Zimowla pszczół – jak wygląda zimowe życie w ulu?

Rok pszczelarski to niezwykły cykl, w którym natura i praca tysięcy owadów splatają się w harmonijną całość. Każda pora roku niesie dla pszczół inne zadania i wyzwania. Wiosną rodzina budzi się do życia, matka zaczyna intensywnie czerwić, a robotnice wylatują po pierwszy pyłek i nektar, by odbudować siłę po zimie. Latem praca ula osiąga apogeum, Jest to czas największej aktywności, zbiorów i produkcji miodu. Wtedy ul tętni życiem, a wylotki przypominają ruchliwe lotnisko. Jesienią tempo życia stopniowo zwalnia, pszczoły gromadzą zapasy, przygotowują gniazdo i zacieśniają szeregi, aby przetrwać nadchodzące chłody. Wreszcie nadchodzi zima – najtrudniejszy okres w roku pszczelarskim. To czas próby, kiedy owady nie mogą już czerpać z darów przyrody i muszą polegać wyłącznie na tym, co zgromadziły wcześniej. Zimowla nie jest jednak snem, lecz szczególnym stanem czuwania i oszczędzania energii. Ul, który z zewnątrz wydaje się cichy i martwy, wewnątrz tętni życiem. Tysiące pszczół tworzą kłąb zimowy, by wspólnie przetrwać mroźne miesiące i doczekać kolejnej wiosny. To właśnie zimowla, ukryta, cicha faza cyklu, stanowi fundament przyszłorocznej siły rodziny pszczelej.
Czym jest zimowla?
Zimowla to szczególny okres w życiu rodziny pszczelej, trwający od późnej jesieni aż do pierwszych ciepłych dni wiosny. To czas, w którym pszczoły nie mogą korzystać z zasobów natury – kwiaty są uśpione, a temperatura uniemożliwia loty i zbieranie nektaru. Cała uwaga roju skupia się więc na przetrwaniu w ulu, który staje się swoistą zimową twierdzą. Zimowla nie oznacza jednak snu ani całkowitego bezruchu. Pszczoły są cały czas aktywne, choć ich aktywność wygląda zupełnie inaczej niż wiosną czy latem. Owady gromadzą się w kłąb zimowy – zwartą kulę utworzoną z tysięcy osobników, które wspólnie utrzymują ciepło. W centrum znajduje się matka pszczela, której życie i bezpieczeństwo są priorytetem dla całej rodziny. Robotnice tworzą na przemian warstwy zewnętrzne i wewnętrzne. Gdy jedne owady ogrzewają matkę i czerw, inne otaczają je niczym żywa tarcza, a po pewnym czasie zamieniają się miejscami. Dzięki takiej organizacji rodzina pszczela potrafi utrzymać stałą temperaturę wewnątrz kłębu, niezależnie od tego, czy na zewnątrz panuje lekki mróz, czy siarczyste zimno. To właśnie fenomen zimowli sprawia, że pszczoły, istoty tak małe i pozornie kruche, są w stanie przeżyć najtrudniejszy okres w roku i rozpocząć kolejny sezon z nową siłą.
Co dzieje się z pszczołą w temperaturze poniżej 10°C?
Dla pszczół temperatura otoczenia ma kluczowe znaczenie. Gdy jest ciepło, owady swobodnie latają, zbierają nektar i pyłek, a ich organizmy funkcjonują na pełnych obrotach. Jednak gdy słupek rtęci spada poniżej 10°C, pszczoły radykalnie zmieniają swoje zachowanie. Temperatura otoczenia to jeden z najważniejszych czynników determinujących życie pszczół. Gdy latem powietrze nagrzewa się do 20–25°C, pszczoły osiągają pełnię swoich możliwości, energicznie latają, zbierają nektar, budują plastry i wychowują czerw. Jednak gdy słupek rtęci spada poniżej 10°C, wszystko się zmienia. Ta granica termiczna jest dla pszczół jak sygnał: „koniec pracy w polu, czas zamknąć się w ulu i skupić na przetrwaniu”.
Zanik zdolności do lotu
Przy temperaturze niższej niż 10°C pszczoły przestają latać, ich mięśnie skrzydeł nie są w stanie efektywnie pracować w takich warunkach. Owady stają się powolne i ociężałe, a próba wylotu kończyłaby się dla nich śmiercią z wychłodzenia. Pojedyncza pszczoła, która znalazłaby się na zewnątrz w temperaturze niższej niż 10°C, bardzo szybko traci zdolność poruszania się. Jej mięśnie lotne przestają pracować efektywnie, skrzydła nie unoszą jej już w powietrze, a ciało stopniowo sztywnieje. Jeśli taka pszczoła nie wróci natychmiast do ula, czeka ją śmierć z wychłodzenia. Dlatego jesienne loty w chłodne dni bywają bardzo ryzykowne, nieraz można zobaczyć na ziemi osłabione, nieruchome owady, które nie zdążyły wrócić do gniazda.
Wchodzenie w tryb oszczędzania energii
Wraz z nadejściem chłodów pszczoły instynktownie ograniczają aktywność na zewnątrz. Zbieraczki, które latem codziennie opuszczały ul setki razy, teraz pozostają w środku. Cała rodzina stopniowo gromadzi się bliżej plastrów z zapasami i zaczyna tworzyć kłąb zimowy – żywą kulę, w której panuje zupełnie inny rytm niż podczas ciepłych miesięcy. Poniżej tej granicy pszczoły instynktownie skupiają się na oszczędzaniu energii. Zbieraczki wracają do ula, a cała rodzina zaczyna zacieśniać szeregi, formując kłąb zimowy. Ich metabolizm ulega spowolnieniu, pszczoły żyją dłużej niż latem, bo nie zużywają sił na loty i intensywną pracę.
Skupienie na utrzymaniu ciepła
Zamiast latać, pszczoły koncentrują się na wytwarzaniu ciepła wewnątrz ula. Wspólnymi siłami podnoszą temperaturę kłębu, drgając mięśniami i gromadząc się blisko siebie. To właśnie dzięki tej zdolności rodzina pszczela może funkcjonować jak jeden „superorganizm”, który ogrzewa siebie i swoją matkę. W niskich temperaturach pszczoły przechodzą w tryb oszczędności. Ich metabolizm spowalnia, dzięki czemu pojedyncze robotnice mogą żyć znacznie dłużej niż latem, nawet do kilku miesięcy. Latem intensywnie pracująca pszczoła żyje średnio 30–40 dni, zimą ta sama robotnica może dożyć wiosny. To właśnie dzięki zimowej „ekonomii” owady są w stanie przetrwać wiele tygodni bez możliwości uzupełniania zapasów.
Granica życia i śmierci
Dla pojedynczej pszczoły temperatura poniżej 10°C na zewnątrz oznacza ogromne ryzyko – owad, który oddali się od ula, może szybko osłabnąć i zginąć. Dlatego pszczoły w tym czasie pozostają w gnieździe i korzystają z zapasów. Zimą ich życie toczy się wewnątrz ula, a cała społeczność działa zgodnie z zasadą „razem łatwiej przetrwać”. Dla pszczoły indywidualnej, oddzielonej od rodziny, temperatura poniżej 10°C jest praktycznie nie do przetrwania. Owady nie mają futra ani izolacji, ich siłą jest wspólnota. Tylko razem, w setkach czy tysiącach, mogą stworzyć organizm zdolny do utrzymania ciepła. Dlatego zimowla to tak spektakularny przykład pszczelej współpracy – jednostka nie przeżyje, ale rodzina, działając wspólnie, może wytrwać nawet w siarczystych mrozach. Spadek temperatury poniżej 10°C to moment, w którym życie pszczół radykalnie się zmienia. Zbieraczki rezygnują z lotów, cała rodzina skupia się w ulu, metabolizm zwalnia, a głównym celem staje się produkcja ciepła i oszczędne gospodarowanie zapasami. Dla człowieka to niewidoczny proces – ul stoi cicho, pokryty śniegiem. A jednak wewnątrz, w kłębie pszczół, tętni życie, które trwa w rytmie wspólnoty i solidarności aż do pierwszych dni wiosny.

Jak pszczoły zimują?
Jesienią, gdy dni stają się coraz chłodniejsze, pszczoły zaczynają tworzyć tzw. kłąb zimowy czyli zwartą kulę, w której gromadzą się tysiące robotnic. Matka pszczela znajduje się w centrum tego żywego organizmu. Robotnice ściskają się mocno i drgają mięśniami, dzięki czemu wytwarzają ciepło. Pszczoły zewnętrzne chronią wewnętrzne warstwy, a co pewien czas zamieniają się miejscami, aby żadna nie osłabła z zimna. Gdy temperatura na zewnątrz spada poniżej 10°C, pszczoły instynktownie gromadzą się w środku ula i zaczynają tworzyć tzw. kłąb zimowy – zwartą kulę, przypominającą żywy organizm. Nie dzieje się to nagle, lecz stopniowo, wraz z nadejściem chłodnych dni. Jeszcze jesienią można zauważyć, że pszczoły zacieśniają gniazdo, a wraz z pierwszymi mrozami przybierają formę zwartej grupy. Kłąb ma niezwykłą strukturę:
• centrum – w środku znajduje się matka pszczela oraz część robotnic, które ogrzewają ją i chronią. To właśnie tutaj utrzymywana jest najwyższa temperatura, sięgająca 20–25°C, a w okresie rozpoczęcia czerwienia nawet do 35°C.
• warstwa zewnętrzna – tworzą ją pszczoły ściśle przytulone do siebie, które działają jak naturalna izolacja. Ich ciała tworzą barierę chroniącą wnętrze kłębu przed zimnem. Temperatura na obrzeżach może być znacznie niższa, czasem tylko kilka stopni powyżej zera.
• dynamiczna wymiana – pszczoły nie pozostają nieruchome. Co pewien czas te z zewnętrznej warstwy wędrują do środka, aby się ogrzać, a ich miejsce zajmują inne. Dzięki temu żadna pszczoła nie marznie zbyt długo i każda ma szansę odzyskać energię.
Cały kłąb powoli przesuwa się w górę w miarę, jak pszczoły zużywają zapasy miodu np. https://swietokrzyskimiod.pl/pl/p/Miod-gryczany-/94. W ten sposób rodzina „przemieszcza się” po plastrach, systematycznie korzystając ze zgromadzonych wcześniej zapasów. Kłąb zimowy jest doskonałym przykładem pszczelej organizacji i solidarności. Pojedyncza pszczoła nie miałaby szans przeżyć zimy, ale razem jako superorganizm potrafią stworzyć żywy system grzewczy, który zapewnia im bezpieczeństwo aż do pierwszych dni wiosny.
Jak pszczoły regulują temperaturę podczas zimowli?
Utrzymanie odpowiedniej temperatury w ulu zimą to dla pszczół kwestia życia i śmierci. Choć są owadami zmiennocieplnymi, w zimowli funkcjonują jak jeden wielki organizm stałocieplny zdolny do utrzymania stałego ciepła niezależnie od warunków na zewnątrz. Pszczoły nie mają pieca ani grzejnika, ciepło produkują same, drgając mięśniami odpowiedzialnymi za lot. Co ciekawe, nie poruszają przy tym skrzydłami, a jedynie „rozgrzewają” swoje ciało wibracjami. Ta mikroskopijna praca tysięcy owadów sumuje się w ogromną energię cieplną. W centrum kłębu, tam gdzie znajduje się matka i później czerw, temperatura może wzrosnąć nawet do 30–35°C. Na obrzeżach kłębu pszczoły ściśle przylegają do siebie, tworząc warstwę izolacyjną. Tam temperatura spada, czasem do kilku stopni powyżej zera. Aby żadna z robotnic nie zmarzła, pszczoły regularnie się zamieniają – zmarznięte zewnętrzne osobniki przesuwają się do środka, a rozgrzane wychodzą na powierzchnię. Dzięki tej wymianie cały kłąb utrzymuje równowagę cieplną.
Jeśli na dworze panują silne mrozy, pszczoły zwiększają częstotliwość drgań mięśni, aby wytworzyć więcej ciepła. Gdy jednak zima jest łagodniejsza, kłąb staje się luźniejszy, a pszczoły nie muszą wkładać tyle energii w ogrzewanie. W ten sposób oszczędzają zapasy miodu. Oprócz ciepła ważna jest także odpowiednia wilgotność powietrza w ulu. Pszczoły, zużywając zapasy i oddychając, wytwarzają parę wodną. Aby nie dopuścić do zawilgocenia plastrów i rozwoju pleśni, owady regulują ruch powietrza w ulu, poruszając skrzydłami w kontrolowany sposób. To naturalna wentylacja, która chroni ul przed wilgocią i zapewnia dopływ świeżego powietrza. Dzięki niezwykłej organizacji pszczoły potrafią utrzymać w środku ula warunki sprzyjające życiu, nawet gdy na zewnątrz panują siarczyste mrozy. Tworzą żywy system grzewczy i wentylacyjny, który zapewnia im przetrwanie i pozwala wiosną znów wylecieć po pierwszy pyłek. Dzięki wspólnej pracy rodzina pszczela utrzymuje w ulu stabilną temperaturę:
• w środku kłębu – około 20–25°C w okresie spoczynku, a gdy matka zaczyna składać jaja, temperatura wzrasta nawet do 30–35°C,
• na obrzeżach kłębu – temperatura jest niższa, ale rzadko spada poniżej kilku stopni Celsjusza, nawet przy dużym mrozie na zewnątrz.
To właśnie niezwykła zdolność do regulowania ciepła sprawia, że pszczoły mogą przetrwać surową zimę.
Czy pszczoły śpią zimą?
Pszczoły nie zapadają w sen zimowy jak niedźwiedzie. Zimowla to stan spoczynku względnego – owady ograniczają aktywność, nie latają, nie wychowują nowych pokoleń (z wyjątkiem późniejszego okresu), ale wciąż są czujne i stale pracują nad utrzymaniem ciepła w ulu. Można powiedzieć, że to czas „oszczędzania energii”.
Co pszczoły robią w trakcie zimowli?
Choć zimą ul z zewnątrz wydaje się martwy i cichy, w jego wnętrzu cały czas trwa życie. Zimowla nie oznacza snu ani hibernacji. Pszczoły pozostają aktywne, ale ich działania skupiają się na jednym celu: przetrwać do wiosny. Podstawową czynnością pszczół zimą jest utrzymywanie zwartego kłębu. Tysiące robotnic siedzi przytulonych do siebie, tworząc żywy organizm zdolny do utrzymywania ciepła. Pszczoły zewnętrzne izolują wnętrze od zimna, a gdy się wychłodzą, zamieniają się miejscami z tymi ze środka.
Robotnice drgają mięśniami odpowiedzialnymi za lot, nie poruszając skrzydłami. W ten sposób produkują ciepło, które rozgrzewa cały kłąb i chroni matkę pszczelą oraz ewentualny czerw przed zamarznięciem. To właśnie ta praca pozwala utrzymać temperaturę w środku na poziomie 20–25°C, a w okresie wychowu czerwiu nawet 30–35°C. Zimą pszczoły nie mają dostępu do kwiatów, dlatego ich jedynym źródłem energii jest miód zgromadzony w plastrach. Kłąb zimowy powoli przemieszcza się w górę , „podążając” za zapasami. Robotnice przekazują sobie pokarm z wola do wola, karmiąc przy tym matkę. Matka znajduje się w centrum kłębu i jest stale otoczona przez robotnice. To one karmią ją i ogrzewają, zapewniając jej bezpieczeństwo. W drugiej połowie zimy, gdy matka rozpoczyna czerwienie, pszczoły dodatkowo intensyfikują ogrzewanie środka kłębu.
Pszczoły zimą nie latają i nie wykonują typowych letnich zadań. Ich jelita gromadzą resztki pokarmu, a pierwszą okazję do oczyszczenia organizmu mają dopiero podczas oblotu wiosennego, w cieplejszy dzień. Z tego powodu tak ważna jest cisza i spokój, niepokojone zimą pszczoły mogłyby przedwcześnie próbować wylecieć i zginąć. Oprócz ciepła pszczoły dbają także o wentylację ula. Poruszając skrzydłami, mogą poprawiać cyrkulację powietrza, aby wewnątrz nie gromadziła się wilgoć, która jest dla nich groźniejsza niż mróz. W trakcie zimowli pszczoły nie śpią – pracują inaczej niż latem. Ich życie skupia się wokół kłębu: ogrzewają się nawzajem, korzystają z zapasów, chronią matkę i utrzymują odpowiedni mikroklimat w ulu. To cicha, nieprzerwana współpraca, której owocem jest przetrwanie do pierwszych dni wiosny.
Jak długo trwa zimowla?
Zimowla pszczół to najdłuższy i najtrudniejszy etap w całym roku pszczelarskim. Jej początek i koniec nie są sztywno wyznaczone kalendarzem, lecz zależą od pogody, dostępności pożytków i kondycji rodziny pszczelej. Najczęściej zimowla rozpoczyna się w listopadzie, kiedy temperatura na zewnątrz spada poniżej 10°C i pszczoły przestają wylatywać z ula. To wtedy tworzą kłąb zimowy i przechodzą w tryb oszczędzania energii. W niektórych latach, gdy jesień jest chłodniejsza, proces ten zaczyna się wcześniej, już w październiku. Zimowla trwa zazwyczaj od 4 do 5 miesięcy, ale w surowszych warunkach klimatycznych może się wydłużyć nawet do pół roku. W tym czasie pszczoły nie opuszczają ula, żywią się wyłącznie zgromadzonymi zapasami i koncentrują się na utrzymaniu odpowiedniej temperatury wewnątrz kłębu. To okres największego wyzwania dla ich organizacji i odporności.
Zimowla kończy się wczesną wiosną, gdy pojawiają się pierwsze cieplejsze dni. Temperatura powyżej 10°C pozwala pszczołom na tzw. oblot oczyszczający – pierwszy od miesięcy lot poza ul, podczas którego opróżniają jelita z nagromadzonych resztek pokarmu. Jest to moment niezwykle ważny dla zdrowia rodziny, bo zbyt długie zatrzymywanie kału mogłoby prowadzić do chorób jelitowych. Po pierwszym oblocie pszczoły zaczynają coraz intensywniej opuszczać ul i korzystać z pierwszych źródeł pyłku, takich jak leszczyna, wierzba czy krokusy. Równocześnie matka pszczela rozpoczyna intensywne czerwienie, a rodzina z tygodnia na tydzień wraca do rytmu pełnego życia. Zimowla kończy się więc nie nagle, lecz płynnie przechodzi w wiosenne odrodzenie ula.
Jak pszczelarz może pomóc pszczołom zimą?
Choć zimowla to naturalny proces, który pszczoły wypracowały przez miliony lat ewolucji, w warunkach współczesnego pszczelarstwa owady w dużej mierze polegają na wsparciu człowieka. Zadaniem pszczelarza jest stworzenie pszczołom takich warunków, by zminimalizować ryzyko strat i pozwolić rodzinie wyjść z zimy w dobrej kondycji. Jeszcze jesienią pszczelarz musi zadbać o to, by w każdym ulu znajdowało się wystarczająco dużo zapasów miodu lub syropu cukrowego. Standardowo przyjmuje się, że rodzina pszczela potrzebuje na zimę około 15–20 kg pokarmu. Bez tego ryzyko głodu i osłabienia w zimie jest ogromne.
Pszczoły potrafią wytworzyć ciepło, ale nie powinny tracić go na darmo. Dlatego pszczelarz ociepla ule od góry i dba o to, by nie stały one w przeciągach. Często ule ustawia się w miejscu osłoniętym od wiatru, np. przy lesie, żywopłocie lub specjalnych parawanach. Dodatkowe maty ocieplające czy poduszki z trocin na powałce pomagają utrzymać stabilną temperaturę. Nawet najlepiej ocieplony ul nie przetrwa zimy, jeśli będzie w nim zbyt wilgotno. Para wodna powstaje naturalnie kiedy pszczoły oddychają i zużywają zapasy. Jeśli wilgoć skrapla się na ściankach ula, może kapać na kłąb i wychładzać owady, co jest bardziej groźne niż sam mróz. Dlatego pszczelarz zapewnia dobre przewietrzanie ula, np. przez lekko uchylony wylotek czy siatkowaną dennicę.
Pszczoły zimą są niezwykle wrażliwe na zakłócenia. Każde uderzenie, hałas czy niepotrzebne otwieranie ula zmusza rodzinę do zwiększenia aktywności, a to oznacza szybsze zużywanie zapasów i niepotrzebne osłabienie. Rolą pszczelarza jest więc zapewnienie ciszy i spokoju – dogląda pasieki z zewnątrz, obserwuje ślady na śniegu, ale nie ingeruje w życie ula bez wyraźnej potrzeby. Doświadczony pszczelarz potrafi ocenić, czy rodzina ma jeszcze zapasy, ważąc ul lub nasłuchując dźwięków pszczół. Jeśli okaże się, że pożywienia brakuje, można zastosować dokarmianie awaryjne, np. ciastem miodowo-cukrowym. Takie działania muszą być jednak wyjątkowe, najlepiej, gdy rodzina ma wszystko przygotowane jeszcze jesienią. Zimą pszczołom zagrażają także myszy, kuny czy dzięcioły. Dlatego pszczelarz zakłada specjalne kraty wylotowe, które pozwalają pszczołom oddychać i wylatywać na wiosnę, ale nie wpuszczają intruzów do środka.
Pomoc pszczelarza w zimie nie polega na ciągłym doglądaniu uli, lecz na mądrym przygotowaniu rodzin do zimowli i czuwaniu nad nimi z dystansu. To właśnie jesienne zapasy, dobra izolacja, właściwa wentylacja i spokój decydują o tym, czy pszczoły doczekają wiosny w sile. Wtedy, gdy pojawią się pierwsze ciepłe promienie słońca, ul znów ożyje, a pszczelarz będzie mógł z dumą obserwować owady, które bezpiecznie przetrwały najtrudniejszy czas roku. Rola pszczelarza w czasie zimowli polega głównie na zapewnieniu pszczołom odpowiednich warunków jeszcze jesienią, zanim nadejdą mrozy. Najważniejsze działania to:
• Zapewnienie zapasów – każda rodzina musi mieć wystarczającą ilość miodu lub podanego syropu cukrowego, by starczyło im do wiosny.
• Izolacja i ochrona ula – ocieplenie ścian i daszków, uszczelnienie szpar, ustawienie uli w zacisznym miejscu, osłoniętym od wiatru.
• Wentylacja – pszczoły produkują parę wodną, więc ważne jest zapewnienie odpowiedniego przepływu powietrza, aby w ulu nie gromadziła się wilgoć.
• Spokój i cisza – pszczoły zimą są bardzo wrażliwe na niepokój. Pszczelarz nie powinien otwierać ula ani nadmiernie go poruszać.
• Kontrola wagi uli – ważenie pozwala sprawdzić, czy zapasy nie kończą się zbyt szybko.
Znaczenie zimowli dla przyszłorocznej siły rodziny
Zimowla to nie tylko czas przetrwania, to fundament całego następnego sezonu. Od tego, w jakiej kondycji pszczoły wyjdą z zimy, zależy ich zdolność do rozwoju, zbierania nektaru i produkcji miodu w kolejnym roku. Rodzina, która przeszła zimę spokojnie i w dobrym zdrowiu, wiosną szybko odbudowuje liczebność. Młode robotnice podejmują pierwsze loty, matka intensywnie czerwi, a ul w krótkim czasie odzyskuje siłę. Takie rodziny są gotowe wykorzystać wczesne pożytki, jak wierzba czy rzepak, co daje im przewagę w całym sezonie. Z kolei rodziny, które wyszły z zimowli osłabione z małą liczbą pszczół, niedoborem zapasów lub z objawami chorób potrzebują tygodni, a czasem miesięcy, by wrócić do równowagi. W praktyce oznacza to opóźnienie w rozwoju, mniejsze zbiory miodu i większe ryzyko strat. Dlatego zimowla jest okresem kluczowym, to swoisty „egzamin dojrzałości” dla pszczół i ich pszczelarza. Silna i zdrowa zimowla to gwarancja obfitej wiosny i lata, a także dowód, że współpraca człowieka z naturą układa się harmonijnie.
Podsumowanie
Zimowla to jeden z najbardziej fascynujących momentów w życiu rodziny pszczelej. Ul, który zimą z zewnątrz wydaje się martwy, w rzeczywistości jest pełen życia – pszczoły zgromadzone w kłębie tworzą niezwykły system grzewczy i wentylacyjny, który pozwala im przetrwać najtrudniejsze miesiące roku. To czas, w którym owady nie śpią, lecz ograniczają aktywność, karmią matkę, korzystają z zapasów i stale dbają o równowagę cieplną oraz wilgotnościową ula. Zimowla trwa kilka miesięcy, od późnej jesieni aż po pierwszy oblot wiosenny. To właśnie ten okres stanowi dla pszczół największą próbę: jeśli rodzina przejdzie go w dobrej kondycji, będzie gotowa do intensywnego rozwoju i zbiorów w nowym sezonie.
Rola pszczelarza w zimie sprowadza się do mądrego przygotowania rodzin: zapewnienia zapasów, ochrony przed zimnem i wilgocią, a przede wszystkim spokoju. Dzięki temu pszczoły mogą bezpiecznie przeżyć zimę i wiosną znów wyruszyć na kwitnące łąki. Zimowla to niezwykła lekcja współpracy i solidarności. Pokazuje, że nawet w najtrudniejszych warunkach tysiące owadów potrafią działać jak jeden organizm, w którym każda jednostka ma znaczenie. To właśnie ta harmonia sprawia, że pszczoły od milionów lat są symbolem pracowitości, wytrwałości i życia w zgodzie z rytmem natury. Choć z zewnątrz ul zimą wydaje się martwy, w środku trwa cicha, rytmiczna praca – tysiące pszczół razem tworzą żywy grzejnik, w którym matka i cała rodzina czekają na wiosnę. Pszczoły nie śpią, lecz oszczędnie gospodarują energią i zapasami, a pszczelarz, dbając o ich bezpieczeństwo i spokój, daje im szansę na mocny start, gdy tylko pojawią się pierwsze kwiaty.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ) o zimowli pszczół
1. Czy pszczoły zimą śpią?
Nie, pszczoły nie zapadają w sen zimowy. Tworzą kłąb zimowy, w którym są stale aktywne – drgają mięśniami, aby wytwarzać ciepło, karmią matkę i stopniowo korzystają z zapasów.
2. Jak długo trwa zimowla?
Zimowla zaczyna się zwykle w listopadzie, gdy temperatura spada poniżej 10°C, i trwa do pierwszych ciepłych dni wiosny – najczęściej 4–5 miesięcy. Kończy się wraz z oblotem oczyszczającym.
3. Jaka jest temperatura wewnątrz ula zimą?
W centrum kłębu utrzymywana jest temperatura około 20–25°C, a gdy matka zaczyna czerwić nawet do 35°C. Na obrzeżach kłębu temperatura może spadać do kilku stopni powyżej zera.
4. Co jedzą pszczoły zimą?
Pszczoły korzystają wyłącznie z zapasów zgromadzonych latem, głównie miodu i pierzgi. Dlatego tak ważne jest, aby pszczelarz zadbał o odpowiednią ilość pokarmu przed nadejściem zimy.
5. Czy pszczoły mogą opuszczać ul zimą?
Zimą pszczoły nie wylatują. Dopiero podczas pierwszego ciepłego dnia (powyżej 10°C) odbywają tzw. oblot oczyszczający, aby opróżnić jelita z nagromadzonych resztek pokarmu.
6. Jak pszczoły wytwarzają ciepło?
Ciepło powstaje dzięki drganiu mięśni lotnych. Pszczoły nie poruszają skrzydłami, lecz wibrują mięśniami, co daje efekt podobny do grzałki, w centrum kłębu temperatura jest zawsze dodatnia, niezależnie od mrozu na zewnątrz.
7. Jak pszczelarz może pomóc pszczołom zimą?
Najważniejsze to: zapewnić odpowiednie zapasy, ocieplić ule, zadbać o wentylację i spokój. Pszczoły same potrafią utrzymać ciepło, ale potrzebują dobrych warunków i ciszy, by nie zużywać energii bez potrzeby.
8. Czy wszystkie pszczoły w ulu przeżywają zimę?
Nie. Zimowla to okres naturalnej selekcji – część starszych robotnic ginie, a do wiosny doczekują przede wszystkim te młodsze i silniejsze, które będą tworzyć podstawę rodziny w nowym sezonie.