Trybula Anthriscus cerefolium – kilka słów o gatunku

Trybula – rodzaj ciekawych roślin

Anthriscus,czyli trybula to rodzaj bardzo ciekawych roślin. Według niektórych klasyfikacji uważa się ją za roślinę baldaszkowatą, według innych selerowatą i tej drugiej wersji jest chyba bliższa. Bardzo podobna i do selera, i do pietruszki, świetnie sprawdza się w naszych warunkach klimatycznych.

Wyróżnia się kilka gatunków trybuli, ale najbardziej powszechne są dwa: ogrodowa i leśna. Trybula ogrodowa to którą najczęściej uprawia się na grządkach w celach przyprawowych. Ma przyjemny smak i aromat, a do tego wykazuje właściwości lecznicze. Co ciekawe, jest dość powszechna w całej Europie, a w Polsce także można spotkać ją na nizinach, ale nie zdobyła takiej popularności jak na przykład w Holandii czy Francji.

Trybula leśna to natomiast roślina, której nie używa się do jedzenia. Jest także bardzo powszechna w Europie, można spotkać ją także w Afryce i Azji. Jak sama nazwa na to wskazuje, rośnie szeroko w lasach. Jej kwiaty zwracają na siebie uwagę, kiedy spacerujemy po polanach – drobne, baldachowate, podobne do tych, jakie ma pietruszka czy kolendra. Są białe i układają się w wyraźne baldachy. Czasami trybula leśna jest mylona z innymi roślinami selerowatymi, na przykład barszczami, które są bardzo niebezpieczne.

Trybula ogrodowa Anthriscus cerefolium

Nas interesuje przede wszystkim trybula ogrodowa. To ona jest z nich wszystkich najciekawsza głównie ze względu na zastosowanie w kuchni. Dodaje się ją przede wszystkim do dań angielskich, francuskich i holenderskich, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by dodać smaku także polskim daniom.

Trybula ma około 50-70 cm wysokości. Mocno się rozgałęzia, a na szczycie łodygi pojawia się bardzo duży baldach kwiatostanu. Zakwita on w maju lub w czerwcu, w zależności od tego, kiedy wysiano nasiona. Najważniejsze są jednak jej liście. Delikatne i miękkie, bardzo przypominają młode liście pietruszki. Są 2- lub 3-krotnie pierzaste. Można zauważyć na nich bardzo niewielkie, subtelne włoski.

Roślina wytwarza długi, palowy korzeń, który jest bardzo głęboko osadzony, dlatego trudno ją wyrwać. W okresie jesiennym drobne kwiaty przekształcają się w nasiona – podłużne, drobne rozłupnie, które wyglądają trochę jak kolendra, trochę jak koper.

Trybula ogrodowa – przyprawa i lek

Trybula ogrodowa (Anthriscus cerefolium) w kuchni

Smak trybuli jest bardzo świeży. Trudno porównać go z czymkolwiek innym, ale wspaniale nadaj się do surówek i sałatek oraz warzywnych zup. Dobrze łączy się szczególnie z marchewką, pomidorem i selerem, a także zielonym groszkiem. Jest świetnym uzupełnieniem omletów i dań jajecznych, a odrobinka do twarożku zastępuje szczypiorek. Trybula może być dodana także do innych warzyw, jak kapusta włoska gotowana lub zasmażana.

W kuchni wykorzystuje się głównie świeże listki. Można je suszyć, ale szybko tracą aromat, dlatego suszonych należy dodać o wiele więcej niż takich tuż po zebraniu. Niejeden sklep ze zdrową żywnością obok pęczków natki pietruszki czy kopru oferuje także trybulę.

Przyprawa świetnie sprawdza się także do potraw mięsnych. Do gotowanych i duszonych jednak dodaje się ją na samym końcu, tuż przed zestawieniem garnka z ognia. Długo gotowane tracą swój wspaniały smak. Trybulę można łączyć także z innymi przyprawami, takimi jak kolendra (to połączenie idealne), tymianek, rozmaryn, majeranek czy bazylia. Aromat młodych liści może nieco przypominać anyż. A może zainteresuje cię także ten artykuł o zastosowaniu cząbru?

Te produkty mogą cię zainteresować

Trybula ogrodowa – właściwości zdrowotne

Ziele trybuli, czyli młode listki zbierane jeszcze przed kwitnieniem. Od średniowiecza znane jest ze swoich leczniczych właściwości, dlatego w klasztornych ogrodach uprawiano ją na dużą skalę. Uważano, że leczy wrzody i obrzęki. Obecnie jednak najczęściej stosowana jest na leczenie problemów z trawieniem.

Pomaga poradzić sobie z problemami wątroby i niestrawnością głównie dzięki olejkom eterycznym i goryczkom (podobne działanie ma na przykład nalewka ze szczeci). Ma lekkie działanie moczopędne, przydające się przy chorobach nerek. Dodatkowo wskazuje się jej delikatne działanie regulujące nadciśnienie. Napar jest bardzo delikatny i można używać go do przemywania oczu, kiedy są zmęczone i wysuszone, na przykład przez zbyt długie siedzenie przy ekranie komputera. Olejki eteryczne z trybuli są do dziś pozyskiwane w celach leczniczych, jednak możesz samodzielnie przygotowywać napary albo po prostu dodawać świeżej trybuli do potraw, aby cieszyć się jej leczniczym działaniem. To wartościowe źródło wapnia, żelaza i magnezu.

Trybula, Anthriscus cerefolium i zbliżenie na jej liście, a także jako przyprawa w kuchni

Trybula ogrodowa Anthriscus cerefolium – uprawa krok po kroku

Trybula ogrodowa – wymagania siedliskowe

Mało kto wie, że trybula ogrodowa, podobnie jak anyż (biedrzeniec), można uprawiać w naszych warunkach klimatycznych. Oczywiście liście i susz można kupić, jest w nie zaopatrzony każdy sklep zielarski i ze zdrową żywnością, ale wymagania roślin są niewielkie, więc warto spróbować uprawy w gruncie. Uprawa zaczyna się od bezpośredniego wysiania nasion. Trybulę można uprawiać w dwóch terminach – wczesną wiosną i jesienią, na przykład na zagonach, na których rosła fasolka szparagowa lub kapusta włoska. Nasiona są bardzo drobne (1 g to ok 450 sztuk!), dlatego przed wysianiem miesza się je z piaskiem. Można je kupić w sklepach ogrodniczych.

Stanowisko dla trybuli powinno być półcieniste, ale roślina dobrze radzi sobie także w pełnym słońcu. Przy zbyt intensywnym nasłonecznieniu liście mogą stać się łykowate, ale raczej zdąży się je zebrać zanim tak się stanie. Uprawa najlepiej udaje się na podłożu przepuszczalnym i dość żyznym. Głęboko i świeżo uprawionym, odpowiednio przygotowanym pod siew. Można także uprawiać ją w skrzynkach, na przykład na balkonie lub oknie kuchennym.

Mało wymagająca trybula

Trybula nie będzie od nas wymagała za dużo czasu ani uwagi. Oczywiście ważne jest nawadnianie, zwłaszcza w uprawie pojemnikowej, ale jeśli raz zapomnisz ją podlać, nic się nie stanie. W okresie największych upałów warto jednak nawadniać ją każdego dnia. Trybula nie lubi mieć przesuszonego podłoża i konkurencji w postaci chwastów. Można jednak sadzić ją blisko wyższych roślin, na przykład pomidorów czy sałaty.

Ważnym zabiegiem pielęgnacyjnym jest nawożenie z wykorzystaniem nawozów organicznych. Dobrze sprawdza się i obornik, i kompost. Podaje się je jeszcze przedsiewnie, pogłównie można podawać wyłącznie nawozy mineralne lub humusowe (z dżdżownic kalifornijskich), ale nie jest to konieczne. Pojedynczy zabieg wystarczy, zwłaszcza że od momentu wschodu, do zbioru najczęściej mija zaledwie 7 tygodni.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 95,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny