu, może się skończy dla kota biegunką, wymiotami lub drgawkami. Do podobnych objawów może doprowadzić amarylis, który cieszy i kusi pięknymi kwiatami. Mogą one jednak doprowadzić zwierzę do wymiotów i rozstroju żołądka. Dlatego warto rozważyć, czy na pewno dana roślina jest niezbędna w mieszkaniu, a jeśli tak, to koniecznie należy znaleźć jej odpowiednie miejsce, z dala od zasięgu kocich łap.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 0,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny