Wszędobylska emalia

Naczynia emaliowane, tak popularne kiedyś, znowu wracają do łask. Zostały szczególnie upodobane przez miłośników stylu retro, ale każdy z nas spogląda na nie z rozczuleniem. U wielu osób te tradycyjne naczynia wywołują miłe wspomnienia. Przypominamy sobie babciną zupę podgrzaną w emaliowanym rondlu i ciepłe kakao podane w kubku pokrytym emalią. Emalia jest bez wątpienia nierozerwalnie związana z polską kuchnią. Ale czym właściwie jest?

W czym gotowały nasze babcie? Kultowe wyposażenie kuchni

Techniki emalierskie polegają na zdobieniu produktów metalowych szklistymi powłokami. Znane były już we wczesnym średniowieczu, a w Europie zachodniej rozpowszechniły się między XI a XIV wiekiem. Emaliowana powłoka to mieszanina sproszkowanych minerałów, topników i pigmentów, stopiona w wysokiej temperaturze 800-900°C. Sproszkowana emalia mieszana jest z wodą, kładziona na metal i wypalana. Wyrób powoli wysycha, a później jest polerowany, dzięki czemu zyskuje specyficzny błysk. Niegdyś emaliowano przede wszystkim wyroby ze złota i miedzi, by pokryć je piękną warstwą ochronną. Później zaczęto emaliować przedmioty użytkowe, takie właśnie jak garnki, miski, kubki, dzbanki, kafejniki i kanki. Współcześnie, oprócz artykułów kuchennego wyposażenia, znajdziemy również emaliowane wanny, umywalki i zlewy. Ta szklista powłoka oprócz niewątpliwego wymiaru estetycznego, ma też praktyczne zastosowanie – chroni wyroby przed rdzewieniem i przedostawaniem się szkodliwych substancji do naszego organizmu.

Emaliowane zestawy garnków, rondle, małe garnuszki i inne naczynia królowały w kuchniach naszych babć, ale do dzisiaj znajdziemy je w domach zwolenników stylu retro czy prowansalskiego. Ta wieloletnia obecność tego typu wyrobów w polskich kuchniach świadczy o ich niezawodności. Na przestrzeni lat wzrosła jakość ich wytwarzania, a także poszerzyła się gama dostępnych kolorów i wzorów. Dzisiaj producenci naczyń emaliowanych starają się odtwarzać wzornictwo dawnych lat – piękne motywy kwiatowe i ludowe, wzory warzyw i owoców, kurek, kogutów i dużych grochów. A wszystko to na tle soczystych lub pastelowych barw. 

W czym gotowały nasze babcie? Kultowe wyposażenie kuchni

Długowieczne żeliwo – z pokolenia na pokolenie

Popularne było także żeliwo – naturalny i niezwykle wytrzymały materiał, uznawany za długowieczny. Żeliwne wyroby były odporne na różne uszkodzenia mechaniczne, zarysowania, działanie wysokiej temperatury, a przy tym wszystkim były bezpieczne w kontakcie z żywnością. Najbardziej znanym naczyniem jest brytfanna żeliwna, niewątpliwie ceniona przez nasze babcie, ale i przez dzisiejsze panie domu. Wykonana z surowego żeliwa lub dodatkowo pokryta, wcześniej już wspomnianą, powłoką emaliowaną. Koniecznie wyposażona w pokrywkę, umożliwiającą duszenie potraw, które nabierały miękkości i soczystości. Głębokie brytfanny, zwane gęsiarkami, pozwalały na upieczenie gęsi, kaczki i kury w całości. Przyrządzano w nich gulasze mięsne i warzywne, potrawki, gołąbki, rolady w sosie i wiele innych. W tych mniejszych wypiekano nawet chleb. Używane mogły być na gazie, ale i w piecu.

W czym gotowały nasze babcie? Kultowe wyposażenie kuchni

Z żeliwa wykonywano również inne elementy kuchennego wyposażenia – kociołki, garnki, moździerze i patelnie. Do dzisiaj właśnie takie produkty w nowoczesnym wydaniu znajdziemy w ofercie wielu sklepów. Patelnie miały niższe lub wyższe ścianki, dzięki czemu niektóre modele pozwalały na smażenie, a inne na przyrządzanie gulaszy, mięs w sosie i potrawek. Wykonane z żeliwa cechowały się niezwykłą odpornością na wysokie temperatury, dlatego podobnie jak brytfanny, używane były jako klasyczne patelnie na kuchence do smażenia potraw, jak i jako naczynia do zapiekania potraw w piekarniku. Niepokryte żadną powłoką niwelowały ryzyko jej uszkodzenia, stając się produktem na długie lata użytkowania.

W czym gotowały nasze babcie? Kultowe wyposażenie kuchni

artykuł sponsorowany

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 0,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny